Koledze sąsiad z góry zalał łazienkę. Szanowna firma Allianz
wypłaciła mu 24 złote, bo na tyle wyceniła straty w swoich
kalkulatorach czy czymś. Oczywiście to że woda dostała się za płytki
i smród był taki że i tak wszystko było do zkucia nikogo nie
obchodzi. Kup pan sobie puszkę farby i pomaluj łazienkę.
Oczywiście to była ostatnia polisa w tej firmie chociaż co chłopak
się później nałaził (tam była sprawa z cesją na bank jeszcze) to
jego. Przez pół roku musiał im jeszcze płacić składki.
Banda obiboków. I paradoksalnie pozycja międzynaroodwej korporacji to
pogłębia, bo pojedynczy trybik/pracownik ma w dupie renomę firmy
która w ubezpieczeniach jest tak istotna.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.