Czy to takie dziwne, że chcą mieć wolne?
Autor:
Gość: m
IP: *.ap124.ftth.ucom.ne.jp
02.11.07, 04:46
Artykuł napisany jest w takim tonie, jakby to była sytuacja kryzysowa, jakiś
absurd, że nie można kupić ziemniaków. Jakby nie można było podać gościom czegoś
innego do jedzenia. Wszak rodzina chyba zrozumie, że nie będzie uczty, skoro
przyjeżdżają niezapowiedziani, a sklepy zamknięte.
Tylu właścicieli odgrażało się, że otworzą sklepy, a jednak tego nie zrobili.
Zastanawialiście się dlaczego? Może jednak podoba im sie to, że mogą tak samo
jak wy pójść spokojnie na cmentarz, a potem zjeść obiad z rodziną? Z
przyjemnością zrzucili winę na PIS i bardzo dobrze, nie mają się czego wstydzić!
Gdyby nie zakaz, to nie mogliby po prostu zamknąć sklepu, bo klienci by się
obrazili, że ziemniaków nie mogą kupić, a tak to nie ich wina, to PIS, a oni
mają jeden dzień odpoczynku, którego potrzebowali tak samo jak my wszyscy.
Ta panika w poszukiwaniu ziemniaków pokazuje, jak bardzo rozpieszczonym i
nieporadnym narodem staliśmy się przez kilkanaście ostatnich lat. Pamiętam, że
kiedy byłam mała (nie tak dawno, teraz mam 23 lata), sklepy były zamknięte nie
tylko w święta, ale i we wszystkie niedziele i... w co drugą sobotę! Istniało
coś takiego jak sobota pracująca i niepracująca. I jakoś zawsze mieliśmy w
weekend na obiad ziemniaki. Nie, moi drodzy, nie mieliśmy własnego pola
ziemniaków ani magicznego kapelusza - robiliśmy zakupy w piątek i w sobotę
pracującą! To naprawdę nie jest niemożliwe! Uwierzmy w to, że da się zrobić
zakupy z jednodniowym wyprzedzeniem! Nie róbmy z siebie upośledzonych życiowo
ofiar łatwego życia...