Gazeta.pl Forum Sport Sport - Opinie i komentarze Giovanni Trapattoni, bohater Euro 20...
Należy do Opus Dei, opiekował się reprezentacją Watykanu, a na mecze zabiera butelkę święconej wody (skrapia nią boisko), więc w katolickiej Irlandii od początku nie był ciałem obcym. Tubylcy nie tylko prędko docenili jego trenerskie kompetencje, ale zwyczajnie Włocha polubili - za oryginalne, barwne wywiady, odwagę publicznego przemawiania skutkującą cudacznymi wpadkami językowymi, pasję do futbolu, intensywność przeżywanych emocji. Aż uznali, że Giovanni Trapattoni stał się jednym z nich, Irlandczyków. Kiedy po awansie na Euro 2012 do oczu napłynęły mu łzy, dublińska prasa wzdychała, że wzruszyły cały kraj jeszcze bardziej niż wyczyny reprezentacji.