Nie byłoby żadnego kombinowania. I niepotrzebne byłyby kontrole.
W Niemczech normalnie co niedzielę, zamknięte są wszystkie sklepy i nikt z tego
powodu tam nie płacze, oprócz budżetu państwa i właścicieli tych sklepów, bo
mają mniejsze niż by mogli mieć dochody.
Trzeba pamiętać, że najwięcej zarabiają na pracy w niedzielę właściciele
sklepów, a nie ich pracownicy.
A każdy normalne ułożony człowiek, nawet pracujący 6 dni w tygodniu od rana do
wieczora jest w stanie zrobić zakupy w tygodniu, wiem, bo sam tak daję radę.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.