Jak to zalatwiono w Hong-Kongu?
Na dachu jednego z budynkow przy plazy umieszczono snajpera, ktory
obserwuje przez lornetke plaze. Gdy zauwazy palacego, laduje bron,
wybiera cel i strzela mu w glowe. Po 3 dniach nie tylko na plazy nie
bylo palaczy ale w ogole nawet mew i mroowek.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.