Ano właśnie, ja nie mogłam w banku tym nawet zmienić adresu do korespondencji,
bo nie dostałam tej karty, a nie będę się przecież fatygować niewiadomo gdzie,
pewnie do Wrocławia, bo akurat w PDK, córce BPH miałam kredyt samochodowy, który
został przejęty przez to nieszczęsne Pekao. Normalnie sieczka była taka, że nie
wiem, bo dzwonię pod numer z banku podany na wyciągu konta kredytowego, tam mi
mówią, że mam złożyć pismo w oddziale, a w oddziale pisma nie mogę złożyć, bo
nie mam tej pieprzonej karty, nie ma wzoru mojego podpisu (nie dziwota, skoro to
był kredyt i ja tam tylko WPŁACAM pieniądze), więc h. z nimi.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.