Padają knajpy w Gdańsku. Bo nastawiają się na turystów
Gdańscy restauratorzy narzekają na brak klientów, zamykają kolejne lokale. - Bo nastawiają się na turystów, a nie na wiernych, miejscowych klientów - tłumaczy Maciej Nowak, smakosz i znawca gastronomii
Wystroj za 500 000 a klientow zero....szkonym wycieczkom i emerytom
ze Slaska to nie imponuje. Chca tani sie nazrec.
W takim Nowym Jorku, gdzie jest 50 000 knajp na samym Manhattanie i
co dzien otwiera/ zamyka sie 50 nowych, siedzi sie na starym krzesle
przy koslawym stole, tylko zarcie jest dobre i serwis doskonaly.
Wlasciciel nie pakuje kasy w budynek tylko podpisuje lease na 10 lat
by miec pewnosc ze bedzie mogl ten biznes miec w jedmym miejscu
przez przynajmniej ten czas i ze go nikt nie wykopsa stamtad.
Zaczac knajpiany biznes od kupna lokalu, wyposazenia i zatrudnienia
obslugi z ZUSEm SRUSEm- to pewna recepta na porazke.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.