Dodaj do ulubionych

Menu na przyjęcie urodzinowe

10.11.09, 21:05
Witam wszystkich!
Bardzo proszę o wskazówki na temat menu urodzinowego.
Tak dokładnie chodzi o coś na gorąco co można podać w trakcie przyjęcia.
Może jest cos innego w modzie niżeli flaki i bigos?

Będę wdzięczna za ciekawe propozycje.
pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • Gość: ania_m IP: *.pools.arcor-ip.net 10.11.09, 21:12
    "w modzie" sa
    tarty.
    te slodkie i wytrawne, ktore mozesz podac na cieplo zamiast glownego dania barowego.
    osobiscie akurat wolalabym flaczki i bigos, ale ja mam prywatna ciezka awersje
    do tart :)
  • 10.11.09, 22:00
    Nie wiem co jest w modzie, ale ja podam w przyszły weekend królika w
    śmietanie. Muszę celować w gusta ludzi zarówno młodych jak i w mocno
    dojrzałym wieku. Królik zostanie podany z kluseczkami "kulanymi" jak
    mawia moja córka i z buraczkami. Jest o tyle fajny, że przyrządza
    się właściwie sam, w piekarniku, bez zbytniego naszego
    udziału.Polecam
    --
    Karmię i noszę bo kocham
  • 10.11.09, 23:33
    Tarta to ciekawa propozycja.
    Zastanowię się nad tym:)Myślę, że mogłaby posłużyć jako deser.
    Myślę nad czymś w rodzaju gorącego kociołka:) Takie rozgrzewające danie, a więc
    mięsiwe:) Żeby pobudziło kubki smakowe i przegrodziło suche przekąski na stole.
    Królik jest również ciekawy,ale obawiam się że tak łatwo go nie zdobędę.
    pozdrawiam
  • Gość: seala1 IP: *.radom.vectranet.pl 11.11.09, 07:41
    Bogracz rewelacja. Zrób z pręgi wołowej, będzie boski
  • 11.11.09, 21:54
    Rzuc sobie okiem tutaj:
    tinyurl.com/yzs4k58
    Nie napisalas, dla kogo ma byc to przyjecie, bo eintopf nadaje sie
    dla bardziej bezpretensjonalnych mlodych ludzi imho, ale skoro
    wspomnialas o 'kociolku', to moze ci podpasuje.


    --
    dont hejt de pleja, hejt de gejm
  • 11.11.09, 23:48
    Bogracz - jest bardzo podobny do strogonowa, osobiście bardzo lubię ten rodzaj
    potrawy na przyjęciu, ponieważ jest rozgrzewający, tzw do "pochlipania" i po
    zimnych przekąskach dobrze w żołądku rozejdzie:)
    Różni się jedynie dodatkiem ziemniaków, nigdy tak nie próbowałam, więc brzmi
    interesująco.
    Jeżeli chodzi o tą drugą potrawę eintopf to już bardziej złożona w dodatki, też
    bardzo ciekawa, poczytam trochę więcej na ten temat, bo przyznam szczerze, że
    pierwszy raz słysze o tej potrawie.
    Co przepis to inne dodatki więc tak naprawdę nie wiem z którego skorzystać , ani
    nie wiem który jest tak naprawdę oryginalny.
    Czasami właśnie złożoność przypraw i składników jest tak różna w każdym
    przepisie że nie wiem na który się zdecydować.
    Jesli chodzi o moich gości, to raczej będą to młodzi ludzie ( mam na myśli koło
    30) :)
    Zastanawiałam się nad chili corn con carne - meksykańską potrawą która też jest
    z mięsa wołowego tyle, że mielonego.
    Z racji tego, że nie gotowałam wcześniej tej potrawy - nagromadziłam przepisów
    kilkanaście i nie wiem z którego skorzystać, bo różnią się składnikami, i nie
    wiem który najlepszy. :(
    Jeszcze tak zapytam czy do takiego bogracza, strogonowa, czy Eintopf należy się
    mięso uprzednio marynować?
    A wy Drogie Panie co przyrządzacie rozgrzewającego?
    POzdrawiam serdecznie
  • 12.11.09, 00:29
    Jeszcze jedno ważna wątpliwość nasunęła mi się w trakcie czytania przepisów na
    jednogarnkowce:)
    Kiedy obsmażam mięso na gulasz/strogonov/sos to nabiera koloru brązowego ekstra
    ciemnego z lekka przypalonego z wierzchu i właśnie to jest potrzebne i świetne
    do konsystencji całego dania i smaku.
    Kiedy zalewam bulionem ten cały wierzchni brązowy kolor znika, obmywa go ten
    bulion i nie już tego złocistego koloru - robi się blado-przezroczyste mięso.
    Nie wiem czy to prawidłowe?
    Po drugie, kiedy dodaję groszku zielonego z puszki czy kukurydzy (oczywiście bez
    zalewy) pozostaje w daniu smak "puszki". Taki posmak soku z puszki. Nie mogę się
    tego pozbyć. Nie czuć posmaku gulaszowego tylko smak puszkowy, dlaczego tak się
    dzieje?
    I co robię nie tak?
  • 12.11.09, 00:39
    To jest prawidlowe. Kolor sosu to nie kolor mięsa.

    Smaku puszkowego pozbedziesz sie, uzywajac mrozonego zielonego
    groszku i takiej kukurydzy. Cenowo wychodzi na (dokladnie) to samo,
    smakowo - piec razy lepiej. W dodatku groszek z mrozonki ma duzo
    ladniejszy kolor (nawet po ugotowaniu) i jest o wiele jędrniejszy.


    --
    cute but psycho. things even out
  • 12.11.09, 02:54
    Aha, ślicznie dziękuję i na pewno tym razem dodam nie z puszki :)
  • 11.11.09, 02:09
    ...ponieważ poczułam się wywołana do tablicy.

    Rzecz w tym, że ania_m jest znanym etatowym złośliwcem na tym forum. A szkoda, bo to inteligentna i mądra kobieta, gdyby potrafiła wyrzec się jadu byłaby cennym doradcą. W pierwszym swoim poście bynajmniej nie ograniczyła się do tego, by Ci doradzić w dobrej wierze, tylko pokusiła się o złośliwość pod moim adresem, chodzi o ten wątek.

    Następnie, słusznie skarcona, zastosowała kilka zabiegów erystycznych mających odwrócić uwagę od istoty rzeczy, czyli jej wrednego charakteru. Normalka, takie wymiany uprzejmości z anią zdarzają się tutaj niemal codziennie. Nie zwracaj uwagi na jej złośliwości, za to z podanego linka jak najbardziej możesz skorzystać, chodzi o ten z tartami.

    Tarty wcale nie są bardziej ani mniej modne niż zwykle - ja je lubię i polecam, zwłaszcza początkującym i mniej doświadczonym w kuchni osobom, ponieważ są łatwe i efektowne. Upierać się będę, że nie jest to popularne danie na przeciętnym polskim stole, kuchnia francuska jest u nas niedoceniana, jeśli już sięga się po coś "zagranicznego", jest to najczęściej coś z kuchni włoskiej. Oczywiście są osoby u których w domach jada się bardziej wykwintnie niż w pięciogwiazdkowych hotelach, ale to awangarda, polska codzienność tak nie wygląda. Ja z moją wiedzą kulinarną i doświadczeniem znajdę się pewnie gdzieś pomiędzy tymi skrajnościami, nie czuję się awangarda, choć wiele rzeczy już odkryłam i obiady jadam ciekawsze niż kotlet w panierce. Sporo jeszcze ciekawych przygód kulinarnych przede mną, a choćby to ciasto z buraków i może kiedyś nawet to drugie, z kiszoną kapustą, czemu nie! Zdecydowanie wolę wciąż coś odkrywać, niż żyć w poczuciu, że wszystko już widziałam i nic mnie nie zaskoczy...

    I to by było na tyle :)
  • Gość: ania_m IP: *.pools.arcor-ip.net 11.11.09, 08:45
    kurde, jak to ladnie w niemczech mowia, "kto sobie sam tego buta naklada"...
    w ogole nie mialam na mysli cytowanego przez ciebie watku.
    istniejesz na tym forum krotko, innaczej pamietalabys inne dyskusje, np ta o eleganckim weselu wegetarianskim, gdzie inwencja dyskutantek poza nieszczesne tarty nie wyszla. poszukaj sobie szukajem, mi sie nie chce.
    i oczywiscie, ze tarty sa "modne". innaczej nie byloby 1500 postow na ich temat w galerii potraw.i kilkuset przepisow.
    na przyszlosc moze nie badz az taka egoistka, nie wszystko co pisze jest posrednio i bez- o tobie :)))
    p,s. i moze niech ktos kliknie w kosz przy mojej odpowiedzi na histeryczne peany innej forumki, to zniknie, bo jest bardzo irytujaca tak wyrwana z kontekstu.
  • 11.11.09, 13:32
    Ech, Aniu, jesteś jednak niereformowalna.
    A szkoda.
    EOT
  • 11.11.09, 21:48
    Gość portalu: ania_m napisał(a):

    > kurde, jak to ladnie w niemczech mowia, "kto sobie sam tego buta
    naklada"...
    > w ogole nie mialam na mysli cytowanego przez ciebie watku.
    > istniejesz na tym forum krotko, innaczej pamietalabys inne
    dyskusje, np ta o el
    > eganckim weselu wegetarianskim, gdzie inwencja dyskutantek poza
    nieszczesne tar
    > ty nie wyszla. poszukaj sobie szukajem, mi sie nie chce.

    Sama sobie poszukaj i przeczytaj, bo to akurat nie jest prawda.
    O tartach w tamtym watku jest duzo, bos sie z kopyta zaczela tego
    pomyslu czepiac w specyficzny dla ciebie sposob. Wez no.

    --
    dont hejt de pleja, hejt de gejm
  • 11.11.09, 20:21
    Kim jest ania_m, to ja dobrze wiem i zazwyczaj staram sie omijac jej
    posty.
    Niestety ilekroc szukam jakichs informacji na forum - czy to w
    watkach aktualnych, czy tez tych juz zarchwizowanych - ZAWSZE musze
    natrafic na jej chamskie komentarze i chwyty ponizej pasa.
    Yntelygentna to moze ona i jest, ale do madrosci potrzeba jeszcze
    paru innych rzeczy - empatii na przyklad. I jeszcze paru innych cech,
    ktore sa jej obce.
    Kazdej normalnej osobie szkoda czasu na grzebanie w obcych watkach
    i wywlekanie co, kto napisal i kiedy.
    Jej nie - przeciwnie - przyjemnosc znajduje, bo najwyrazniej ma cos
    nie teges z psyche.
    Jeszcze nie zdarzylo mi sie przeczytac, zeby ta osoba sprawila
    pozytywnie wypowiadal sie o kimkolwiek.

    Amen.

  • 11.11.09, 20:23
    mialo byc w ostatnim zdaniu:"jeszcze nie zdarzylo mi sie przeczytac,
    zeby ta osoba pozytywnie wypowiadala sie o kimkolwiek".
  • 11.11.09, 21:45
    Emigrantko, ja wiem że ty wiesz - wyjaśnienie napisałam dla katariny, która w poście wyżej pytała, zdezorientowana, o co chodzi.
  • 11.11.09, 21:47
  • 12.11.09, 02:03
    to jednak chyba tym razem to ty przeginasz (patrząc na cały wątek)
    --
    o rrredaktorze! proszę, ty mnie zbaw

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.