Dodaj do ulubionych

Kotlety mielone bez bułki????

25.10.09, 12:04
Wyjdą??
Czy można dodać coś w zamian, żeby nie były zbite??
Rozmroziłam pół kilo mielonego mięsa na kilka kotletów, a dziś stwierdziłam,
że nie mam żadnej suchej bułki do namoczenia w rozciapania z mięsem...
Bez bułki nie będą za twarde??? Może dodać np. bułki tartej? Ale ile? Macie
jakiś pomysł i poratujecie???:)

--
koniś;)
Edytor zaawansowany
  • 25.10.09, 12:06
    Oczywiście miało być:
    "do namoczenia I rozciapania z mięsem..."

    --
    "Był ten Król przeogromnie, nieprawdopodobnie, no wprost szaleńczo bogaty. I
    była tylko jedna rzecz, jakiej nie posiadał. A tą rzeczą był rozum"
  • 25.10.09, 12:07
    Mozesz dodac tartej - nie ma problemu. Mozesz dodac tez jakies
    gotowane lub surowe warzywa. Gotowane np marchewki albo inne z
    zupy. Surowa cebule i papryke, zmiksowane na drobno (nie na papke)
    i odcisniete z soku. Skandynawowie dodaja do kotletow mielonych
    gotowane buraczki, a - chyba - Holendrzy - duszonego pora.

    --
    Warzywa też mogą być podstępne, szczególnie ziemniaki.
  • 04.11.09, 19:24
    Tarta BUŁKA jak najbardziej, dodają 2 łyżki stołowe na pół kg
    mięsa.Robiłam też z gotowanym,przeciśniętym przez praskę ziemniakiem.
    Kiedyś dodałam kaszkę manne, ale efekt nie był zadowalający.
  • 06.11.09, 02:13
    achulaw napisała:

    > Tarta BUŁKA jak najbardziej, dodają 2 łyżki stołowe na pół kg
    > mięsa.

    *******************************

    Sprawa z tartą bułką nie jest wcale taka pewne - o ile zastosujemy drobną
    odpadową bułkę dostępną w handlu. Kotlet może się okazać zbity i kleisty.

    Dlatego sam przygotowuję zapas tartej bułki stosując taką ręczną tarkę obrotową
    (konstrukcja podobna do maszynki do mielenia mięsa) z największymi otworami.
    Bułka wychodzi gruba i wg mnie jest równie dobra, jak ta moczona w mleku. A w
    dodatku mniej kłopotliwa.

    Nie stosuję jakiejś konkretnej proporcji - bułka powinna wchłonąć nadmiar
    wilgoci i zapewnić względną suchość przygotowywanej masy. Tę wilgoć bułka odda w
    trakcie smażenia.

    Kotleciki robię małe (wielkości kurzego jaja), panierowane i smażę na ostrym
    ogniu z obu stron na zwykłej patelni. Potem je dosmażam/dopiekam na małym ogniu
    na żeliwnej patelni grillowej. Nie nasiąkają zbytnie tłuszczem, a nawet oddają
    jego nadmiar wchłonięty podczas smażenia wstępnego; smażą się równomiernie bez
    obawy o przypalenie; no i dają spory margines czasu na przygotowanie pozostałych
    składników posiłku - np. ziemniaków czy kapusty na gorąco. Początkowe ostre
    smażenie powinno zapewnić chrupiącą skórkę, niejako uszczelnić całość i zapobiec
    odparowaniu wilgoci - zapewniając tym samym soczyste wnętrze.

    Poza zjedzeniem ich na gorąco - można delikatnie skropić tłuszczem ze smażenia i
    odstawić do lodówki jako składnik kanapek.

    Mielone przygotowuję samodzielnie - najczęściej z przerośniętej tłuszczem
    karkówki, dodając jajko, tartą cebulę (nie mieloną razem z mięsem), koniecznie
    drobno posiekaną natkę świeżej lub mrożonej zielonej pietruszki, cząber, pieprz,
    sól.




  • 27.11.09, 22:24
    Powiedzcie proszę, czy oprócz surowej cebuli utartej dodajecie
    jeszcze do mielonych cebulkę podsmażona na tłuszczu?
  • 28.11.09, 10:51
    qubraq napisał:

    > Powiedzcie proszę, czy oprócz surowej cebuli utartej dodajecie
    > jeszcze do mielonych cebulkę podsmażona na tłuszczu?

    Kubraku
    Smażonej cebuli nie dodaję. Dodaję czosnek przeciśnięty przez praskę
    (lubimy).
  • 28.11.09, 14:13
    A ja dodaję tylko przesmażoną, bo inaczej Dzieć mi pluje:)
    Czosnek też wciskam, a jakże:)
    I majeranek sypię, bo lubię:)
    --
    koniś;)
  • 28.11.09, 16:40
    Dzieki za podpowiedzi :-)
  • 25.10.09, 12:16
    Tarta bułka nie zawsze jest konieczna. Zależy, jakie masz mięso jak wilgotna
    jest Twoja masa mięsna. Do mielonej wołowiny nie dodawałbym ani grama bułki, do
    wieprzowiny - myślę, że na pół kilo dwie łyżki tartej bułki spokojnie wystarczą.
    Ale zanim tartą bułkę dodasz, wymieszaj wszystkie składniki (pewnie dodajesz
    jajko, jakieś suszone zioła, przyprawy). Dodaj jedną łyżkę, wymieszaj i sprawdź,
    czy kotlety nie kleją Ci się do rąk. Jeśli się kleją, dodaj drugą łyżkę. Dobrze
    jest też masie mięsnej dać chwilę "odpoczynku", żeby tarta bułka zdążyła
    wchłonąć wodę i na dobre spoić masę. Nie ma sensu dodawać bowiem nadmiaru tartej
    bułki, szkoda kotletów :) Jeśli mimo wszystko będziesz miała wątpliwości, usmaż
    małego kotlecika na próbę i sprawdź, czy wszystko w porządku. Przy okazji
    sprawdzisz, czy masa jest odpowiednio doprawiona.

    Smacznego!


    --
    Nowe oblicze Poszukiwaczy Smaku -
    wygraj w Konkursie!
  • 25.10.09, 12:43
    poszukiwaczsmaku napisał:

    Do mielonej wołowiny nie dodawałbym ani grama bułki,

    ja nie robie z wolowiny,
    bo to wyjda trociny,nawet pol na pol z wieprzowina
    tak wychodza,
    bulka tez nie jest konieczna,tak samo jak jajko
    jak robimy swierze mielone na kanapki(u nas normalne)
    to jak cos zostanie wedruje na drogi dzien
    na patelnie i sie nie rospada,

  • 25.10.09, 19:46
    > ja nie robie z wolowiny,
    > bo to wyjda trociny,nawet pol na pol z wieprzowina
    > tak wychodza,

    ja ostatnimi czasy jestem zmuszona tylko z wolowiny robic kotlety, co wiecej nie
    smażę, ale piekę w piekarniku:P mięso wychodzi dość suche ale jeśli dodać na ok
    1/2 kg łyżeczkę przecieru pomidorowego, łyżkę musztardy - to będą naprawdę dobre:)

    --
    ---
    Zabijam wątki.
    Izza
  • 25.10.09, 12:27
    Nie dodaję do mielonego żadnych bułek, jak też nie panieruję takiego
    mięsa. Dodaję tylko same przyprawy i jajko. Żeby masa mięsna nie
    kleiła się do rąk, wystarczy moczyć ręce w wodzie, i po kłopocie.
  • Gość: Szmatka IP: 94.254.155.* 25.10.09, 12:45
    I zapewne Twoje kotlety są koloru szarego...

    Spróbuj kiedyś zrobić w proporcji 50 - 50: bułka - mięso. Bułka nie
    tylko tarta, oczywiście, może być też namoczona w mleku. Gwarantuje,
    że wyjdą Ci kotlety o pięknym brązowym kolorze.
    No chyba że lubisz takie w kolorze szczura...
  • Gość: moi IP: *.acn.waw.pl 25.10.09, 21:29
    Moze po prostu woli kotlety z miesa a nie ze skrobi? :)
    Dodawanie bulki wzielo sie z koniecznosci oszczedzania miesa.
  • 25.10.09, 21:52
    Nigdy w życiu nie wychodzą mi w kolorze szczura. Niby dlaczego
    miałyby takie być? Mają kolor mięsa z którego je robię.
  • 25.10.09, 21:54
    Myślisz, że bułka namoczona w mleku daje taki super kolor?
  • 25.10.09, 12:51
    tak samo tylko bez jajka,
    ale moze to pomoze,
    dobrze wymasowac to mieso sie oplaca,
    to tak samo jak sie robi kielbaski,
  • 25.10.09, 12:46
    Przeciez mozesz namoczyc troche bulki tartej.Ja zawsze tak robie.Poza tym,
    mozesz dolozyc tez ugotowanych z poprzedniego dnia kartfli,ale musisz je dobrze
    rozgniesc albo zmielic.
  • 25.10.09, 12:57
    groszek-5 napisała

    mozesz dolozyc tez ugotowanych z poprzedniego dnia kartfli,ale
    musisz je dobrze
    > rozgniesc albo zmielic.

    mi nie znane,spruboje
  • 25.10.09, 13:35
    Bardzo dziękuję za wszystkie porady i sugestie:)
    Kotleciki już usmażone - dodałam trochę tartej bułki namoczonej w wodzie, a
    potem postąpiłam tak jak zwykle - wyszły takie jak zawsze.
    Gotowane warzywa do wykorzystania na drugi raz - dziś nie posiadałam;)
    Fajny patent z usmażeniem malutkiego kotlecika na próbę - wykorzystałam.
    Pozdrawiam wszystkich i życzę miłego popołudnia:))
    --
    "Był ten Król przeogromnie, nieprawdopodobnie, no wprost szaleńczo bogaty. I
    była tylko jedna rzecz, jakiej nie posiadał. A tą rzeczą był rozum"
  • Gość: gościa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.09, 13:45
    mięsa mielone mają sporo wilgoci w sobie,a jeszcze do tego jajka
    i sok z cebuli,tak że nie ma potrzeby moczyć tartej
    bułki.Wystarczy,że wymieszasz i dasz mieszance odpocząć. Przy
    okazji niech się smaki wymieszają.
  • Gość: goscia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.09, 13:37
    wczoraj miałam ten sam dylemat. Karkówka zmielona i ani grama
    bułki. Do maszynki poszedł dwudniowy chleb,cebula. Potem
    pieprz,jajka i zioła prowansalskie oraz sól.O mały włos,a
    dzisiaj musiałabym kombinować nowy obiad,tak te kotlety schodziły.
    Piekarnie robią tartą bułkę z suszonego chleba,więc wyszło na
    jedno.
  • 25.10.09, 15:57
    Gość portalu: goscia napisał(a):

    Piekarnie robią tartą bułkę z suszonego chleba

    Chyba masz rację. Najlepsza piekarnia w moim mieście też sprzedaje
    niedobrą bułkę tartą. Czuć ją starością.
    Zmuszona jestem sama wytwarzać bułkę tartą. Ale opłaca się.
    Jest lekka i pachnie bułką.
  • 25.10.09, 17:07

    Zmuszona jestem sama wytwarzać bułkę tartą.

    Od kiedy przytargałam do domu bułkę tarta z molami spożywczymi - nie
    kupuję gotowej.Jednak mam wielki kłopot z jej rozdrabnianiem
    Nie mam recznej maszynki do mielenia ,a miksera i elektrycznej
    szkoda mi tepić. Wałkuję więc ususzone cieniutkie plasterki parówki
    w kilku woreczkach foliowych.Szukam jednak lepszego pomysłu, bo przy
    moim sposobie miał bułczany mam w całej kuchni.
    Napisz może jak Ty ją robisz.

    ♥♥♥♥♥
  • Gość: x IP: *.unitymediagroup.de 25.10.09, 17:22
    wystarczy wilk ;)
  • Gość: goscia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.09, 18:20
    Nic nie da sie wymyslic. Moja babcia,moja mama i ja próbowałyśmy
    wszystkiego. Jedyne co się sprawdzało to maszynka do mięsa ,
    ręczna, ze starymi nożami. Jeśli masz elektryczną kup tylko noże.
    Wyjdzie ci najtaniej. W maszynce korpusy i ślimaki są
    metalowe.Noże szlag trafia,to fakt,ale one mają w przypadku
    bułki najmniejsze znaczenie.Najważniejszy jest wałek ze
    ślimakiem.On miażdży bułkę.Noże mogą być tępe,ale tzw sitko
    winno mieć najmniejsze dziurki.
  • 25.10.09, 19:35
    Na bułkę tartą kupuję grzanki pszenne lub sucharki pszenne bezcukrowe.
    Do tego potrzebna jest tylko maszynka do mielenia orzechów lub migdałów. Mieli
    się szybko i sprawnie.
  • 25.10.09, 19:41
    Bardzo dziękuje za podpowiedzi.Nie wiem tylko co robi w
    kuchni ...wilk :)

    --
    ♥♥♥♥♥
  • Gość: goscia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.09, 19:55
    z tym wilkiem w kuchni.Jeszcze bardziej byłabyś zdziwiona ,
    gdyby Ci napisał o kutrze.Ale on ma rację co do jednego- jedna i
    druga maszyna(bo to o nie chodzi) służy do rozdrabniania. To
    takie duże maszynki i malaksery do mięsa stosowane w przemyśle
    mięsnym.
    www.sciaga.pl/tekst/12167-13-
    maszyny_i_urzadzenia_rozdrabniajace_w_przemysle_miesnym
  • Gość: x IP: *.unitymediagroup.de 25.10.09, 20:25
    ręczna maszynka do mielenia mięsa. Przynajmniej w Poznaniu tak mówiono. W
    Niemczech też to się nazywa Fleischwolf, wilk mięsny.
  • 25.10.09, 20:37
    :D:D:D
    Dzieki. Rozważałam nawet Babcię i Kapturka dla wilka w
    kuchni...ale o takiej nazwie dla maszyny nie słyszałam ( do Poznania
    i niemieckiej granicy mam bardzo daleko).
    --
    ♥♥♥♥♥
  • 25.10.09, 20:38
    Suchą bułkę rozdrabniam na ręcznej tarce do warzyw. Potem przesiewam na durszlaku nylonowym lub ręcznie wybieram grubsze okruchy.
    Grubsze okruszki wykorzystuję do masy mięsnej na kotlety mielone.
    Można je też rozkruszyć wałkiem na stolnicy.
    --
    "Większy ból niż ukąszenie węża daje niewdzięczność dziecka"-
    William SZEKSPIR
  • 26.10.09, 15:35
    Kupuję już pokrojone bułki, suszę (latem na słońcu - rozłożone
    kromki na czystym papierze) i tak, jak większość - kruszę na
    mniejsze kawałi i mielę na maszynce do mielenia mięsa.
    Mimowolnie, też trochę się nabałagani. Robię jednorazowo hurtową
    ilość - z trzech dużych długich bułek. Wystarcza na dosyć długo.
  • 29.10.09, 09:16
    Suche bułki, które czasami zostają kiedy kupi się za dużo pieczywa
    przechowuję w szmacianym woreczku. Trę na bieżąco w malakserze
    (ostrza do kruszenia lodu) albo na drobnych oczkach zwykłej tarki
    kuchennej.
  • 01.09.17, 13:40
    dorota.be napisała:

    > Nie mam recznej maszynki do mielenia ,a miksera i elektrycznej
    > szkoda mi tepić. Wałkuję więc ususzone cieniutkie plasterki parówki
    > w kilku woreczkach foliowych.

    A po co Ci tarte parówki?
    --
    Although it is not true that all conservatives are stupid people, it is true that most stupid people are conservative. - John Stuart Mill
  • 26.10.09, 16:42
    Oczywiscie ze mozna dodac bulke tarta, od jakiegos czasu my dodajemy tylko taka.
    --
    restauracja
  • Gość: x IP: *.unitymediagroup.de 26.10.09, 18:24
    - prosiłem o mielonego z bułką.
    - już jest w środku!
    - to poproszę jeszcze jedną.
    - też już jest.
    :)
  • Gość: gościa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.09, 19:41
    W czasach PRLu, w wielu knajpach dworcowych, w menu figurowała
    taka pozycja:
    kot miel sur z kap kisz.
    Najczęściej bez kropek.
    Nigdy nie dowiedziałam się ,czy to jest prawda,chociaż wiele razy
    pytałam...
  • 26.10.09, 18:54
    Moja tesciowa mieli mieso z gotowanym ryzem, jadlam takie mielona i
    sa naprawde smaczne. Ja kiedys mialam faze na soje do dodawalam
    namoczona kostke sojowa lub granulat (odsaczony oczywiscie)
  • 26.10.09, 20:20
    Juz nie pamietam kto dawal taka wiadomosc, ktos ze sciany wschodniej
    z tego forum, a bylo to ze dwa lata temu, ze...dodaje mleko
    skondensowane do mielonych. nigdy sama jednak nie wyprobowalam.
    --
    Paskud i Samochwala jest jak dziennik, ukazuje sie nam codziennie,
    a teraz jako Wielki Akwizytor
  • Gość: chwileczka IP: 205.193.50.* 28.10.09, 14:04
    Bulka tarta namoczona w mleku jak najbardziej sie nadaje.
    Ja czasem dodaje surowego utartego ziemniaka i czosnek przecisniety
    przez praske zamiast cebuli.
  • 28.10.09, 22:16
    a bez tarcia
    sucha wlaozyc w kilka plastikowych otrebek i potraktowac tluczkiem
    do miesa, a i zlosc przy okazji mozna wyladowac :)
    przyjemne z pozytecznym
    --
    "When people show you who they are, believe them the first time." -
    Maya Angelou

    Zuza i Lukasz
  • 29.10.09, 06:21
    aniutek napisała:

    > a bez tarcia
    > sucha wlaozyc w kilka plastikowych otrebek i potraktowac tluczkiem
    > do miesa, a i zlosc przy okazji mozna wyladowac :)
    > przyjemne z pozytecznym

    :)))))
    Dobry sposób na odreagowanie stresu ;)
  • Gość: ania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.09, 09:54
    Kasza manna bardziej do pulpetów (czyli duszenia niż do smażenia) się nadaje,
    moim zdaniem.
  • Gość: aqua48 IP: 77.236.0.* 01.11.09, 23:11
    Ja kiedyś nawet panierowałam w kaszy mannie z braku bułki i wyszło fajnie, a zamiast bułki namoczonej można dodać dwie łyżki mąki ziemniaczanej. Właściwie mielone każdy dodatek przyjmą wdzięcznie - zmiksowaną paprykę czerwoną, suszone pomidory, łyżkę musztardy, albo przyprawy do grillowanego mięsa, lub kebab-gyros, można próbować bez obaw ;)
  • Gość: skądże! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.09, 14:39
    Gość portalu: aqua48 napisał(a):
    > Ja kiedyś nawet panierowałam w kaszy mannie z braku bułki i wyszło fajnie

    Do panierowania może, bo i tak zesmaży się na chrupko, do środka nie polecam.
    Z całą resztą się zgadzam :)


    a za
    > miast bułki namoczonej można dodać dwie łyżki mąki ziemniaczanej. Właściwie mi
    > elone każdy dodatek przyjmą wdzięcznie - zmiksowaną paprykę czerwoną, suszone p
    > omidory, łyżkę musztardy, albo przyprawy do grillowanego mięsa, lub kebab-gyros
    > , można próbować bez obaw ;)
  • 29.08.17, 19:49
    Ja dodaję ugotowany ryż.Bułka tarta jak najbardziej

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.