Komentarze do artykułu
Nurowski: Kornelia Marek przyznała, że brała zastrzyki domięśniowe i dożylne
Kornelia Marek przyznała, że brała zastrzyki domięśniowe i dożylne - powiedział w TVN24 prezes PKOl Piotr Nurowski. Zapowiedział, że osoba, która podała biegaczce doping nie będzie miała miejsca w polskim sporcie
Re: Nurowski: Kornelia Marek przyznała, że brała
Z tego co mówi Nurowski, oraz z tego co ustalił Tomasz Zimoch z PR jedynka
wynika jasno, że Kornelia Marek sama przyznała, że miała robione zastrzyki już
podczas pobytu w Vacouver i tam przeszła tę nieszczęsną kurację.
Wie, kto robił te zastrzyki i stanowczo zaprzecza, jakoby wiedziała, ze to EPO.
Jeśli tak, to na pewno musiał to wiedzieć lekarz. Nie ma bata, wiedział
skurczybyk, co podaje!
Teraz trzeba wyjaśnić, czy nie kryje się za tym jakaś zorganizowana mafia, czy
ten konował działał sam, czy był z kimś w zmowie.
Istnieje przecież możliwość, że gdyby Kornelia nie została złapana, to mogliby
zarobić krocie oferując specyfik innym sportowcom jako 100% pewny w działaniu i
co najważniejsze niewykrywalny!
Gdyby tak było, to oznaczałoby to, że Kornelia marek została królikiem
doświadczalnym. Trzeba przyznać, że wybrali znakomicie, przecież co by nie
mówić, Marek to przeciętna zawodniczka, a wynik, który uzyskała w Vancouver -
rewelacja...