Dodaj do ulubionych

Przewlekłe zapalenie trzustki- proszę o pomoc!!.

03.12.06, 16:20
Mam problem stwierdzono,że jest to pzt. Dwa lata temu zgłosiłam sie do
lekarza rodzinnego z powodu bólu w nadbrzuszu i mdłości,które trwały 3
dni.Mialam ze 4 takie ataki zanim zgłosiłam się do lekarza,wtedy też nie
mogłam jeść nawet po 3,4 dni.Stopniowo wracałam do posiłków ,lecz schudłam
przez ten okres 9 kg(mam 156cm i wtej chwili warzę 41kg).Po wywiadzie lekarz
powiedział,że prawdopodobnie mam wrzody,przepisał mi Bioprazol,który brałam
prawie rok,w między czasie namawiał mnie na zrobienie endoskopi,oraz
mialam zrobione USG - wynik wątroba jednorodna.Uklad
żółciowy,trzustka,śledziona,przestrzeń zaotrzewnowa bez zmian.W końcu, w
kwietniu tego roku zrobiam endoskopie wynik- górny odcinek przewodu
pokarmowego bez zmian.Wróciłam do mojego lekarza z wynikiem , dolegliwości
bólowe dalej były lecz w mniejszym stopniu,dostałam skierowanie na badanie
krwi- enzymy trzustkowe wynik: AST 22 IU/L, ALT 18 IU/L, AMY 144!U/L (norma
25-125) a więc podwyrzszona ,przepisano mi NEO-PANCREATINUM zażyłam tylko 2
tabletki i odstawiłam, bo czułam sie po nich niedobrze,miałam boleści w
nadbrzuszu i zbierało mi sie dużo śliny w ustach.W maju 2006 ponowne wyniki
krew: OB 3 ,WBC:6.0 ;RBC 4.43 ;HGB 11.7 ; HCT 36.6 ;PLT 244 ; PCT 210;MCV
83 ; MCH 26.5 ; MCHC 32.1 ;RDW 14.1 ;MPV 8.6 ;PDW 15.8 , i amylaza tym razem
w moczu wynik- 530 U/L .W czerwcu ponowne badanie amylazy we krwi wynik: 137
U/L spadek, bez leków.W sierpniu (początek)ponowne badanie amylazy tym razem
wynik we krwi 194! U/L ,a w moczu 289 U/L ,i ponowne badanie USG z
zaleceniem obserwacji trzuski wynik: wątroba,układ
żółciowy,trzustka,śledziona,nerki, przestrzeń zaotrzewnowa okołonaczyniowa
bez zmian,dostałam takrze skierowanie do gastrologa. Udało mi się gdyż
konsultację w jednym z gabinetów miałam już na 22.08.2006.Zdaniem tego
lekarza przebyłam ostre zapalenie trzustki,a obecnie prawdopodobnie jest to
zapalenie przewlekłe ,wskazane TK jamy brzusznej.Przepisał mi także leki
Kreon 25000 2x1 i dieta lekkostrawna oraz ograniczenie tłuszczów i
obserwacja w warunkach oddziału gastrologicznego.Wróciłam do mojego lekarza z
opinią gastrologa.Lekarz rodzinny od razu chciał wypisać skierowanie do
szpitala,ale ja poprosiłam aby może jeszcze poczekać,może po tych lekach
będzie lepiej, byłam przerażona pobytem w szpitalu,gdyz nie wyobrażałam sobie
zostawienia mojej rodziny samej(mam 3 dzieci), musiałam przygotować ją na
to,doktor się zgodziła , wypisała takrze skierowanie na morfologie wynik: WBC
6.5 ; RBC 4.42 ; HGB 12.5 ; HCT 37.2; PLT 269; PCT 201; MCV 84 ; MCH 28.4 ;
MCHC 33.7 ; RDW 13.4 ; MPV 7.5 ; PDW 15.2 .W listopadzie dostałam skierowanie
do szpitala na oddział gastrologiczny. 5 listopada po moim błędzie
dietetycznym(jak sądze,gdyż dzień wczesniej podjadłam dzieciom troche frytek
z obiadu)dostałam bólu brzucha,miałam mdłości nie mogłam nic jeść ,nawet mie
miałam ochoty na picie,jak leżałam to było dobrze,nie odczuwałam wtedy
bólu,lecz jak tylko wstałam to czułam w nadbrzuszu coś takiego jakbym miała
spięty żoładek jakąś klamrą.Nie był to silny ból,ale nieprzyjemny,taki
gniecący i piekący.Najbardziej piekło mnie w klatce piersiowej.Na drugi dzień
było lepiej,dalej nie miałam apetytu,na siłę zjadłmam kromkę chleba.Na
następny dzień jescze lepiej.08.11.2006 pojechałam ze skierowanim do szpitala
zbiegło sie to z moimi dolegliwościami.Zlecono przeprowadzenie badań i
kroplówkę rozkurczającą.Morfologia wynik: Leukocyty 5,2;Erytrocyty
4.76;Hemoglobina 13.3;Hematokryt 41.3;MCV 86.8;MCH 27.9;MCHC 32.2;płytki krwi
202;Neutrofile 66.7;Limfocyty 16.9;Monocyty 15.0;: CRP 5.1; Bilirubina
całkowita 1.19! (norma 0-1.0) Amylaza 84 ; ALT 10; AST 19; Fosfataza
alkaliczna 53; Gamma GT 16;: Amylaza w moczu 1643!.Zrobiono mi także USG
wynik: W prawym płacie wątroby widoczny naczyniak śr 0,9cm(którego nie
stwierdzano na wcześniejszych USG).Poza tym wątroba bez zmian.Układ
żółciowy,trzustka,nerki i śledziona w normie.Na oddział mnie nie
przyjęto,gdyż nie wymagałam bezwzględnej hospitalizacji.Na izbie przyjęć
dostałam kroplówkę,a potem dalsze zalecenia,czyli: dalsza kontrola POZ i w
Poradni Gastrologicznej,kontrola bilirubiny i amylazy,dieta ,kreon 3x1;no-spa
2x1.Jak do teraz to jest dobrze,staram się utrzymywać dietę trzustkową, choć
nieraz jak zjem za dużo to"czuję brzuch".Zrobiłam ponowne wyniki amylazy w
moczu wynik: 338;bilirubina we krwi 0.76 mg/dl.Czekam na wizytę do poradni
gastrologicznej, którą mam wyznaczona na 29.01.2007r. Bardzo proszę o pomoc,
czy to rzeczywiście jest przewlekłe zapalenie trzustki?,czy to ten naczyniak
ma coś wspólnego z moimi dolegliwościami,czy powinnam się nim martwić.Jakie
mam szanse na wyleczenie, co mam robić aby przytyć,bo niedługo moja 12 letnia
córka będzie ważyć więcej niż ja.A poza tym chciałabym urodzic jeszczec jedno
dziecko, czy w moim przypadku to możliwe?.
Edytor zaawansowany
  • 03.12.06, 18:47
    Witam,
    Raczej skłaniałbym się do rozpoznania niestrawności z epizodem podrażnienia
    trzustki niż PZT. Naczyniak do obserwacji USG-bez związku z przyczyną Pani
    dolegliwości.A co z używkami (tytoń,kawa,alkohol)?
  • 03.12.06, 18:58
    Dziękuję za szybką odpowiedz.A co do używek nie palę ,nie piję alkocholu ani
    kawy bo mi poprostu nie smakuje.
  • 03.12.06, 21:21
    Czy powinnam się martwić tym naczyniakiem?co się stanie jak będzie rósł?.Jakie
    powinnam jeszcze zrobić badania?Ze swojej diety już usunęłam wszystkie
    produkty,które mi szkodziły,a
    mianowicie:kapusta,cebula,rzodkiewka,papryka,ogórki,majonez,fasola,groch itp.
    po tych produktach miałam wzdęcia.Jak już napisałam wcześniej nie piję alkoholu
    ani kawy,nie uznaję też napoi gazowanych i nie pale papierosów.Martwię sie
    swoim zdrowiem,należę do osób panikujących,gdyż jak zaczynam odczówać ból,który
    się nasila zaraz zaczynam się denerwować,serce zaczyna mi szybciej bić jakby
    miało wyskoczyć z klatki piersiowej,mam szum w uszach i wydaje mi się że zaraz
    zemdleję.Bardzo się boję tych bólów i stanów z nim związanych,gdyż jestem wtedy
    nie do życia.Z góry dziękuję za odpowiedz i pozdrawiam.
  • 04.12.06, 09:26
    Naczyniak-do okresowej t.zn. co 6-12 m-cy badanie kontrolne USG.
    Powinna Pani także zwalczać opisywane stany niepokoju.
  • 04.12.06, 09:43
    Dziękuję za odpowiedz,będę się starała panować nad tym,gdyż nie chciałabym brać
    tabletek uspokajających.Jeszcze raz dziękuję za odpowiedz i pomoc.Pozdrawiam.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.