Rowerzysta ze słuchawkami na uszach - zagrożenie dla ruchu drogowego czy pretekst dla straży miejskiej do nałożenia mandatu? - pisze "Gazeta Wyborcza Trójmiasto"
> Coś ci się hyba pomyliło. Tu nie chodzi o dołożenie dodatkowego dźwięku jak w p
> rzypadku słuchania przez głośniki w samochodzie tylko o słuchanie z odcięciem s
> ię od innych dźwięków
Ale jest chyba różnica między słuchawkami dousznymi i nausznymi (tymi ze zwykłą gąbką). Pierwsze zatykają uszy, ale drugie działają jak zwykły głośnik, jeśli nie pracują zbyt głośno. Taki rowerzysta na pewno słyszy więcej, niż kierowca osłonięty karoserią, przygłuszony szumem samochodu i słuchający radia.
Osobiście nie polecam jazdy ze słuchawkami w ruchu ulicznym, ale nie powinno się tego zabraniać. Lepiej pomyśleć jak urządzać miasta, żeby rowerzysta mógł się po nich poruszać bezpiecznie słuchając muzyki - w końcu kierowcom to wolno.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.