nie wiemy jak bylo ale brednie opowiadasz kompletne.
Gdyby to spotkalo dziewczyne o charakterze Hany Montany to pewnie zrobila by
wszystko jak trzeba i zadzwonila na policje od razu.
Ale byc moze to byla zwykla dziewczyna, i po prostu wstydzila sie i bala, nie
wiedziala czy ktos jej uwierzy. I pewnie sprawa by sie rozmyla gdyby nie
nagranie. Rodzice to z niej wyciagneli, bo nie da sie czegos takiego ukrywac
jesli ma sie jakikolwiek kontakt z rodzicami.
Ja bym tu zadal pytanie ile razy cos takiego sie dzieje i nie wychodzi to na
swiatlo dzinne... a ofiara zyje z tym sama nieraz pozniej natykajac sie na
swoich oprawcow w zyciu codziennych narazajac sie na ich zniewagi i spojrzenia...
Jako przyklad - ostatnie historie o corkach majacych dzieci z wlasnymi ojcami,
ktore wyszly po latach.
Czy historie z biskupami, hurami, pralatami etc. Nikt nie dawal wiary ofiarom
przez lata.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.