To już kolejna informacja, z której wynika, że zgłoszenie utraty dokumentów przed niczym nie chroni! Na skradziony dowód można wziąć kredyt (często przy udziale pracownika banku) i ofiara musi go spłacać!
Aż się prosi o rozwiązanie prawne - np. centralną bazę skradzionych dokumentów. Ale nasi "władcy" mają teraz ważniejsze sprawy na głowie. Jak zawsze, z resztą: ich sprawy są ważniejsze niż nasze.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.