Likwidowac stanowiska można ale tylko wtedy gdy nie ma dla nich frontu robót
przez cały rok, a dla konserwatorów chyba w takiej duzej spóldzielni roboty jest
po łokcie. Wywalac ludzi nalezy wtedy jak źle pracuja i na to miejsce zatrudniac
dobrych ktorym trzeba podnosic uposażenie bo sami odejdą.
W radzie sa jakies chore jednostki które koniecznie chciałyby cos zmienić ale
brak im zacięcia ekonomicznego. Przecież teraz robote tych konserwatorow trzeba
będzie zlecic firma zewnetrznym co oznacza ,ze trzeba będzie zapłacic podobnym
fachowcom zatrudnianym tym razem przez firme + niemałe uposażenie prezesa tej
firmy + jego skretarka , księgowa ,wynajęcie lokum firmy + samochód słuzbowy +
podatek od wynajęcia firmy. gdzie tu kuźwa oszczędności???
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.