Menu na przyjęcie urodzinowe Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam wszystkich!
    Bardzo proszę o wskazówki na temat menu urodzinowego.
    Tak dokładnie chodzi o coś na gorąco co można podać w trakcie przyjęcia.
    Może jest cos innego w modzie niżeli flaki i bigos?

    Będę wdzięczna za ciekawe propozycje.
    pozdrawiam
    • Gość: ania_m IP: *.pools.arcor-ip.net 10.11.09, 21:12
      "w modzie" sa
      tarty.
      te slodkie i wytrawne, ktore mozesz podac na cieplo zamiast glownego dania barowego.
      osobiscie akurat wolalabym flaczki i bigos, ale ja mam prywatna ciezka awersje
      do tart :)
    • Nie wiem co jest w modzie, ale ja podam w przyszły weekend królika w
      śmietanie. Muszę celować w gusta ludzi zarówno młodych jak i w mocno
      dojrzałym wieku. Królik zostanie podany z kluseczkami "kulanymi" jak
      mawia moja córka i z buraczkami. Jest o tyle fajny, że przyrządza
      się właściwie sam, w piekarniku, bez zbytniego naszego
      udziału.Polecam
      --
      Karmię i noszę bo kocham
      • Tarta to ciekawa propozycja.
        Zastanowię się nad tym:)Myślę, że mogłaby posłużyć jako deser.
        Myślę nad czymś w rodzaju gorącego kociołka:) Takie rozgrzewające danie, a więc
        mięsiwe:) Żeby pobudziło kubki smakowe i przegrodziło suche przekąski na stole.
        Królik jest również ciekawy,ale obawiam się że tak łatwo go nie zdobędę.
        pozdrawiam
        • > Myślę nad czymś w rodzaju gorącego kociołka:) Takie rozgrzewające danie, a więc
          > mięsiwe:)

          Bogracz!

          cocina.blox.pl/2008/05/Bogracz.html


          --
          Beer is living proof that God loves us and wants us to be happy.
        • Rzuc sobie okiem tutaj:
          tinyurl.com/yzs4k58
          Nie napisalas, dla kogo ma byc to przyjecie, bo eintopf nadaje sie
          dla bardziej bezpretensjonalnych mlodych ludzi imho, ale skoro
          wspomnialas o 'kociolku', to moze ci podpasuje.


          --
          dont hejt de pleja, hejt de gejm
          • Bogracz - jest bardzo podobny do strogonowa, osobiście bardzo lubię ten rodzaj
            potrawy na przyjęciu, ponieważ jest rozgrzewający, tzw do "pochlipania" i po
            zimnych przekąskach dobrze w żołądku rozejdzie:)
            Różni się jedynie dodatkiem ziemniaków, nigdy tak nie próbowałam, więc brzmi
            interesująco.
            Jeżeli chodzi o tą drugą potrawę eintopf to już bardziej złożona w dodatki, też
            bardzo ciekawa, poczytam trochę więcej na ten temat, bo przyznam szczerze, że
            pierwszy raz słysze o tej potrawie.
            Co przepis to inne dodatki więc tak naprawdę nie wiem z którego skorzystać , ani
            nie wiem który jest tak naprawdę oryginalny.
            Czasami właśnie złożoność przypraw i składników jest tak różna w każdym
            przepisie że nie wiem na który się zdecydować.
            Jesli chodzi o moich gości, to raczej będą to młodzi ludzie ( mam na myśli koło
            30) :)
            Zastanawiałam się nad chili corn con carne - meksykańską potrawą która też jest
            z mięsa wołowego tyle, że mielonego.
            Z racji tego, że nie gotowałam wcześniej tej potrawy - nagromadziłam przepisów
            kilkanaście i nie wiem z którego skorzystać, bo różnią się składnikami, i nie
            wiem który najlepszy. :(
            Jeszcze tak zapytam czy do takiego bogracza, strogonowa, czy Eintopf należy się
            mięso uprzednio marynować?
            A wy Drogie Panie co przyrządzacie rozgrzewającego?
            POzdrawiam serdecznie
            • Jeszcze jedno ważna wątpliwość nasunęła mi się w trakcie czytania przepisów na
              jednogarnkowce:)
              Kiedy obsmażam mięso na gulasz/strogonov/sos to nabiera koloru brązowego ekstra
              ciemnego z lekka przypalonego z wierzchu i właśnie to jest potrzebne i świetne
              do konsystencji całego dania i smaku.
              Kiedy zalewam bulionem ten cały wierzchni brązowy kolor znika, obmywa go ten
              bulion i nie już tego złocistego koloru - robi się blado-przezroczyste mięso.
              Nie wiem czy to prawidłowe?
              Po drugie, kiedy dodaję groszku zielonego z puszki czy kukurydzy (oczywiście bez
              zalewy) pozostaje w daniu smak "puszki". Taki posmak soku z puszki. Nie mogę się
              tego pozbyć. Nie czuć posmaku gulaszowego tylko smak puszkowy, dlaczego tak się
              dzieje?
              I co robię nie tak?
    • ...ponieważ poczułam się wywołana do tablicy.

      Rzecz w tym, że ania_m jest znanym etatowym złośliwcem na tym forum. A szkoda, bo to inteligentna i mądra kobieta, gdyby potrafiła wyrzec się jadu byłaby cennym doradcą. W pierwszym swoim poście bynajmniej nie ograniczyła się do tego, by Ci doradzić w dobrej wierze, tylko pokusiła się o złośliwość pod moim adresem, chodzi o ten wątek.

      Następnie, słusznie skarcona, zastosowała kilka zabiegów erystycznych mających odwrócić uwagę od istoty rzeczy, czyli jej wrednego charakteru. Normalka, takie wymiany uprzejmości z anią zdarzają się tutaj niemal codziennie. Nie zwracaj uwagi na jej złośliwości, za to z podanego linka jak najbardziej możesz skorzystać, chodzi o ten z tartami.

      Tarty wcale nie są bardziej ani mniej modne niż zwykle - ja je lubię i polecam, zwłaszcza początkującym i mniej doświadczonym w kuchni osobom, ponieważ są łatwe i efektowne. Upierać się będę, że nie jest to popularne danie na przeciętnym polskim stole, kuchnia francuska jest u nas niedoceniana, jeśli już sięga się po coś "zagranicznego", jest to najczęściej coś z kuchni włoskiej. Oczywiście są osoby u których w domach jada się bardziej wykwintnie niż w pięciogwiazdkowych hotelach, ale to awangarda, polska codzienność tak nie wygląda. Ja z moją wiedzą kulinarną i doświadczeniem znajdę się pewnie gdzieś pomiędzy tymi skrajnościami, nie czuję się awangarda, choć wiele rzeczy już odkryłam i obiady jadam ciekawsze niż kotlet w panierce. Sporo jeszcze ciekawych przygód kulinarnych przede mną, a choćby to ciasto z buraków i może kiedyś nawet to drugie, z kiszoną kapustą, czemu nie! Zdecydowanie wolę wciąż coś odkrywać, niż żyć w poczuciu, że wszystko już widziałam i nic mnie nie zaskoczy...

      I to by było na tyle :)
      • Gość: ania_m IP: *.pools.arcor-ip.net 11.11.09, 08:45
        kurde, jak to ladnie w niemczech mowia, "kto sobie sam tego buta naklada"...
        w ogole nie mialam na mysli cytowanego przez ciebie watku.
        istniejesz na tym forum krotko, innaczej pamietalabys inne dyskusje, np ta o eleganckim weselu wegetarianskim, gdzie inwencja dyskutantek poza nieszczesne tarty nie wyszla. poszukaj sobie szukajem, mi sie nie chce.
        i oczywiscie, ze tarty sa "modne". innaczej nie byloby 1500 postow na ich temat w galerii potraw.i kilkuset przepisow.
        na przyszlosc moze nie badz az taka egoistka, nie wszystko co pisze jest posrednio i bez- o tobie :)))
        p,s. i moze niech ktos kliknie w kosz przy mojej odpowiedzi na histeryczne peany innej forumki, to zniknie, bo jest bardzo irytujaca tak wyrwana z kontekstu.
        • Ech, Aniu, jesteś jednak niereformowalna.
          A szkoda.
          EOT
        • Gość portalu: ania_m napisał(a):

          > kurde, jak to ladnie w niemczech mowia, "kto sobie sam tego buta
          naklada"...
          > w ogole nie mialam na mysli cytowanego przez ciebie watku.
          > istniejesz na tym forum krotko, innaczej pamietalabys inne
          dyskusje, np ta o el
          > eganckim weselu wegetarianskim, gdzie inwencja dyskutantek poza
          nieszczesne tar
          > ty nie wyszla. poszukaj sobie szukajem, mi sie nie chce.

          Sama sobie poszukaj i przeczytaj, bo to akurat nie jest prawda.
          O tartach w tamtym watku jest duzo, bos sie z kopyta zaczela tego
          pomyslu czepiac w specyficzny dla ciebie sposob. Wez no.

          --
          dont hejt de pleja, hejt de gejm
      • Kim jest ania_m, to ja dobrze wiem i zazwyczaj staram sie omijac jej
        posty.
        Niestety ilekroc szukam jakichs informacji na forum - czy to w
        watkach aktualnych, czy tez tych juz zarchwizowanych - ZAWSZE musze
        natrafic na jej chamskie komentarze i chwyty ponizej pasa.
        Yntelygentna to moze ona i jest, ale do madrosci potrzeba jeszcze
        paru innych rzeczy - empatii na przyklad. I jeszcze paru innych cech,
        ktore sa jej obce.
        Kazdej normalnej osobie szkoda czasu na grzebanie w obcych watkach
        i wywlekanie co, kto napisal i kiedy.
        Jej nie - przeciwnie - przyjemnosc znajduje, bo najwyrazniej ma cos
        nie teges z psyche.
        Jeszcze nie zdarzylo mi sie przeczytac, zeby ta osoba sprawila
        pozytywnie wypowiadal sie o kimkolwiek.

        Amen.

    • to jednak chyba tym razem to ty przeginasz (patrząc na cały wątek)
      --
      o rrredaktorze! proszę, ty mnie zbaw

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.