Komentarze do artykułu
Doping Kornelii Marek. Stypendium cofnięte, skreślona z kadry
- Podjęliśmy wniosek o skreślenie Kornelii Marek z listy kadry narodowej, z grupy szkolenia olimpijskiego i cofnęliśmy jej stypendium- powiedział w TVN 24 sekretarz generalny PZN Grzegorz Mikuła po specjalnej naradzie prezydium związku po wynikach próbki B biegaczki. - Brałam środki dożylnie, ale nie wiedziałam, że są to substancje zakazane - stwierdziła w oświadczeniu przed PZN Marek.
Doping Kornelii Marek. Stypendium cofnięte, skr...
Jestem daleki od bezwzględnego potępiania Kornelii Marek jako jedynej winnej w
tym niecnym procederze.
Ale najpierw ustalmy fakty. U Marek wykryto EPO, tzn. jakąś jej odmianę, czyli
analog, który podaje się dożylnie, czy też domięśniowo w postaci zastrzyków.
Jak przyznała sama Marek "kurację" tę przeszła już w Vancouver na początku
igrzysk. Czyli wie, kto podał jej tę serię zastrzyków.
I teraz rodzą się pytania. Czy Marek mogła nie wiedzieć, jakie zastrzyki robi
jej lekarz?
Najprawdopodobniej doskonale wiedziała, co przyjmuje, tylko że sama
zawodniczka stanowczo temu zaprzecza.
Czy możemy jej wierzyć?
I tu jet coś, o czym chciałbym napisać.
Istnieje taka możliwość (nie wiem na ile prawdopodobna), że lekarz, który jej
robił te zastrzyki, oszukał ją. Oszukał zwyczajnie wmawiając jej, że to
odżywki, czy coś w tym stylu.
Tylko dlaczego?
Ano dlatego, by przetestować nowy specyfik, odmianę EPO na organizmie
przeciętnej, co by nie mówić, biegaczki i sprawdzić, jakie rezultaty daje
(dziś wiemy, że rewelacyjne), oraz sprawdzić, czy zostanie wykryty!
Wyobraźmy sobie sytuację, że u Kornelii niczego nie wykryto, jej wynik w
porównaniu ze wszystkimi innymi, które dotychczas uzyskiwała - rewelacja i
lekarz ma kurę znoszącą złote jaja!
Tak, złote jaja, bo zaoferuje za ciężkie pieniądze środek, który nie dość, że
jest niewykrywalny, to jeszcze o lata świetlne poprawia wydolność i wyniki.
Wszyscy wiemy, że każdy sportowiec brałby doping, gdyby miał pewność, że nie
zostanie złapany. Trwa ciągła walka producentów takich specyfików, z
laboratoriami antydopingowymi. Końca tej walki nie widać i chyba nigdy takowy
nie nastąpi.
Nie chcę niczego przesądzać, prawdy być może się dowiemy, być może nie. To
tylko moja teoria i wcale nie musi być prawdziwa...