Poszukiwania Iwony Wieczorek. To nie mężczyzna z filmu
To jednak nie jest ten mężczyzna, który na zapisie z monitoringu szedł za zaginioną Iwoną Wieczorek. - Szukamy dalej - mówi prokurator Wojciech Szelągowski.
Nawet jeśli takie ręczniki były rozdawane 8 lat temu ( podejrzewam, że nie
wcześniej, bo jaki ręcznik, jeszcze biały, wytrzyma tyle lat, by się dał
używać? ), to w bogatyńskim urzędzie można znaleźć ślady, kto dostawał takie
suweniry. Takie rzeczy są skrupulatnie rozliczane, ale te akurat ślady mogły
już zostać zmielone w niszczarkach. Natomiast może są jakieś zapiski w
kronikach, prasie etc- w końcu suweniry dostają goście i delegacje. Ten akurat
facet z ręcznikiem nie był chyba stary 8 lat temu. Chyba, że ręcznik dostał
jego tatuś lub mamusia, a synek skorzystał, nauczony ... higieny! :)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.