Znowu jest przekierowanie uwagi na ZUS, bufor, którego nic nie boli i służy do
wyładowywania frustracji. A tymczasem winowajcą jest minister, bo to on wydał
taką decyzję. Jego nazwisko nie pada. Ciekawe dlaczego?
Ktoś tu ładnie kiedyś porównał tę sytuację z ZUSem do zimnego kaloryfera w
zimie. To tak, jakby GW napisała, że mależy mieć pretensje do kaloryfera (ZUS),
że nie grzeje, zamiast do ciepłowni (Ministerstwo). Sprytne odwracanie uwagi od
rzeczywistego winowajcy. Sądząc po postach i agresji ich autorów, neokomunie
udaje się to nie gorzej niż Propagandzie Sukcesu za dawnych czasów.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.