Albo Polacy zbytnio się przejmują UEFA i Euro 2012, albo to Austriacy podeszli do organizacji swojego Euro na zwykłym luzie. Czy im się uda, zobaczymy za kilka dni, warto jednak poznać ich doświadczenia
"- Czy w Gdańsku nie było nigdy imprezy na 40 tys. osób? - pyta retorycznie
burmistrz Klagenfurtu Harald Scheucher. - Z pewnością były, i to znacznie
większe. Euro nie różni się od nich w znaczący sposób. Naprawdę, nie ma się
czym przejmować. Jedyna konieczna rzecz to stadion."
***********************************
A może być ołtarz? Bo tu mamy całkiem spore doświadczenia.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.