ocet winny, ocet balsamiczny Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Czy może ktoś mi wyjaśnić czy to to samo? ewentualnie jakie są
    róznice. Chciałabym kupić coś do doprawiania sałat, mam w domu 3
    butelki czegoś co nazywa się ocet winny (białe i czerwone) ale jak
    dla mnie ochydne w smaku i już wiem dlaczego - mają w składzie
    siarczan, czy siarczyn... Czy można gdzieś kupić ocet bez tego
    świństwa w składzie?
    • Ocet balsamiczny jest czarny jak smoła i słodkawy, octy winne mogą być czerwone
      lub białe (z czerwonego lub białego wina) i są zawsze przejrzyste.

      Siarczany nie wpływają na to, czy ocet jest ohydny czy nie, są tam
      prawdopodobnie dlatego, że były już w winie, z którego powstał ten ocet. Sam
      ocet oczywiście nie może być genialnie smaczny, bo to jednak ocet, którym
      skrapia się potrawy, dodaje nieco do sosów, robi się dressingi itp.

      Z reguły białe octy winne są łagodniejsze, czerwone nieco bardziej aromatyczne,
      ale bywa różnie, podobnie jak i z winem. W każdym razie oba będą świetnie się
      sprawdzać przy zimnym sosie do sałatek vinnaigrette (nieco musztardy, ocet, sól,
      pieprz, wymieszać, dodawać ciurkiem oliwę całość ubijając np widelcem do
      uzyskania muślinowej konsystencji - jeśli za ostry, na etapie dodawania octu
      możesz dodać nieco zimnej wody).

      Kapka czerwonego octu winnego dobrze robi np duszonej czerwonej kapuście (dodaje
      się pod koniec gotowania), urozmaica smak tzatziki, sprawdza się w marynatach do
      mięs.

      Ocet balsamiczny niekiedy używany jest nawet do deserów, np polewa się nim
      truskawki, a na co dzień doskonale będzie budował smak sałatek jako element
      zimnego sosu albo podany samodzielnie do skropienia. Doskonale ocet balsamiczny
      sprawdza się jako składnik marynaty duszonych wcześniej w oliwie
      śródziemnomorskich warzyw - bakłażana, papryki, pomidorów - wyjęte z patelni
      warzywa układa się w głębokim półmisku, dodaje świeże zioła, np rozmaryn,
      tymianek, kilka oliwek i zalewa sporą dawką octu balsamicznego. Następnego dnia
      jest genialne antipasti :) Prosty sos do sałatek z octem balsamicznym: nieco
      octu balsamicznego wymieszać z odrobiną cukru albo miodu (można zaszaleć i np
      dodać sok malinowy, wówczas wyjdzie malinowy), można nieco pieprzu dla małej
      kontrowersji, ale soli niekoniecznie, plus oliwa lana ciurkiem - całość ubijać
      widelcem.

      A na marginesie, to warto sprawdzić, co to za ocet, ten który masz. Warto w
      kuchni mieć octy dobrej jakości, zaś bylejakie lepiej usunąć, bo faktycznie
      można się na długi czas zrazić, podobnie jak i do szampana, o którym mowa była w
      innym wątku (forumowicz pija popłuczyny i dziwi się, że mu nie smakuje).


      --
      Nowe oblicze Poszukiwaczy Smaku -
      wygraj w Konkursie!
      • Ja nie czuję różnicy w smaku między ostem winnym a balsamicznym. Obydwa kwaśne i
        praktycznie ten sam smak. Wyczuwam różnicę dopiero w porównaniu do octu
        spirytusowego.


        --
        Mogę być dla was doktorem, mogę być leniem, mogę być drwalem albo waleniem :D

        Najprostsze
        Sposoby By Poznać Forumowego Trolla
      • Gość: yśty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.10, 11:00
        problemem jest to,że w kraju najczęściej dostępna jest nazwa,a nie
        prawdziwy ocet balsamiczny. To co mamy dostępne w sklepach to
        wyrób octobalsamicznopodobny.On jest produkowany w krajach
        popołudniowych,ma nazwę balsamico,ale do prawdziwego octu
        balsamicznego mu daleko. Ten ostatni jest produkowany z
        wina,długo leżakowany(niektóre maja po kilkanaście
        lat,gęsty,smolisty i bardzo drogi. To co sprowadzamy do kraju ma
        jedynie odmienny od octu winnego zapach i jest ciut
        gestszy,ma trzy lata(i to góra) gwarancji. Ale i tak jest
        odmienny od winnego i spirytusowego. Prawdziwego balsamicznego daje
        sie pół łyżeczki,dwie trzy krople i to wystarcza by uzyskać
        efekty o jakich mówicie.
        Uzywam wszystkie rodzaje octów,ale spirytusowy już częściej do
        oczyszczania baterii łazienkowej z kamienia. Czasami do studzininy
        Ten tani balsamiczny używam do oliwy. Robię mieszankę oliwy
        EV,oleju z pestek dyni ,łyżeczki octu balsamicznego(tej
        podróby),soli,pieprzu i maczam w tym chleb natarty lekko czosnkiem
        i kawalątkiem pomidora.Jest to bardzo smaczne i czasami
        zastępuje cały posiłek.
        Octy winne (jasny i ciemny) używam do potraw, w których lekka nuta
        skwaśniałego wina nie wadzi nikomu.Można się do tego przyzwyczaić.
        Siarki nie wyczuwam,ale może dlatego,że mam diabelski(jak mówi
        Ania-trollowaty) charakter i to dla mnie środowisko naturalne.
        • Witaj, yśty, ale muszę tu sprostować.

          > Ten ostatni jest produkowany z
          > wina,długo leżakowany

          Prawdziwe prawdziwe balsamico produkuje się z syropu moszczowego (zredukowanego
          do 30%). Więc w procesie leżakowania zachodzą dwie powolne fermentacje:
          alkoholowa i octowa.

          --
          To pisałam ja, Krysia2000, kuchmistrzyni samozwańcza.
          • Gość: yśty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.10, 15:30
            poszedłem w kierunku znacznego uproszczenia. Z moszczu w pierwszej
            fazie powstaje wino(nie w znaczeniu potocznym trunek nadający
            sie do picia-chociaż jak sie uprzeć?)), bo pierwsza jest
            fermentacja alkoholowa. Dopiero po jakimś czasie leżakowania
            rozpoczyna się fermentacja octowa. I jedno(wino) i drugie(ocet
            balsamiczny) początek ma w moszczu winnym z odpowiednich
            szczepów
            Kryśka,jesteś WIELKA
    • Dobry ocet balsamiczny jest bardzo drogi. To, co zwykle widujemy w
      supermarketach, niewiel ma z nim wspolnego.
      www.acetobalsamicotradizionale.it/home_en.php
      www.trovaprezzi.it/prezzo_olio-aceto_aceto_balsamico_di_reggio_emilia.aspx
    • Różnica jest i to spora.

      Ocet balsamiczny otrzymuje się nie z wina, ale z syropu z moszczu słodkich
      winogron. Następnie podobnie jak kolorowe destylaty (brandy, whisky), dojrzewa w
      dębowych beczkach przez ładnych parę lat (przynajmniej 12), gdzie przechodzi
      proces powolnej fermentacji. W rezultacie otrzymuje się produkt lepki, gęsty, o
      wyjątkowej koncentracji garbników i aromatu. Zdecydowanie różny od innych octów
      alkoholowych, które się wyrabia przez zaszczepienie alkoholu wyjściowego macicą
      octową i ewentualną katalizację procesu, przez napowietrzanie alkoholu.

      Różnicę poczujesz na przykład redukując coś w occie balsamicznym, np. robiąc
      konfit z czerwonej cebuli, albo sos do sałatek. Raz zastosujesz ocet balsamiczny
      i będzie jak po odkryciu, że nie ma św. Mikołaja - nic już nie będzie takie samo.

      --
      To pisałam ja, Krysia2000, kuchmistrzyni samozwańcza.
    • Istnieje rowniez bialy balsamik. Jest lzejszy, aromatyczny i czasem
      lubie go bardziej niz ciemny.

      img706.imageshack.us/img706/433/10610whbals.jpg
      img268.imageshack.us/img268/341/10610bals.jpg
      Uzywam wymiennie do mojej codziennej salaty .

      Ten ostatni jest dosc przyzwoity, z Modeny, lezakowal jednak w
      debowej bece tylko 10 lat, co nie daje mu miana 'tradizionale'. Zeby
      zasluzyc musialby spedzic w beczce kolejne dwa lata.

      Wyczytalam, ze 'balsam' wyleguje sie kolejno w sukcesywnie
      zmniejszanych barylkach z kasztana, akacji, wisni, debu, morwy i
      jesionu, nabierajac aromatu, koloru, gestosci i smaku.

      Cena takiego specjalu waha sie od $100 do $400 za 100 ml i nie
      spodziewam sie takich ekstragawancji w moim obecnym wcieleniu.
      Moze w nastepnym, jak sie zasluze...;)
    • Dziękuję bardzo za odpowiedzi.
      Jeśli chodzi o siarczany - byłam przekonana, że one psują smak. Przeglądałam
      kiedyś etykiety win i zauważyłam, że występują w tych tańszych. Co więcej -
      piłam raz wino z tymi siarczynami i było ohydne.

      Wczoraj przeglądałam octy w Piotr i Paweł - były takie od kilku zł do 50zł
      (droższych nie było). I we wszystkich siarczyny były. Tak więc myślę, że
      faktycznie to nie one psują smak tylko ja nie potrafię dobrze zrobić sosu.

      Może posuniecie mi jakieś przepisy jak zrobić sos vinegre i inne do sałat. Ja na
      razie kupiłam gotowy w butelce w płynie, używam też czasem gotowych sosów knorr,
      ale niechętnie to robię gdyż w kuchni staram się nie używać gotowych mieszanek a
      fixów i miksów nie używam głównie ze względu na zawartość glutaminianu. Niestety
      te kupne sosy (zarówno w płynie jak i proszku) nie mają imponującego składu.

      Czy w ogóle taki ocet jest zdrowy? A co ze zwykłym octem spirytusowym. A co z
      octem jabłkowym - do czego się go wykorzystuje?
      • Gość: yśty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.10, 14:06
        nauczyłem się tu.Prosty i smaczny.Trzy łyżki musztardy
        sarepskiej,trzy łyżki cukru,trochę soli,powiedzmy pół płaskiej
        łyżeczki,trzy łyżki stołowe oliwy(daję dobrą EV),trzy łyżki octu
        winnego. Robię też zamiennie i wciskam do sosu pół,albo całą
        cytrynę(sok).Całość dokładnie mieszam aż przestanie cukier
        zgrzytać.Wówczas do całości dolewam pół szklanki wody mineralnej
        gazowanej. Rozbełtam i daję na sałatę.
    • dzisiaj po raz pierwszy kupilam sobie butelke octu balsamicznego i właśnie
      szukam w necie do czego mogę go dodać. Okazuje się, że do bardzo wielu rzeczy,
      aż jestem na siebie zla ze dotad go nie używałam :) dzisiaj chyba zrobie jakiś
      deser, do czego ocet poczytajcie np tu
      www.female.pl/artykul/9596/Niepowtarzalny-smak-octu-balsamicznego-.html
    • Ja mam w domu zapas wszystkich możliwych: biały winny z estragonem, czerwony
      winny, jabłkowy, oczywiście balsamiczny i inne.
      Wbrew pozorom balsamiczny jest również rewelacyjny do uszlachetniania deserów,
      np ostatnio do sorbetu malinowego z chilli; klasyka to truskawki z redukowanym
      octem balsamicznym (czyli odparowujesz balsamico z odrobiną miodu lub cukru -
      robi się gęsty i aromatyczny sos; dobry też z lodami waniliowymi)...
      Pozdrawiam,
      Ola
    • Zalosny spam. Kto sie tym kieruje robiac zakupy? No chyba, ze przyjmuje to jako infromacje: tego nie kupowac!

    • --
      [URL=http://smayliki.ru/smilie-1038114855.html][IMG]http://s17.rimg.info/5aa663295cabae0e0baed1538c766a3b.gif[/IMG][/URL]

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.