Przelotowa ulica, przy niej samotny sklep branży komputerowej, bardzo oddalony
od głównych ciągów pieszych. Przed sklepem dwa miejsca parkingowe, oba wciąż
zajęte przez "oflagowane" samochody tej firemki. Kiedy przejeżdżałem w tym
miejscu po pół roku, po firmie został tylko szyld: "Pomieszczenia do
wynajęcia". I pusty mini-parking.
Dziwiło mnie - jako mieszkańca Gdyni - że to samo jest w moim, podobno
"europejskim" mieście. Rano np. na Świętojańskiej zajmują miejsca postojowe
pracownicy i szefowie knajpek, sklepików, biur notarialnych etc. i potem
smętnie wyglądają za klientami, którzy krążą niekiedy i pół godziny, po to, by
znaleźć jakieś wolne miejsce. Drugi raz sobie oczywiście darują. Abonament za
300 zł? Mało! Sprawę chyba rozwiązałoby 1000 albo i 2000 zł. Raz dziennie
można sobie dojść z dalszego parkingu, a te bliższe zostawić jednak klientom..
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.