Dodaj do ulubionych

ocet winny, ocet balsamiczny

06.01.10, 10:18
Czy może ktoś mi wyjaśnić czy to to samo? ewentualnie jakie są
róznice. Chciałabym kupić coś do doprawiania sałat, mam w domu 3
butelki czegoś co nazywa się ocet winny (białe i czerwone) ale jak
dla mnie ochydne w smaku i już wiem dlaczego - mają w składzie
siarczan, czy siarczyn... Czy można gdzieś kupić ocet bez tego
świństwa w składzie?
Edytor zaawansowany
  • 06.01.10, 10:33
    Ocet balsamiczny jest czarny jak smoła i słodkawy, octy winne mogą być czerwone
    lub białe (z czerwonego lub białego wina) i są zawsze przejrzyste.

    Siarczany nie wpływają na to, czy ocet jest ohydny czy nie, są tam
    prawdopodobnie dlatego, że były już w winie, z którego powstał ten ocet. Sam
    ocet oczywiście nie może być genialnie smaczny, bo to jednak ocet, którym
    skrapia się potrawy, dodaje nieco do sosów, robi się dressingi itp.

    Z reguły białe octy winne są łagodniejsze, czerwone nieco bardziej aromatyczne,
    ale bywa różnie, podobnie jak i z winem. W każdym razie oba będą świetnie się
    sprawdzać przy zimnym sosie do sałatek vinnaigrette (nieco musztardy, ocet, sól,
    pieprz, wymieszać, dodawać ciurkiem oliwę całość ubijając np widelcem do
    uzyskania muślinowej konsystencji - jeśli za ostry, na etapie dodawania octu
    możesz dodać nieco zimnej wody).

    Kapka czerwonego octu winnego dobrze robi np duszonej czerwonej kapuście (dodaje
    się pod koniec gotowania), urozmaica smak tzatziki, sprawdza się w marynatach do
    mięs.

    Ocet balsamiczny niekiedy używany jest nawet do deserów, np polewa się nim
    truskawki, a na co dzień doskonale będzie budował smak sałatek jako element
    zimnego sosu albo podany samodzielnie do skropienia. Doskonale ocet balsamiczny
    sprawdza się jako składnik marynaty duszonych wcześniej w oliwie
    śródziemnomorskich warzyw - bakłażana, papryki, pomidorów - wyjęte z patelni
    warzywa układa się w głębokim półmisku, dodaje świeże zioła, np rozmaryn,
    tymianek, kilka oliwek i zalewa sporą dawką octu balsamicznego. Następnego dnia
    jest genialne antipasti :) Prosty sos do sałatek z octem balsamicznym: nieco
    octu balsamicznego wymieszać z odrobiną cukru albo miodu (można zaszaleć i np
    dodać sok malinowy, wówczas wyjdzie malinowy), można nieco pieprzu dla małej
    kontrowersji, ale soli niekoniecznie, plus oliwa lana ciurkiem - całość ubijać
    widelcem.

    A na marginesie, to warto sprawdzić, co to za ocet, ten który masz. Warto w
    kuchni mieć octy dobrej jakości, zaś bylejakie lepiej usunąć, bo faktycznie
    można się na długi czas zrazić, podobnie jak i do szampana, o którym mowa była w
    innym wątku (forumowicz pija popłuczyny i dziwi się, że mu nie smakuje).


    --
    Nowe oblicze Poszukiwaczy Smaku -
    wygraj w Konkursie!
  • 06.01.10, 10:39
    Ja nie czuję różnicy w smaku między ostem winnym a balsamicznym. Obydwa kwaśne i
    praktycznie ten sam smak. Wyczuwam różnicę dopiero w porównaniu do octu
    spirytusowego.


    --
    Mogę być dla was doktorem, mogę być leniem, mogę być drwalem albo waleniem :D

    Najprostsze
    Sposoby By Poznać Forumowego Trolla
  • Gość: ninka IP: 212.160.148.* 06.01.10, 10:58
    bo nie ma roznicy miedzy tanimi octami z supermaketu
    porzadny - a co za tym idzie drogi - balsamiczny jest jest jedwabisty w smaku -
    slodki i ciemny

    a w ogole to polecam sklep w Blue City - Warszawa na parterze z octami i oliwami
    - mozna sprobowac przed kupieniem
    tam kupilam bardzo dobry balsamiczny ocet
    naprawde dobrej jakosci -
    sklep jest jakos tak kolo smyka chyba
    vom fass
  • 06.01.10, 11:20
    nie przypominam sobie abym gdziekolwiek pisał, że mam w domu tani ocet z
    supermarketu. Skąd te wnioski?


    --
    Mogę być dla was doktorem, mogę być leniem, mogę być drwalem albo waleniem :D

    Najprostsze
    Sposoby By Poznać Forumowego Trolla
  • 06.01.10, 12:52
    Ja nie czuję różnicy w smaku między ostem winnym a balsamicznym. Obydwa kwaśne i praktycznie ten sam smak...."

    Bo jakbys mial balsamico prawdziwe to bys czuł roznice, i nie czul kwasu:-)
  • Gość: ninka IP: 212.160.148.* 06.01.10, 13:01
    wniosek z twojej wypowiedzi
    :) opisales dosc dokladnie tandete z supermarketu :-)
  • Gość: yśty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.10, 11:00
    problemem jest to,że w kraju najczęściej dostępna jest nazwa,a nie
    prawdziwy ocet balsamiczny. To co mamy dostępne w sklepach to
    wyrób octobalsamicznopodobny.On jest produkowany w krajach
    popołudniowych,ma nazwę balsamico,ale do prawdziwego octu
    balsamicznego mu daleko. Ten ostatni jest produkowany z
    wina,długo leżakowany(niektóre maja po kilkanaście
    lat,gęsty,smolisty i bardzo drogi. To co sprowadzamy do kraju ma
    jedynie odmienny od octu winnego zapach i jest ciut
    gestszy,ma trzy lata(i to góra) gwarancji. Ale i tak jest
    odmienny od winnego i spirytusowego. Prawdziwego balsamicznego daje
    sie pół łyżeczki,dwie trzy krople i to wystarcza by uzyskać
    efekty o jakich mówicie.
    Uzywam wszystkie rodzaje octów,ale spirytusowy już częściej do
    oczyszczania baterii łazienkowej z kamienia. Czasami do studzininy
    Ten tani balsamiczny używam do oliwy. Robię mieszankę oliwy
    EV,oleju z pestek dyni ,łyżeczki octu balsamicznego(tej
    podróby),soli,pieprzu i maczam w tym chleb natarty lekko czosnkiem
    i kawalątkiem pomidora.Jest to bardzo smaczne i czasami
    zastępuje cały posiłek.
    Octy winne (jasny i ciemny) używam do potraw, w których lekka nuta
    skwaśniałego wina nie wadzi nikomu.Można się do tego przyzwyczaić.
    Siarki nie wyczuwam,ale może dlatego,że mam diabelski(jak mówi
    Ania-trollowaty) charakter i to dla mnie środowisko naturalne.
  • 06.01.10, 11:17
    Witaj, yśty, ale muszę tu sprostować.

    > Ten ostatni jest produkowany z
    > wina,długo leżakowany

    Prawdziwe prawdziwe balsamico produkuje się z syropu moszczowego (zredukowanego
    do 30%). Więc w procesie leżakowania zachodzą dwie powolne fermentacje:
    alkoholowa i octowa.

    --
    To pisałam ja, Krysia2000, kuchmistrzyni samozwańcza.
  • Gość: yśty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.10, 15:30
    poszedłem w kierunku znacznego uproszczenia. Z moszczu w pierwszej
    fazie powstaje wino(nie w znaczeniu potocznym trunek nadający
    sie do picia-chociaż jak sie uprzeć?)), bo pierwsza jest
    fermentacja alkoholowa. Dopiero po jakimś czasie leżakowania
    rozpoczyna się fermentacja octowa. I jedno(wino) i drugie(ocet
    balsamiczny) początek ma w moszczu winnym z odpowiednich
    szczepów
    Kryśka,jesteś WIELKA
  • Gość: Asicapol IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.15, 11:12
    Dzięki za dość wyczerpującą odpowiedź :) bardzo pomocna.
  • 20.05.10, 17:51
    linn_linn napisała:

    > Dobry ocet balsamiczny jest bardzo drogi. To, co zwykle widujemy w
    > supermarketach, niewiel ma z nim wspolnego.

    Czyli tego, który jest w naszych sklepach nie warto kupować? :(


  • 06.01.10, 11:00
    Różnica jest i to spora.

    Ocet balsamiczny otrzymuje się nie z wina, ale z syropu z moszczu słodkich
    winogron. Następnie podobnie jak kolorowe destylaty (brandy, whisky), dojrzewa w
    dębowych beczkach przez ładnych parę lat (przynajmniej 12), gdzie przechodzi
    proces powolnej fermentacji. W rezultacie otrzymuje się produkt lepki, gęsty, o
    wyjątkowej koncentracji garbników i aromatu. Zdecydowanie różny od innych octów
    alkoholowych, które się wyrabia przez zaszczepienie alkoholu wyjściowego macicą
    octową i ewentualną katalizację procesu, przez napowietrzanie alkoholu.

    Różnicę poczujesz na przykład redukując coś w occie balsamicznym, np. robiąc
    konfit z czerwonej cebuli, albo sos do sałatek. Raz zastosujesz ocet balsamiczny
    i będzie jak po odkryciu, że nie ma św. Mikołaja - nic już nie będzie takie samo.

    --
    To pisałam ja, Krysia2000, kuchmistrzyni samozwańcza.
  • 06.01.10, 13:01
  • 06.01.10, 13:03

  • 06.01.10, 23:24
    Istnieje rowniez bialy balsamik. Jest lzejszy, aromatyczny i czasem
    lubie go bardziej niz ciemny.

    img706.imageshack.us/img706/433/10610whbals.jpg
    img268.imageshack.us/img268/341/10610bals.jpg
    Uzywam wymiennie do mojej codziennej salaty .

    Ten ostatni jest dosc przyzwoity, z Modeny, lezakowal jednak w
    debowej bece tylko 10 lat, co nie daje mu miana 'tradizionale'. Zeby
    zasluzyc musialby spedzic w beczce kolejne dwa lata.

    Wyczytalam, ze 'balsam' wyleguje sie kolejno w sukcesywnie
    zmniejszanych barylkach z kasztana, akacji, wisni, debu, morwy i
    jesionu, nabierajac aromatu, koloru, gestosci i smaku.

    Cena takiego specjalu waha sie od $100 do $400 za 100 ml i nie
    spodziewam sie takich ekstragawancji w moim obecnym wcieleniu.
    Moze w nastepnym, jak sie zasluze...;)
  • 10.01.10, 13:56
    Dziękuję bardzo za odpowiedzi.
    Jeśli chodzi o siarczany - byłam przekonana, że one psują smak. Przeglądałam
    kiedyś etykiety win i zauważyłam, że występują w tych tańszych. Co więcej -
    piłam raz wino z tymi siarczynami i było ohydne.

    Wczoraj przeglądałam octy w Piotr i Paweł - były takie od kilku zł do 50zł
    (droższych nie było). I we wszystkich siarczyny były. Tak więc myślę, że
    faktycznie to nie one psują smak tylko ja nie potrafię dobrze zrobić sosu.

    Może posuniecie mi jakieś przepisy jak zrobić sos vinegre i inne do sałat. Ja na
    razie kupiłam gotowy w butelce w płynie, używam też czasem gotowych sosów knorr,
    ale niechętnie to robię gdyż w kuchni staram się nie używać gotowych mieszanek a
    fixów i miksów nie używam głównie ze względu na zawartość glutaminianu. Niestety
    te kupne sosy (zarówno w płynie jak i proszku) nie mają imponującego składu.

    Czy w ogóle taki ocet jest zdrowy? A co ze zwykłym octem spirytusowym. A co z
    octem jabłkowym - do czego się go wykorzystuje?
  • Gość: yśty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.10, 14:06
    nauczyłem się tu.Prosty i smaczny.Trzy łyżki musztardy
    sarepskiej,trzy łyżki cukru,trochę soli,powiedzmy pół płaskiej
    łyżeczki,trzy łyżki stołowe oliwy(daję dobrą EV),trzy łyżki octu
    winnego. Robię też zamiennie i wciskam do sosu pół,albo całą
    cytrynę(sok).Całość dokładnie mieszam aż przestanie cukier
    zgrzytać.Wówczas do całości dolewam pół szklanki wody mineralnej
    gazowanej. Rozbełtam i daję na sałatę.
  • 17.01.10, 18:35
    dzięki, wypróbuję na pewno
  • 20.05.10, 16:13
    Ja mam w domu zapas wszystkich możliwych: biały winny z estragonem, czerwony
    winny, jabłkowy, oczywiście balsamiczny i inne.
    Wbrew pozorom balsamiczny jest również rewelacyjny do uszlachetniania deserów,
    np ostatnio do sorbetu malinowego z chilli; klasyka to truskawki z redukowanym
    octem balsamicznym (czyli odparowujesz balsamico z odrobiną miodu lub cukru -
    robi się gęsty i aromatyczny sos; dobry też z lodami waniliowymi)...
    Pozdrawiam,
    Ola
  • 20.05.10, 17:34
    czarny_mekeke napisał:

    > dzisiaj po raz pierwszy kupilam sobie butelke octu balsamicznego i właśnie
    > szukam w necie do czego mogę go dodać.

    ostatnio jadlam poledwiczki wieprzowe w sosie pieknie ciemnym i cudownym w
    smaku, a zrobionym na bazie octu balsamico, karmelu i cebulek marynowanych...
    genialne, naprawde
    wiec mozna nie tylko na surowo do salat

    --
    z kazdym dniem mojego zycia nieuchronnie rosnie liczba tych, ktorzy moga mnie
    pocalowac w d.....
  • Gość: mdabro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.10, 13:34
    Nie zdradziłabyś przepisu?

    Pozdrawiam, Marek
  • 21.05.10, 14:07
    zdradzilabym, gdybym go znala
    tyle sie zdazylam dowiedziec od kucharza, ale sprobuje go przycisnac i podam...

    --
    z kazdym dniem mojego zycia nieuchronnie rosnie liczba tych, ktorzy moga mnie
    pocalowac w d.....
  • 20.05.10, 17:51
    bene_gesserit napisała:

    > Yhy, i zalozyles sobie nicka na forum gazety oraz odgrzebales
    stary
    > wątek specjalnie po to, zeby sie podzielic ta refleksja, a nie
    > zareklamowac jakis cienko przędący portalik.
    >
    Nie tylko na gazecie spamuje

    --
    miszmasz-marghe.blogspot.com/
    i
    malutki-kuchcik.blogspot.com/

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.