Komentarze do artykułu
Awantura w autobusie. Kto winny?
Czy kontrolerzy i policjanci poturbowali pasażerów gdyńskiego autobusu? - Kontrolerzy wyrwali mi telefon i skasowali kompromitujący ich film - twierdzi świadek, funkcjonariusz straży granicznej. Policja nie czuje się winna, ale prowadzi śledztwo. ZKM czeka na jego wyniki
___czy można dać kanarowi w mordę?___
Autor:
Gość: socca
IP: *.chello.pl
20.11.08, 15:02
Jeśli ten szarpie, znieważa, popycha moją żonę w ciąży, bo ta zbyt
wolno wyjmuje bilet z portfela. Osobiście, w ramach obrony
koniecznej, nie wachałbym się ani chwili, a że jestem dużej postury
to napewno, nie byłby w stanie nikogo więcej szarpać, znieważać,
popychać, lżyć, blokować na siedzeniu, wyrywać komórki, podcinać
nóg, uderzać z główki, dociskać buciorem cudze stopy, wyrzucać
portfel przez okno itd, itp, a to dlatego, że cios mam niezwykle
solidy.