Troje dzieci remontowało mieszkanie po zalaniu. Mokotowska administracja
odpowiedzialna za to zalanie ( w budynku przeprowadzano remont instalacji)
przyglądała się jak dzieci pracują na wysokości remontując okna przy użyciu
niebezpiecznych narzędzi (szlifierka do zdjęcia złuszczonej farby). A
zalewających nagrodzono nowymi oknami, bo się z administracją dogadali.
Piszcie o takich sprawach, bo ktoś powinien ponieść za to odpowiedzialność.
Ale jak to zrobić, gdy wszystko można załatać mieszkaniem dla "kontrolującego"?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.