Re: Może spopularyzuje to transport publiczny?
Autor:
Gość: OBS
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
02.08.09, 13:54
Dzię
> ki temu w ciągu krótkiego czasu liczba aut w centrum spadła o ok. 60%, co pozwo
> liło rozładować korki oraz zmniejszyć towarzyszący im hałas i zanieczyszczenie
> powietrza (sławetny londyński "smog").
To akurat zlikwidował postęp technologiczny, z nie opłaty za parkowanie. Właśnie ten, z którym tak zaciekle walczą zieloni.
Jednocześnie okazało się, że dla pracown
> ików zlokalizowanych tam wielkich korporacji dojeżdżanie do pracy metrem, kolej
> ką podmiejską czy sławetnym piętrowym autobusem nie stanowi ujmy na honorze.
To akurat prędzej czy później zauważy każdy któremu znudzi sie stanie w korkach. Nie potrzeba do tego żadnych opłat, czy urzędników
j..eżdżących co najmn
> iej pięcioma samochodami - w pierwszym właściciel, w drugim jego aktówka, w trz
> ecim portfel, w czwartym laptop, a w piątym komórka. Potem pomstują, że nie ma
> gdzie tej flotylli zaparkować..
Na początek proponuje odstawić ziółka, a później dojść do wniosku, że tych kilku NAPRAWDĘ najbogatszych takie opłaty nie zabolą, uderzą za to strasznie w tych ledwo wiażących koniec z końcem.
> A w ogóle to te pazerne magistraty zamiast łupić klasę panującą z ciężko zarobi
> onych pieniędzy powinny zlikwidować podatki i jeszcze płacić jej przedstawiciel
> om za sam fakt, że łaskawie zaszczycają swą obecnością miasta...
Akurat klasą panującą w mieście są urzędnicy. Cała ta wypowiedź to zawistne socjalistyczne ujadanie. "Nie stać mnie na fajne auto, niech więc sąsiada też nie będzie stać"... ech Polska..