Rowerzysta ze słuchawkami na uszach - zagrożenie dla ruchu drogowego czy pretekst dla straży miejskiej do nałożenia mandatu? - pisze "Gazeta Wyborcza Trójmiasto"
Słucham, ale nie na full... Jak zwykle tłumaczenie typu -
przejechałem na czerwonym (noo, ciemnopomarańczowym) ale nic nie
jechało. Jechałem za szybko, ale było pusto.
Jak się ma za mało wyobraźni to podpowiem:
- klakson może tak, ale jadącego samochodu już się nie usłyszy
- rowery nie mają klaksonów, mają dzwonki a wyprzedzanie na ścieżce
przez szybszego rowerzystę to chyba nie jest rzadkość?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.