jak ściągacie liście z kapusty? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • rozwalają mi się zawsze...brrrrrrrrrr.....wkładam kapuchę do duzego
    gara, nawet trochę oleju wlewam, że niby mają te liscie lepiej
    schodzić i....i tak się rozrywają...ile mam gotowac taką kapustę? na
    gołąbki, które zamrożę?
    • kiedys na tym forum, ktos polecil wkladanie kapusty do mikrofali. ja
      daje na 10 minut (wczesniej wycinam glab), po 10 minutach sciagam
      liscie, ktore latwo schodza, potem znowu do mikrofali itd. znacznie
      szybciej niz gotowanie i nie ma problemu z rozwalajacymi sie lisciami
    • Przede wszystkim kapusta nie powinna być zbyt zwarta,im luźniejsza główka,tym
      lepiej.Musisz dokładnie wyciąć głąb i kapustę wrzucić do osolonego wrzątku.Ja
      liście ściągam łyżką i widelcem w trakcie gotowania.Kiedyś ktoś polecał mrożenie
      kapusty i po przemrożeniu ściąganie liści,podobno super sprawa.Nie robiłam,bo
      mam za mała zamrażarkę,ale teraz przy tych mrozach na pewno spróbuję :).
    • Gość: Inka IP: *.icpnet.pl 17.12.09, 20:47
      Z mikrofalą mi nie wychodzi.
      Wbijam korkociąg w głąb, wkładam do wielkiego gara, tak by była zanurzona,
      trochę gotuję.
      Korkociąg pomaga w wyciągnięciu jej z gara, nie uszkadzając liści.
      Studzę chwilę, ściągam delikatnie tyle liści ile się da i znów do gara.
      Pracochłonne ale jak się ma czas i robi na spokojnie to idzie gładko. Kwestia
      wprawy i spokoju. ;)
    • Gość: yśty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.09, 20:58
      Kiedys parzyłem(nie gotowałem) w garze jak Ty,ale zawsze
      miałem wydłubany głąb. W dziurę po głąbie wbijałem dwa duże
      widelce(takie kucharskie) Potem podnosiłem główke na widelcach
      i delikatnie obracałem nią ..Liscie odpadały same ,potem je
      wydłubywałem z tej gorącej wody,co tez nie było proste. Łapałem je
      szczypcami u samej nasady liścia.I zaraz do zimnej wody.
      Teraz robię to w mikrofalówce,ale też najpierw wydłubuję jak
      najgłębiej głąb.Też uzywam szczypiec i też liście wrzucam do
      zimnej wody. Kapusta kupowana w zimie prawie zawsze jest
      zbita.Tylko na początku lata mozna kupić główki luźne.
      Od kilku lat gołąbki robię z kapusty włoskiej. Łatwiej je
      odzierać z liści i gołąbki są delikatniejsze.
      • A ja się jakoś nie mogę przekonać do gołąbków z włoskiej,z białej smakują
        całkiem inaczej...Roboty przy tym co niemiara,ale mniammm :).
        • Gość: yśty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.09, 21:18
          masz rację,one są troszkę gorzkawe,ale ja robię esencjonalne
          farsze i smak kapusty trochę sie gubi. Poza tym ja bardzo
          długo piekę gołąbki i to chyba też maskuje tą gorzkawość
    • Gość: iga IP: *.master.pl 17.12.09, 21:24
      wiecie co?? wyszło:) perfekcyjnie. gar, wrzątek, cały czas mały
      ogień, osolona woda, olej- sporo sie wlało...., wycięty głąb
      kapuccha we wodzie głąbem do góry i sciągam 2 widelcami liscie-
      najpierw podważam u góry, odchylam lekko i obracam kapucha tak, by
      do srodka liścia nalała się ta woda z olejem. pięknie się zsuwa :)
      ja już wiem, ale może komuś się przyda :)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.