Zalozmy, ze rzeczywiscie porwal ja ten miesniak w koszuli z
recznikiem. To jakis Hanys albo Ukrainiec, daj Iwonie w glowe,
wywiozl autem do swego domku kempingowego czy nawet wynajetego
mieszkania . Zreszta niekoniecznie on,ten "recznikowiec" moze ktos
kto siedzial niedopity na plazy , jak Iwona tam weszla ?
Pobil, podupczyl. Pozostawienie w obecnej sytuacji dziewczyny przy
zyciu to momentalna wpadka, jesli nie chce zeby go zlapali ( a chyba
nie chce) to musi sie kobiety pozbyc.
Caly ten rozgrdiasz w mediach nie pomogl w znalezieniu iwony, moze
zas ja zabic w koncowym rozrachunku. bez sensu.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.