Komentarze do artykułu
Awantura w autobusie. Kto winny?
Czy kontrolerzy i policjanci poturbowali pasażerów gdyńskiego autobusu? - Kontrolerzy wyrwali mi telefon i skasowali kompromitujący ich film - twierdzi świadek, funkcjonariusz straży granicznej. Policja nie czuje się winna, ale prowadzi śledztwo. ZKM czeka na jego wyniki
Re: Awantura w autobusie. Kto winny?
Autor:
Gość: Kanar
IP: 82.177.11.*
21.11.08, 10:37
Po pierwsze, jak widac - nie znam prawa tak dobrze jak ty.
Tak zostalem poinformowany, policja sie na to zgadza i wpelni wspolpracuje, moze
nie jest to do konca zgodne z prawem ale taka jest praktyka, nic na to nie poradze.
Nie wiem czy to cos zmienia, ale kanar na swojej legitymacji podpisanej i
podbitej przez jakiegos prezesa miasta, ma napisane, ze:
(...) ma prawo do: "zadania okazania dokumentow w celu sporzadzenia wezwania do
zaplaty wobec pasazerow jdacych bez waznego biletu" lub cos w tym stylu.
Oczywiscie, ze nie musisz tych danych podac, ale policji juz musisz a ta poda je
firmie. Ponadto jadac jakis srodkiem transportu.. psk'em czy busem automatycznie
zgadzasz sie na regulamin i przepisy w nim zawarte a to tez, na wysokosc kary za
jazde bez biletu.
Piszesz, ze pasazer ma prawo wiedziec kto go kontroluje - oczywiscie, dane
kontrolera sa na legitymacji.
Piszesz takze strasznie ogolnikowo..
> Skoro jestescie normalnymi ludzmi i nie macie nic do ukrycia to nie kasujcie
> nikomu filmow w komorkach i nie ukrywajcie swojej tozsamosci przed
> pasazerami.
Czy ja jechalem ty autobusem? czy ja komus skasowalem ten film? Czy ja bronie
tych ludzi? czy ja popieram ich dzialanie?
przyczepiasz sie do "wszystkich" kanarow jak by to oni wszyscy byli tak samo
winni albo w tej sytuacji opisanej w artykule zachowali sie tak samo o.O
W Polskim spoleczenstwie panuje taka straszliwa niechec do kanarow i policji,
tylko nie wiem czy zdajacie sobie sprawe z tego, ze jesli wszyscy byli by fair,
kasowali bilety i nie popleniali przestepstw to nie bylo by zapotrzebowania na
takie zawody, kto nie lubi kanarow i policji? zlodzieje i przestepcy. zaliczasz
sie do nich? bo piszesz ze straszna antypatia.
W ramach ciekawostki moge dodac, ze takie dane sa sprzedawane czesto, np firmom
windykujacym, przykladowo pudelko "mandatow" ktorych suma
jak-by-sie-udalo-sciagnac wynosi 10k zl to sprzedaje sie takie niepewne kwity
takiej firmie za np. 2-3k a oni sobie sciagna albo nie, ale naszej firmy to juz
nie interesuje.