Gość portalu: indi napisał(a):
> A może poprostu z filmu nie wynika jednoznacznie że był to gwałt?
No. To niewykluczone. Zazwyczaj ofiara sama się gwałci, a potem zwala na innych,
niewinnych, którzy akurat przechodzili w pobliżu i zupełnie przypadkiem spodnie
im opadły, a majtki - jeśli mieli - wybrzuszyły.
Kobieta zawsze jest winna. Bo nosi obcisłe spodnie, bo nosi krótką spódniczkę,
bo nie zasłania twarzy, bo ubiera się wyzywająco, bo jest kobietą. A przecież
wiadomo, że jak się człowiek zamieni na głowy z członkiem, to ma prawo sobie ulżyć.
Tak czy owak niezależnie co wynika z filmu prawo zabrania współżycia z dziećmi.
Podobnie jak zabrania jazdy pod wpływem. Ale organa zapewne wzmogą czujność i
gorliwość gdy okaże się, że dziewczyna jest w ciąży. Wtedy nawet pewnie ci od
Gott mit uns wydadzą oświadczenie w obronie prawa do życia owocu gwałtu.
--
Nie damy sobie wmówić