Tak to będzie dalej wyglądało w najbardziej podstawowych kwestiach, projektach
w najoczywistszy sposób opłacalnych i korzystnych dla wszystkich (nie
wspominając już nawet o ewentualnych ambitniejszych inwestycjach w
najważniejszych centrach metropolii, możliwych dzięki tzw. wartości dodanej
unifikacji czyli bez faktycznego zabierania czegokolwiek komukolwiek), dopóki
nie będzie w tej aglomeracji jednego ośrodka decyzyjnego dysponującego realnym
budżetem.
Kłóćcie się dalej o pierdoły, zazdrośnie strzeżcie dalej swoich opłotków.
Będzie przepięknie, będzie wspaniale - w końcu mamy modę na prowincjonalizm...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.