Do wycinki jednego drzewa, żeby wyrównać powstałe straty w
odtwarzaniu tlenu, należałoby ściąć pięciu "heniów" - taki jest
bilans, drodzy państwo. Albo skasować jeden duży samochód, bo
samochody to największa konkurencja dla ludzi w dostępie do
powietrza - mozna szacować, że w 2-milionowej aglomeracji samochody
zużywają nawet 100 razy więcej tlenu, niż ludzie. Niestety, ludzie
to wyjątkowo głupie zwierzątka - podcinają dosłownie gałęzie na
których siedzą. W każdym mieście mamy całe masy głupich urzędników,
którzy pozwalają na bezładną wycinkę - tak naprawdę to zaledwie
promil wycinek ma związek z jakąś sensowną rozbudową - wystarczy
zobaczyć w Sosnowcu, jak wycięto całe szpalery drzew przy szkołach i
boiskach - pewnie ze względu na pyłki. Dorodna topola pyli przez
tydzień, a przez rok dostarcza tlenu dla 5-10 ludzi. Dzieciakom na
alergię na pewno wiele nie pomoże, jak zamiast tlenu będą wdychać
rakotwórcze spaliny z autobusów i ciężarówek. Zanim sadzonka
osiągnie takie rozmiary, minie 50 lat.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.