"Pracownicy elektrowni stwierdzili, że do metalowej siatki
ogrodzenia podłączony został prąd o napięciu 220 volt, a policjanci
wykryli, że kable doprowadzone zostały z garażu sąsiedniego domu.
Złośliwym sąsiadem okazał się 45-latek, który za swój wybryk może
trafić nawet na trzy lata do więzienia."
Pracownikom elektrowni chodzilo o to ze podlaczony prad 220 volt
zostal podlaczony przed licznikiem.
"My nie bedziemy ponosic kosztow za prywatne sasiedzkie porachunki"-
napisal przedstawiciel elektrowni w oficjalnym komunikacie, ktory
widze jak na zywo oczami swojej wyobrazni.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.