To są właśnie echa odchodzącej (na szczęście) władzy. Mam nadzieję, że nowa coś
z tym zrobi. Moim zdaniem, jeśli znajdzie się chętny coś kupić w święto i chętny
mu to sprzedać, a co więcej zgadzający się na pracę w święta pracownik
(podpisując umowę wiedział o tym) to nie widzę tu potrzeby żadnych odgórnych
regulacji. Ale jak widać "uwolnienie gospodarki" made in Kaczyński i Giertych
właśnie tak wygląda. Pewnie woleliby, żeby każdy w niedzielę i święta siedział
cały dzień w kościele i w domu. A ja np. wolałbym skoczyć na zakupy. Niestety to
niemożliwe w tym rydzykowym kraju...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.