Menu na przyjęcie urodzinowe Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam wszystkich!
    Bardzo proszę o wskazówki na temat menu urodzinowego.
    Tak dokładnie chodzi o coś na gorąco co można podać w trakcie przyjęcia.
    Może jest cos innego w modzie niżeli flaki i bigos?

    Będę wdzięczna za ciekawe propozycje.
    pozdrawiam
    • Gość: ania_m IP: *.pools.arcor-ip.net 10.11.09, 21:12
      "w modzie" sa
      tarty.
      te slodkie i wytrawne, ktore mozesz podac na cieplo zamiast glownego dania barowego.
      osobiscie akurat wolalabym flaczki i bigos, ale ja mam prywatna ciezka awersje
      do tart :)
      • Chcialabym kiedys zobaczyc tarte lub jakiejolwiek inne danie w Twoim
        wykonaniu na Galerii Potraw lub nawet gdziekolwiek indziej.
        Sadze jedno - niewazne, jakie to danie by bylo; na pewno bedzie
        niezjadliwe, poniewaz jestes zgorzkniala osoba nie majaca ani krzty
        empatii i ciepla. A taka osoba dla mnie nigdy nie bedzie dobrym
        kucharzem, bo w gotowanie powinno sie wkladac rowniez i serce.
        • Gość: ania_m IP: *.pools.arcor-ip.net 11.11.09, 00:47
          mam niestety bardzo kijowy aparat, ktory robi okropne wrecz zdjecia, wiec sie nie udzielam. kiedy dorobie sie lepszego i bede miala wiecej czasu moze powstawiam pare rzeczy.
          fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,65544316,65544316.html
          fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,67484563,67484563.html
          czy jesli nie lubie tart i pizzy, to znaczy, ze jestem zgorzkniala?
          to milo, ze po postach potrafisz osadzic jak kto gotuje, powinnas z tym darem wystepowac w telewizji w programach rozrywkowych. obawiam sie, ze moi przyjaciele i rodzina maja jednak nieco odmienne zdanie od twojego :)))
          masz 35 lat, a zachowujesz sie jak obrazona 15 letnia pensjonarka, ktora koniecznie chce komus jak najmocniej dokopac. z pewnoscia mialo to byc "pedagogiczne". niestety musze cie zmartwic, wybralas sobie zla ofiare, ja mam to gleboko w nosie.
          • Gość portalu: ania_m napisał(a):

            > mam niestety bardzo kijowy aparat, ktory robi okropne wrecz zdjecia, wiec sie n
            > ie udzielam. kiedy dorobie sie lepszego i bede miala wiecej czasu moze powstawi
            > am pare rzeczy.
            > fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,65544316,65544316.html
            > fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,67484563,67484563.html
            > czy jesli nie lubie tart i pizzy, to znaczy, ze jestem zgorzkniala?
            > to milo, ze po postach potrafisz osadzic jak kto gotuje, powinnas z tym darem w
            > ystepowac w telewizji w programach rozrywkowych. obawiam sie, ze moi przyjaciel
            > e i rodzina maja jednak nieco odmienne zdanie od twojego :)))
            > masz 35 lat, a zachowujesz sie jak obrazona 15 letnia pensjonarka, ktora koniec
            > znie chce komus jak najmocniej dokopac. z pewnoscia mialo to byc "pedagogiczne"
            > . niestety musze cie zmartwic, wybralas sobie zla ofiare, ja mam to gleboko w n
            > osie.
            Obawiam się, że nie wiem o co chodzi?
            • ...ponieważ poczułam się wywołana do tablicy.

              Rzecz w tym, że ania_m jest znanym etatowym złośliwcem na tym forum. A szkoda, bo to inteligentna i mądra kobieta, gdyby potrafiła wyrzec się jadu byłaby cennym doradcą. W pierwszym swoim poście bynajmniej nie ograniczyła się do tego, by Ci doradzić w dobrej wierze, tylko pokusiła się o złośliwość pod moim adresem, chodzi o ten wątek.

              Następnie, słusznie skarcona, zastosowała kilka zabiegów erystycznych mających odwrócić uwagę od istoty rzeczy, czyli jej wrednego charakteru. Normalka, takie wymiany uprzejmości z anią zdarzają się tutaj niemal codziennie. Nie zwracaj uwagi na jej złośliwości, za to z podanego linka jak najbardziej możesz skorzystać, chodzi o ten z tartami.

              Tarty wcale nie są bardziej ani mniej modne niż zwykle - ja je lubię i polecam, zwłaszcza początkującym i mniej doświadczonym w kuchni osobom, ponieważ są łatwe i efektowne. Upierać się będę, że nie jest to popularne danie na przeciętnym polskim stole, kuchnia francuska jest u nas niedoceniana, jeśli już sięga się po coś "zagranicznego", jest to najczęściej coś z kuchni włoskiej. Oczywiście są osoby u których w domach jada się bardziej wykwintnie niż w pięciogwiazdkowych hotelach, ale to awangarda, polska codzienność tak nie wygląda. Ja z moją wiedzą kulinarną i doświadczeniem znajdę się pewnie gdzieś pomiędzy tymi skrajnościami, nie czuję się awangarda, choć wiele rzeczy już odkryłam i obiady jadam ciekawsze niż kotlet w panierce. Sporo jeszcze ciekawych przygód kulinarnych przede mną, a choćby to ciasto z buraków i może kiedyś nawet to drugie, z kiszoną kapustą, czemu nie! Zdecydowanie wolę wciąż coś odkrywać, niż żyć w poczuciu, że wszystko już widziałam i nic mnie nie zaskoczy...

              I to by było na tyle :)
              • Gość: ania_m IP: *.pools.arcor-ip.net 11.11.09, 08:45
                kurde, jak to ladnie w niemczech mowia, "kto sobie sam tego buta naklada"...
                w ogole nie mialam na mysli cytowanego przez ciebie watku.
                istniejesz na tym forum krotko, innaczej pamietalabys inne dyskusje, np ta o eleganckim weselu wegetarianskim, gdzie inwencja dyskutantek poza nieszczesne tarty nie wyszla. poszukaj sobie szukajem, mi sie nie chce.
                i oczywiscie, ze tarty sa "modne". innaczej nie byloby 1500 postow na ich temat w galerii potraw.i kilkuset przepisow.
                na przyszlosc moze nie badz az taka egoistka, nie wszystko co pisze jest posrednio i bez- o tobie :)))
                p,s. i moze niech ktos kliknie w kosz przy mojej odpowiedzi na histeryczne peany innej forumki, to zniknie, bo jest bardzo irytujaca tak wyrwana z kontekstu.
                • Ech, Aniu, jesteś jednak niereformowalna.
                  A szkoda.
                  EOT
                • Gość portalu: ania_m napisał(a):

                  > kurde, jak to ladnie w niemczech mowia, "kto sobie sam tego buta
                  naklada"...
                  > w ogole nie mialam na mysli cytowanego przez ciebie watku.
                  > istniejesz na tym forum krotko, innaczej pamietalabys inne
                  dyskusje, np ta o el
                  > eganckim weselu wegetarianskim, gdzie inwencja dyskutantek poza
                  nieszczesne tar
                  > ty nie wyszla. poszukaj sobie szukajem, mi sie nie chce.

                  Sama sobie poszukaj i przeczytaj, bo to akurat nie jest prawda.
                  O tartach w tamtym watku jest duzo, bos sie z kopyta zaczela tego
                  pomyslu czepiac w specyficzny dla ciebie sposob. Wez no.

                  --
                  dont hejt de pleja, hejt de gejm
              • Kim jest ania_m, to ja dobrze wiem i zazwyczaj staram sie omijac jej
                posty.
                Niestety ilekroc szukam jakichs informacji na forum - czy to w
                watkach aktualnych, czy tez tych juz zarchwizowanych - ZAWSZE musze
                natrafic na jej chamskie komentarze i chwyty ponizej pasa.
                Yntelygentna to moze ona i jest, ale do madrosci potrzeba jeszcze
                paru innych rzeczy - empatii na przyklad. I jeszcze paru innych cech,
                ktore sa jej obce.
                Kazdej normalnej osobie szkoda czasu na grzebanie w obcych watkach
                i wywlekanie co, kto napisal i kiedy.
                Jej nie - przeciwnie - przyjemnosc znajduje, bo najwyrazniej ma cos
                nie teges z psyche.
                Jeszcze nie zdarzylo mi sie przeczytac, zeby ta osoba sprawila
                pozytywnie wypowiadal sie o kimkolwiek.

                Amen.

          • G... wiesz co lubie, a czego nie, poniewaz tarty to bardzo skromny
            ulamek tego, co gotuje i co wrzucam na GP - a wrzucilam moze dwie,
            trzy.
            Zreszta nie mialam na mysli tych dwoch tart, a caloksztalt twoich
            pogardliwych wypowiedzi.
            Obrazic ci sie mnie nie uda, chocbys sobie zeskanowala wszystkie moje
            forumowe wypowiedzi i zacytowala je w "odpowiedni" - czyli cyniczny
            sposob, wlasciwy dla ciebie.


            • jezu kobieto, ty naprawde wzielas do siebie moja wypowiedz, ze ogolnie
              nie lubie tart i poczulas sie nia zaatakowana osobiscie?
              ze niby twoje tarty wystawione w galerii krytykuje?!
              no po prostu brak mi slow.
              nie wiem, jak mozna byc tak.... nie no, opad szczeny. naprawde. rece tez opadaja :(
              --
              Six afraid of seven, ‘cause seven eight nine/I’m afraid of losing the places I
              find/If I was made equal, is this what I get:/A bunch of stories to interpret?
              It’s so tricky tricky, this little one too,/Well, if it is a lunatic we’ll name
              it after you./Put it in your pocket and pick it up/We’re here to entertain, show
              them what you got.
        • to jednak chyba tym razem to ty przeginasz (patrząc na cały wątek)
          --
          o rrredaktorze! proszę, ty mnie zbaw
    • Nie wiem co jest w modzie, ale ja podam w przyszły weekend królika w
      śmietanie. Muszę celować w gusta ludzi zarówno młodych jak i w mocno
      dojrzałym wieku. Królik zostanie podany z kluseczkami "kulanymi" jak
      mawia moja córka i z buraczkami. Jest o tyle fajny, że przyrządza
      się właściwie sam, w piekarniku, bez zbytniego naszego
      udziału.Polecam
      --
      Karmię i noszę bo kocham
      • Tarta to ciekawa propozycja.
        Zastanowię się nad tym:)Myślę, że mogłaby posłużyć jako deser.
        Myślę nad czymś w rodzaju gorącego kociołka:) Takie rozgrzewające danie, a więc
        mięsiwe:) Żeby pobudziło kubki smakowe i przegrodziło suche przekąski na stole.
        Królik jest również ciekawy,ale obawiam się że tak łatwo go nie zdobędę.
        pozdrawiam
        • > Myślę nad czymś w rodzaju gorącego kociołka:) Takie rozgrzewające danie, a więc
          > mięsiwe:)

          Bogracz!

          cocina.blox.pl/2008/05/Bogracz.html


          --
          Beer is living proof that God loves us and wants us to be happy.
        • Rzuc sobie okiem tutaj:
          tinyurl.com/yzs4k58
          Nie napisalas, dla kogo ma byc to przyjecie, bo eintopf nadaje sie
          dla bardziej bezpretensjonalnych mlodych ludzi imho, ale skoro
          wspomnialas o 'kociolku', to moze ci podpasuje.


          --
          dont hejt de pleja, hejt de gejm
          • Bogracz - jest bardzo podobny do strogonowa, osobiście bardzo lubię ten rodzaj
            potrawy na przyjęciu, ponieważ jest rozgrzewający, tzw do "pochlipania" i po
            zimnych przekąskach dobrze w żołądku rozejdzie:)
            Różni się jedynie dodatkiem ziemniaków, nigdy tak nie próbowałam, więc brzmi
            interesująco.
            Jeżeli chodzi o tą drugą potrawę eintopf to już bardziej złożona w dodatki, też
            bardzo ciekawa, poczytam trochę więcej na ten temat, bo przyznam szczerze, że
            pierwszy raz słysze o tej potrawie.
            Co przepis to inne dodatki więc tak naprawdę nie wiem z którego skorzystać , ani
            nie wiem który jest tak naprawdę oryginalny.
            Czasami właśnie złożoność przypraw i składników jest tak różna w każdym
            przepisie że nie wiem na który się zdecydować.
            Jesli chodzi o moich gości, to raczej będą to młodzi ludzie ( mam na myśli koło
            30) :)
            Zastanawiałam się nad chili corn con carne - meksykańską potrawą która też jest
            z mięsa wołowego tyle, że mielonego.
            Z racji tego, że nie gotowałam wcześniej tej potrawy - nagromadziłam przepisów
            kilkanaście i nie wiem z którego skorzystać, bo różnią się składnikami, i nie
            wiem który najlepszy. :(
            Jeszcze tak zapytam czy do takiego bogracza, strogonowa, czy Eintopf należy się
            mięso uprzednio marynować?
            A wy Drogie Panie co przyrządzacie rozgrzewającego?
            POzdrawiam serdecznie
            • Jeszcze jedno ważna wątpliwość nasunęła mi się w trakcie czytania przepisów na
              jednogarnkowce:)
              Kiedy obsmażam mięso na gulasz/strogonov/sos to nabiera koloru brązowego ekstra
              ciemnego z lekka przypalonego z wierzchu i właśnie to jest potrzebne i świetne
              do konsystencji całego dania i smaku.
              Kiedy zalewam bulionem ten cały wierzchni brązowy kolor znika, obmywa go ten
              bulion i nie już tego złocistego koloru - robi się blado-przezroczyste mięso.
              Nie wiem czy to prawidłowe?
              Po drugie, kiedy dodaję groszku zielonego z puszki czy kukurydzy (oczywiście bez
              zalewy) pozostaje w daniu smak "puszki". Taki posmak soku z puszki. Nie mogę się
              tego pozbyć. Nie czuć posmaku gulaszowego tylko smak puszkowy, dlaczego tak się
              dzieje?
              I co robię nie tak?

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.