Dodaj do ulubionych

przetwory z glogu, tarniny i jarzebiny

IP: *.adsl.alicedsl.de 05.11.09, 21:42
czy ktos z was probowal cos z tego zrobic??
znalazlam kilka dziwnych przepisow w necie i nie wiem czy warto. a wszystko to
rosnie niedaleko mnie i mam ochote cos z tego zrobic:)
Edytor zaawansowany
  • 05.11.09, 21:43
    Tarnina musi sie jeszcze przemrozic, inaczej bedzie cierpka tak, ze
    jezyk kolkiem staje.
    A jarzebine zostaw ptakom.

    --
    a moja mama zawsze mi powtarzala: 'maksiu, badz grzecznym kotkiem,
    bo odrodzisz sie czlowiekiem'
  • Gość: agniesia IP: *.adsl.alicedsl.de 05.11.09, 21:50
    a duzo mrozu potrzeba tej tarninie?:) na razie miala 2 noce ok -1.

    a jarzebina... z dziecinstwa pamietam ze babcia kupowala mi w sklepie
    kandyzowana. pyszna byla a teraz na taka nie trafilam (moze zle szukam). dlatego
    pomyslalam ze moze by sie cos takiego dalo zrobic:)
  • 05.11.09, 22:06
    Chodzi o pierwszy przymrozek.

    Przepisow na tarnine jest duzo w necie - kandyzowanej jarzebiny nie
    widzialam. Jednak i tarnine, i jarzebine jedza ptaki zima - jesli
    zerwalas, albo nosisz sie z zerwaniem, pamietaj o tym, zeby im
    podsypac w najgorszych miesiacach troche ziarna (nie okruchow).


    --
    śpiewali kiepsko, ale bronili swego prawa do fałszowania
  • Gość: agniesia IP: *.adsl.alicedsl.de 05.11.09, 22:37
    u mnie zimy wlasciwie nie ma. pare dni sniegu w roku :) a krzaczkow roznych,
    ktore sa pieknie kolorowe od owocow pelno - ale reszta raczej niejadalna dla
    ludzi - mysle ze ptakom nie braknie jak troche oberwe tego co sama moge zjesc:)
    ale tylko troche bo najpierw musze zrobic na probe - zeby wiedziec czy w
    przyszlosci warto
  • Gość: gościa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.09, 22:16
    Próbowałam,ale jedyne co najsensowniejsze , to wykorzystywanie tych
    owoców jako lecznicze herbatki.Nie wiem co rozumiesz pod pojęciem
    głogu.Owoce głogu maja duża pestkę wokół której jest troche
    słodkawego,mączystego miąższu.Mozesz je suszyć i wykorzystywać
    jako składnik herbatek leczących i wzmacniających mięsień
    sercowy,ale z głogu najcenniejszy jest kwiat,a właściwie płatki
    kwiatu.Wyciągi z nich są składnikiem ziół i kropli
    nasercowych. Głogami nazywaja również owoce dzikiej róży. Tu
    już można się pobawić w dżemy,marmolady,wina,susze. Mają one
    sporo mikroelementów i bardzo dużo witaminy C,ale problemem są
    nasionka zawarte wewnątrz owocu.Małe białawe ziarenka pokryte
    sztywnymi włoskami. Na dżemy,marmolady należy te nasionka
    usunąć,a owoce dokładnie wypłukać by pozbyć się tych
    włosków.Na wino można owoce użyć w całości,można je zmiażdżyć
    razem z nasionkami,można też je wypestkować. Straszna
    robota,ale wino wychodzi z takich czystych owoców kapitalne.
    Smak i aromat bardzo delikatny,takie damskie wino.Jesli uzywa
    sie całych , miażdżonych owoców wino należy dokładnie
    przefiltrować. Dżemy i marmolady są bardzo smaczne,aromatyczne i
    kwaskowate.Ja robiłam to z dużych owoców , z róży rosnącej nad
    morzem.
    Tarninę używałam wyłącznie do robienia parowanego soku do
    herbaty.Zrywalismy ją po pierwszych mrozach,wówczas od biedy można
    ja było zjeść.Sok z niej wychodzi bardzo
    fajny,kwaskowaty,cierpkawy,ale aromatyczny i smaczny. Jarzębinę
    przerabiałam na dżem. Zrywałam ją we wrzesniu, jak była juz
    dojrzała,a potem mroziłam ją w zamrażarce, by pozbyć się goryczy.
    Dżem(z całych owoców) był taki sobie. Gorycz nadal była
    wyczuwalna,smak nierewelacyjny.Miała słuzyć jako lek
    przeciwreumatyczny-nie posłuzyła , bo jak każdy lek była mało
    zjadliwa.Kilka słoików po kilku latach wywaliłam.

  • Gość: agniesia IP: *.adsl.alicedsl.de 05.11.09, 22:33
    glog to dokladniej glog jednoszyjkowy:) dzika roza tez jest ale zniechecilo mnie
    to ze na jakies dzemy ma za duzo pestek a za malo zjadliwego po przetwozeniu
    miazszu - ogolnie strasznie duzo z tym zabawy. zrobilam jedynie syrop platkow
    rozy.
    wiem ze i tarnina i glog tez nie sa proste w przygotowaniu i malo miazszu
    zostaje ale wlasnie pomyslalam ze na dzem to mozna by to przez sitko przetrzec.
    albo wlasnie sok.
  • 05.11.09, 22:29
    jarzebine tez trzeba przemrozic - konfitura bardzo dobra jest po
    przemrozeniu
  • Gość: baba IP: *.acn.waw.pl 06.11.09, 00:47
    Z jarzębiny i jabłek można zrobić dżem.proporcja pół na
    pół.Najpierw smażysz jabłka i potem dodajesz owoce jarzębiny,które
    najpierw trzeba zamrozić i dalej smażysz przez kilkanaście
    minut.Dosładzasz wedle uznania.Wychodzi dżem o pięknym koralowym
    zabarwieniu,z lekką goryczką.jest dobry też do mięs zamiast żurawiny.
  • Gość: agniesia IP: *.adsl.alicedsl.de 06.11.09, 20:28
    wolalabym zrobic cos innego niz nalewki bo
    - nie ma kto tego u mnie w domu pic, jestesmy we 2, maz sie tego raczej nie tyka
    a dostalismy chyba z 10 roznych w zeszlym roku (takich domowych) i mimo ze sa
    pyszne to jeszcze duzo ich zostalo (a w tym roku pewnie tez dostane:)
    - do swiat nie mam spirytusu (no chyba ze pojade specjlnie 20km do rosyjskiego
    sklepu - ale ostatnio nie mieli)

    no chyba ze zrobie tego tak naprawde na probe z tarniny (bo takiej jeszcze nie
    probowalam) bo zostalo mi jakies 200ml spirytusu - tylko czy w taka ilosc oplaca
    sie bawic?

    ale konfitura jablkowo-jarzebinowa bedzie na pewno dobra wiec sprobuje zrobic:)

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.