Gdyby spotkało to moją córkę - za cel postawiłabym sobie ich zadręczyć.
Jeśli chodzi o więzienia - macie błędne przeświadczenie rodem z filmów o
traktowaniu gwałcicieli w takowych placówkach, z wiarygodnego źródła - nikt ich
nie będzie rżnął.
Miałam niecałe 14 lat, byłam w pełni świadoma, nie zgodziłam się, mój opór
okazał się zbyt słaby, a o wszystkim przez wiele lat wiedzieliśmy tylko ja i on.
Po zdarzeniu doszła mnie informacja, iż dobrowolnie, wręcz z zachętą oddałam się
ogierowi, który raczył mi ulżyć. Po co miałabym wtedy powiedzieć prawdę.. - tak
myśli 14tolatka. Cwaniakom radzę przemyśleć sytuację, w której główną
zachęcającą jest córka/siostra.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.