Cóż, 30 lat temu bez ludzi, którzy strajkowali, a później powołali "S" nie
byłoby owych słynnych tablic. Wówczas nie ważne było kto je zrobił, ważne
było, aby każdy na "swoim odcinku" strajku robił wszystko, aby wyszedł on jak
najlepiej. Strajkowano bowiem o godność pracy, pracownika i człowieka.
Dziś "Obywatel Solidarność" obywa się bez związku zawodowego, bez pracowników
i robotników, nie zwraca się ku nim z ofertą pomocy i współpracy. Woli
demonstrować swoją odrębność i osobę, nie ideę i podstawowe wartości, o które
30 lat temu toczył się bój.
Nikt nie odbierze Aramowi tego co zrobił, ale też nie ładnie jest przekreślać
idei sprzed 30 lat ku chwale legend. "S" powinna być żywa i jeśli nie walczy
się o jej zmianę na lepsze, o ożywienie w niej "ducha sierpnia" lecz spoczywa
się na laurach, to już nie to o co wówczas szło...
Szkoda, że niektórym zależy tylko o pomysłodawcach wykonania tablic, a nie o
tym, co owe postulaty oznaczały.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.