Rowerzysta ze słuchawkami na uszach - zagrożenie dla ruchu drogowego czy pretekst dla straży miejskiej do nałożenia mandatu? - pisze "Gazeta Wyborcza Trójmiasto"
Jesli kierowcy samochodu nie wolno jezdzic ze sluchawkami na uszach, to takie
same przepisy maja zastosowanie rowniez do was. Poruszajac sie po drodze
publicznej jestescie takimi samymi uczestnikami ruchu jak motocyklisci i
kierowcy. Karanie za sluchanie muzyki w czasie jazdy byloby bez sensu tylko w
przypadku calkowitego oddzielenia sciezek rowerowych od jezdni dla samochodow.
Takie rozwiazanie mozna spotkac tylko w Holandii. Polska na razie pozostaje
daleko z tylu. Poza tym wasze glowy nie sa zbudowane ze stali i naprawde
narazacie sie na dodatkowe niebezpieczenstwo pozbawiajac sie mozliwosci
slyszenia tego, co sie dzieje wokol was.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.