Nie ma w tym mieście atmosfery wspólnego dobra, kultury przestrzeni
publicznej, szacunku dla dziedzictwa, są robole, przepracowani i
niedofinansowani, mknący z krzywą gębą do mieszkania, zjeść kolajcę
w "walnąć się" przed TV i zapomnieć z puszką piwa o szarym
otoczeniu. I jak my tu mamy mówić o architekturze brutalistycznej?
Pokolenia muszą minąć. Ale wtedy niewiele się ostanie.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.