Dodaj do ulubionych

Przesądy kuchenne

07.04.10, 12:56
Już chyba czas je obalić w jednym miejscu:)

1. Dodatek nawet śladowej ilości żóŁtka uniemożliwi ubicie piany?

NIEPRAWDA, piana ubije się normalnie, o ile żółtka będzie tylko troszkę w
stosunku do białka, tzn. przy 1-2 białkach z ubiciem na super sztywno może być
pewien problem, ale już przy 7 nie będzie to miało znaczenia:) Sprawdzone:)

Zapraszam do wpisów:)
Obserwuj wątek
    • alinka_li Re: Przesądy kuchenne 07.04.10, 13:41
      Szczypta soli dodana do ubijanych białek nie sprawia, że piana będzie mega
      sztywna i szybciej się ubije. A nawet wprost przeciwnie, jak do noszą niektórzy tu:)
      forum.gazeta.pl/forum/w,77,109701392,109701392,Szczypta_soli_do_bialek_.html
    • alinka_li Re: Przesądy kuchenne 07.04.10, 13:46
      NIE TRZEBA smarować formy pod kruche ciasto
      NIE TRZEBA smarować blachy jeśli wykładamy ją później papierem do pieczenia. Zresztą papieru też nie smarujemy:)

      Ok,nie są to może przesądy, ale tak często się z tym spotykam w przepisach....
      I jeszcze:

      NIE TRZEBA obierać pieczarek, wystarczy je umyć.
      • very.martini Re: Przesądy kuchenne 07.04.10, 14:22
        > NIE TRZEBA obierać pieczarek, wystarczy je umyć.

        Wystarczy mieć świadomość, jak obficie w pieczarkarniach traktuje
        się pieczarki różnymi chemicznymi cudami, żeby CHCIEĆ piezarki
        obierać. Warunki tam sprzyjają wszystkim grzybom, nie tylko
        pieczarkom, i każdy normalny hodowca stanie na głowie, żeby zapsikać
        je, czym tylko możliwe i na pograniczu normy, tyle tylko nie stracić
        plonów. Ja się tego wolę pozbyć, o ile to możliwe - natura stworzyła
        skórkę, by chronić środek:)

        A smarowanie formy dziwne jest i bez sensu, faktycznie, nie
        zwróciłam uwagi w przepisach...

        16%VOL
        22%VAT

        --
        takie tam... forum homeopatia
        • 0yotte Re: Przesądy kuchenne 07.04.10, 14:30

          idąc tym tropem, boczniaki też nalezałoby obierać,
          robi to ktoś?

          pieczarki rosną tak szybko, że więcej złego "wyciągną" z podłoża,
          niestety... które to podłoze zabezpiecza się tak naprawdę zanim
          trafi ono do pieczarkarni...

          --
          [img]http://www.husky.fonet.pl/husky_go.gif[/img]
          • marciasek Re: Przesądy kuchenne 08.04.10, 10:19
            > niestety... które to podłoze zabezpiecza się tak naprawdę zanim
            > trafi ono do pieczarkarni...

            eee, każde? Gdyby podłoże nie było wysterylizowane (w drodze pasteryzacji), konkurencyjne grzyby zagłuszyłyby plon i zysku by nie było. Pieczarki są czyste i można je jeść wprost z "grządki" - niejednokrotnie widziałam pieczarkarzy wcinających w ten sposób grzyby z własnych upraw (dużych, przemysłowych upraw, bez specjalnej półki na własne potrzeby)
                • Gość: marciasek głównie na kurzym IP: *.ghnet.pl 08.04.10, 11:58
                  na końskim rzadko. Podłoże = słoma + kurzy nawóz. Z tym, że po fermentacji to
                  się pasteryzuje. Pasteryzowany kompost nawet całkiem ładnie pachnie :) Nie ma w
                  nim już żadnych mikroorganizmów. Nie powinien być bardziej obrzydliwy niż na ten
                  przykład kopi luwak :)
                  • bene_gesserit Re: głównie na kurzym 08.04.10, 12:06
                    Imho nawet pasteryzowany nawoz moze stac sie pozywka dla bakerii i
                    wirusow, ktore moga byc wszak i na pieczarkowej niepasteryzowanej
                    grzybni i w pieczarkarniowym powietrzu. 24 h w ciemnosciach,
                    wilgoci i cieple to ukochane warunki wielu pasudztw. Ja bym tam
                    nawet wlasnorecznie hodowane, eko-szmeko pieczarki myla. Myje
                    zreszta np ziola z wlasnej dzialki, bo wiem, ze po dzialce hasaja
                    wsiowe koty, ktore moga byc nosicielami toksoplazmozy np. Lepiej
                    nie kusic zlego, no.
                    • marciasek Re: głównie na kurzym 08.04.10, 13:26
                      Eko-szmeko pieczarki też bym umyła, i to porządnie :)

                      Ale my wszak o obieraniu. Konkluzja jest taka, że przemysłowo hodowane pieczarki
                      umyć można, ale obieranie to już sztuka dla sztuki i prócz samej przyjemności
                      płynącej z obierania niewiele wnosi do sprawy.
                          • lucusia3 Re: głównie na kurzym 08.04.10, 21:54
                            Ja bym uznała, że nawet szkodliwa schiza, bo po obraniu pieczarki tracą większość aromatu. W zasadzie powinno się je tylko wyczyścić szczoteczką na sucho. Tyle, że ja brzydliwa jestem i jakoś sobie różne rzeczy wyobrażam. Podobnie jak w sklepach mięsnych.
                            A co do wątku:
                            Jest przesąd, że nie dodaje się razem cebuli i czosnku. Kompletna bzdura.
                            --
                            [img]http://img508.imageshack.us/img508/6176/pszczk.jpg[/img]
                            • megakomp Re: głównie na kurzym 10.05.10, 11:28
                              To prawda, czosnek i cebula podczas przesmażania idą w parze i świetnie
                              się komponują :). Ciekawe kto w ogóle wymyślił taki przesąd? ;).
                              --
                              Mój optymistyczny blog kulinarny
                              Pozytywna Kuchnia
          • nieskorzanka Re: Przesądy kuchenne 07.04.10, 22:43
            princesswhitewolf napisała:

            > zgadzam sie z very martini. Ze wzgl na ilosc chemicznych swinstw to zawsze obie
            > ram pieczarki

            Opryskuje się podłoze na którym rosną pieczarki a nie same grzyby, jednak jeśli
            nie zachowa się okresu karencji dla danego preparatu, to pieczarka wchłonie go w
            siebie i na nic wasze obieranie ich ze skórki....
            --
            Moje wiejskie klimaty i nie tylko...

            www.garnek.pl/zuzanka
            • marciasek Re: Przesądy kuchenne 08.04.10, 10:23
              O właśnie, no i jeszcze przed położeniem podłoża na półki leje się chemię do
              dezynfekcji. A po wyrośniętych grzybach już niczym się nie polewa. Dokładnie jak
              mówisz. Obieranie nic nie zmienia.
          • nieskorzanka Re: Przesądy kuchenne 08.04.10, 16:53
            Łoj trzeba!!! Pieczarki sa atakowane przez takie maleńkie muchówki, które
            przylatują ,,ze świata'' i składaja jajeczka w glebie . z nich wylęgają się
            larwy, takie małe białe robalki wgryzajace się w grzybka. Spryskanie chemią
            zabezpiecza przed rozwojem tych larw...
            --
            Moje wiejskie klimaty i nie tylko...

            www.garnek.pl/zuzanka
            • mhr-cs sredniowiecze wita 09.04.10, 15:24
              nieskorzanka napisała:

              > Łoj trzeba!!! Pieczarki sa atakowane przez takie maleńkie
              muchówki, które
              > przylatują ,,ze świata'' i składaja jajeczka w glebie . z nich
              wylęgają się
              > larwy, takie małe białe robalki wgryzajace się w grzybka.
              Spryskanie chemią
              > zabezpiecza przed rozwojem tych larw...
        • drzewkopomaranczowe Re: Przesądy kuchenne 08.04.10, 16:45
          plantatorzy pieczarek kupują "ziemie" z grzybnią pieczarek i tam juz wszystko
          jest więc nie musza niczym psikac--spokojnie można umyć białe pieczarki,podobnie
          jak np.jabłka
          znowu nie demonizujcie tak wszystkiego-

          --
          "Kochaj tych,których nie kochasz.Miłość jest przykazaniem,a nie uczuciem.Jest
          ona aktem woli,jedynym aktem naprawdę godnym człowieka." Brat Efraim
    • 0yotte Re: Przesądy kuchenne 07.04.10, 14:18
      nie trzeba solić bakłażana w celu pozbycia się goryczki
      od paru lat robię bakłażany na różne sposoby, nie solę, nie
      odciskam, nigdy nie były gorzkie :)

      --
      [img]http://tiny.pl/3hmp[/img]
    • tannat papryczki chilli... 07.04.10, 14:34
      To nie przesąd ale dziwna maniera. Powiedzcie mi - ilekroć w TV ktoś robi coś z papryczką chilli to za każdym razam słyszę...

      "Trzeba usunąć nasiona, żeby nie było zbyt ostre"...

      To ja się pytam po co kroić 3 papryczki chilli bez nasion jak można jedną z nasionami - aniej i ekologiczniej :). I jeżeli nie chcemy ostrego smaku to chyba jej nie używamy...
      • 0yotte Re: papryczki chilli... 07.04.10, 14:38
        może to jest tak jak u Pascala, który z maniackim uporem
        wycinał "nasiona" z młodziutkiej cukini, takiegoż ogórka, czy
        pomidorów, argumentując, że sa niestrawne...

        --
        [img]http://tiny.pl/3hmp[/img]
        • bene_gesserit Re: papryczki chilli... 07.04.10, 15:04
          Nasiona zdaje sie, sa niestrawne, ale to ich sila - pobudzaja ruchy
          robaczkowe jelit, co im akurat dobrze robi. Glupi ten Pascal chyba.
          --
          Żona pierze, gotuje, sprząta, robi zakupy i opiekuje się dziećmi,
          mąż wbija gwoździe, pilnuje domostwa przed niedźwiedziami i zombie
          oraz zdobywa żywność na polowaniu.
          • Gość: Marek Nasiona IP: *.cust.tele2.de 07.04.10, 17:17
            Nie sa niestrawne.

            Wrecz przeciwnie, sa strawne i zawieraja wartosciowe mikroelementy (m.in. cynk, mangan). Tylko czasem chrzeszcza miedzy zebami, dlatego, kiedy dodaje habanero do słodkiego (dzemu albo ciasta), nasiona odrzucam. Ale np. w mielonym miesie juz tak nie podpadaja, tam je zostawiam.
            • biollante Re: Nasiona 08.04.10, 06:55
              Akurat co do papryczek chilli to faktem jest ze sa odmiany gdzie nasiona bywaja
              tak ostre ze nie da sie zjesc. Usuniecie zapobiega pozniejszemu wyrzuceniu calosci:P

              --
              Godzilla vs. Biollante
              • marciasek Re: Nasiona 08.04.10, 13:33
                > Akurat co do papryczek chilli to faktem jest ze sa odmiany gdzie nasiona bywaja
                > tak ostre ze nie da sie zjesc.

                To chyba są rzadkie odmiany. Zazwyczaj organoleptycznie sprawdzam smak ziarenek w zakupionych papryczkach i nie trafiłam jeszcze na taką, która miałaby ziarenka ostrzejsze niż miąższ. A wszystko przez to, że kiedyś, kiedy jeszcze nie poczyniłam takich obserwacji, idąc za radą mądrej pani z telewizji nasuszyłam sobie cały słoik ziaren z papryczek, które niby miały po wysuszeniu i zmieleniu przemienić się w megaostrą przyprawę. Przemieniły się w meganieostry proszek ziarenkowy i poszły w kosz. Od tamtej pory zawsze próbuję ziarenka - a nuż trafią się ostre. No i póki co nie trafiłam.
                • dominikjandomin Re: Nasiona 08.04.10, 17:33
                  marciasek napisała:

                  >Od tamtej pory zawsze próbuję ziarenka - a nuż trafią si
                  > ę ostre. No i póki co nie trafiłam.

                  I nie trafisz raczej.

                  Ziarenka nie są ostre. Najostrzejsze jest to białe cuś, co trzyma ziarenka.
      • Gość: senin Re: papryczki chilli... IP: *.QLD.netspace.net.au 07.04.10, 15:02
        tannat napisał:

        > To nie przesąd ale dziwna maniera. Powiedzcie mi - ilekroć w TV
        ktoś robi coś z
        > papryczką chilli to za każdym razam słyszę...
        >
        > "Trzeba usunąć nasiona, żeby nie było zbyt ostre"...
        >
        > To ja się pytam po co kroić 3 papryczki chilli bez nasion jak
        można jedną z nas
        > ionami - aniej i ekologiczniej :). I jeżeli nie chcemy ostrego
        smaku to chyba jej nie używamy...


        papryczke dodaje sie dla ostrosci, dla koloru i dla smaku
        sama ostrosc w potrawach jest tylko polowa sukcesu - papryczka ma
        bardzo specyficzny smak i dlatego dodanie jej wiecej to wiecej
        tego "smaczku" i koloru

        co do ostrosci - sama w sobie nie ma sensu wg mnie, musi sie
        rownowazyc z innymi smakami
        • tannat Re: papryczki chilli... 07.04.10, 15:16
          Zgoda, manierą jest (i to chciałem podkreślić) powoływanie się na ostrość... Gdyby ktoś powiedział wyjmę pestki i dodam więcej bo przydałby się tutaj czerwony... Nie ma sprawy :) Ja zawszę daję z pestkami a dla koloru i smaku dodaję inne składniki (choćby słodką paprykę obok chilli
      • kindofmagic Re: papryczki chilli... 08.04.10, 13:20
        Ale papryczka chili to nie tylko ostrość ale i aromat. Dlatego czasem
        łuska się papryczki z nasion albo dodaje w całości niepocięte aby
        dodały odrobinę pikantności i aromat chili.

        A najostrzejsze w papryczce są nie nasiona ale to jasne co mocuje
        nasiona do ścianek papryczki.
      • eeela Re: papryczki chilli... 09.04.10, 00:50
        > To ja się pytam po co kroić 3 papryczki chilli bez nasion jak można jedną z nas
        > ionami - aniej i ekologiczniej :). I jeżeli nie chcemy ostrego smaku to chyba j
        > ej nie używamy...

        Chili oprócz ostrości mają też swój aromat i smak, który siedzi w miąższu, nie w
        nasionach. Jak wwalisz jedną papryczkę z nasionami, to aromatu i smaku będzie
        mało, a samej ostrości dużo.

        --
        Beer is living proof that God loves us and wants us to be happy.
    • alinka_li Re: Przesądy kuchenne 07.04.10, 14:37
      Nie ma najmniejszego sensu zagniatać kruche ciasto, wkładać je na godzinę do
      lodówki, po wyjęciu czekać, aż zmięknie, by dało się z nim pracować....
      Rada: zagnieść ciasto, wyłożyć formę, podziurkować widelcem, schłodzić całość w
      lodówce lub zamrażarce do twardości. Zazwyczaj wystarcza parę minut:)
      Ok, problemem może być ciasna lodówka albo ceramiczna forma nie lubiąca skoków
      temperatur:)

      No i nie tylko ja tak robię:
      forum.gazeta.pl/forum/w,77,109720012,109720012,ciasto_na_tarte.html
          • lucusia3 Re: Sałata 08.04.10, 22:00
            Być może, ale nie nasza sałata. Ja konsekwentnie rwię, mąz kroi i wychodzi, musze przyznać z przykrością, tak samo.
            --
            [img]http://img508.imageshack.us/img508/6176/pszczk.jpg[/img]
        • Gość: gonzo Re: Przesądy kuchenne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.10, 22:20
          Wiele przesądów kiedyś miało sens, teraz nie ma. Np:
          sałata krojona nożem ciemnieje - prawda, ale nożem ze sali
          rdzewiejącej narzędziowej - teraz takich nie ma, są nierdzewne.
          Obieranie pieczarek - dawne odmiany miały grubą i niesmaczną skórkę.
          Odrzucanie precz pestek pomidorów - w dawnych odmianach było ich dużo
          i bywały gorzkie.
          podobnie z soleniem ogórka i odlewaniem płynu, jak chcą stare książki
          kucharskie. Czy z bakłażanem.
          smarowanie gofrownicy tłuszczem - teraz są teflonowe
          kwestia ubijania piany - teraz dobry mikser wszystko ubije.
          można by tak jeszcze długo.

          Ale na przykład ucieranie majonezów w jedną stronę - to nie przesąd,
          takie ucieranie sprzyja powstawaniu długich łańcuchów polimerowych,
          nadających majonezowi spoistość. Tylko kto dziś uciera majonez?
          • wj_2000 Re: Przesądy kuchenne 09.04.10, 09:53
            Gość portalu: gonzo napisał(a):
            > sałata krojona nożem ciemnieje - prawda, ale nożem ze sali
            > rdzewiejącej narzędziowej - teraz takich nie ma, są nierdzewne.

            Rewelacyjnie poprawia wygląd krojonych czy obieranych warzyw i owoców użycie
            noża ceramicznego.
            Żelazo, także zawarte w stali nierdzewnej, ma niesamowitą moc katalityczną
            przyspieszającą utlenianie kwasów organicznych.
            --
            "Wesołe jest życie staruszka, wesołe jak piosnka jest ta."
          • marciasek Re: Przesądy kuchenne 10.04.10, 02:23
            > Ale na przykład ucieranie majonezów w jedną stronę - to nie przesąd,
            > takie ucieranie sprzyja powstawaniu długich łańcuchów polimerowych,
            > nadających majonezowi spoistość. Tylko kto dziś uciera majonez?

            Całkiem sporo osób, tyle, że mikserami, które kręcą się - a jakże - w jedną stronę :)
            • minniemouse Re: Przesądy kuchenne 11.04.10, 02:06
              Całkiem sporo osób, tyle, że mikserami, które kręcą się - a jakże - w jedną
              stronę :)


              o jezu.... nie moge...
              a ty krecisz mikserem i mozesz raz w prawo a raz w lewo.
              no chyba ze masz akurat taki stacjonarny ale to juz nie dyskusja o mikserach.


              Minnie


              --
              Warto przeczytac na forum Migrena:

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=85321110
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=92045900
              • marciasek Re: Przesądy kuchenne 22.04.10, 02:13
                Minnie, skoro to nie dyskusja o mikserach to... o co właściwie chodzi? :)

                Majonez robię w blenderze i istotnie, nie porywam go z blatu by pokręcić się z nim w ramionach to w prawo, to w lewo - ale wydaje mi się, że śmigiełko żyrafy również obraca się w jedna stronę i ruch ręką w przeciwnym kierunku nie będzie miał większego wpływu na spin majonezu - popraw mnie, jeżeli się mylę.

                Nie mam pojęcia jak to jest w przypadku mikserów na korbkę, można nimi kręcić w obu kierunkach? Taki sprzęt to już dzisiaj rzadkość chyba jest...
      • marciasek Re: Przesądy kuchenne 08.04.10, 10:29
        ugh, ceramiczna forma do tarty to w ogóle jest pomyłka: dopiec w tym spód ciasta
        to mordęga :/ mam taka, ładna była i się skusiłam, a po kilku próbach użycia
        ciepnęłam w kąt :(
          • bene_gesserit Re: Przesądy kuchenne 08.04.10, 18:24
            E tam.
            Najlepsze do tart sa czarne blachy, ktorych do innych ciast nie
            lubię. One przewodza cieplo inaczej, niz srebrne - lepiej i
            mocniej, dlatego dopiekaja tarte idealnie. Ja mam taka o srednicy
            32 cm i ciasto jest zawsze zlote; forma ma do tego wyjmowany spod,
            wiec jest o wiele wygodniejsza niz ceramiczna.

            --
            Żona pierze, gotuje, sprząta, robi zakupy i opiekuje się dziećmi,
            mąż wbija gwoździe, pilnuje domostwa przed niedźwiedziami i zombie
            oraz zdobywa żywność na polowaniu.
      • smutas13 Re: Przesądy kuchenne 08.04.10, 07:26
        beverly1985 napisała:

        > Ciasta na pierogi nie trzeba wycinać szklanką- naprawdę można
        pokroić w
        > kwadraty, jest kilka razy szybciej. Róznicy w wyglądzie pierogów
        nie zauważyłam.

        Przy najbliższej okazji - wypróbuję.

        • minniemouse Re: Przesądy kuchenne 08.04.10, 08:04
          Nie zauważyłam żeby sałata krojona nożem była gorzka;)

          bo ona nie ma byc gorzka tylko ciemniec.


          co ja slyszalam- ze nie mozna piec ciasta jak sie ma miesiaczke bo wyjdzie zakalec.
          poki nie wiedzialam o tym to jakos zakalce mi nie wychodzily...?
          teraz zreszta tez nie.


          Minnie

          --
          Warto przeczytac na forum Migrena:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=85321110
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=92045900
            • eeela Re: Przesądy kuchenne 09.04.10, 00:54
              No tak, z pewnością nie mogło być żadnej innej przyczyny :-D


              --
              Perdedor no es aquel que no acumula logros, sino el que no puede reconocerlos
              cuando los tiene.
            • minniemouse Re: Przesądy kuchenne 09.04.10, 07:51
              Mi sie masa sernikowa zwazyla - a nie wiedzialam o przesadzie. Dopiero przy
              dociekawniu wyszlo ze nic innego jak to, bylo powodem


              a jak bys akurat nie miala okresu, to na co bys zwalila?
              na cienie na scianie??? czy moze sasiadka rzucila urok?

              chryste ....

              Minnie

              --
              Warto przeczytac na forum Migrena:

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=85321110
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=92045900
            • truscaveczka Re: Przesądy kuchenne 09.04.10, 09:56
              Yyyy? Przy serniku? Ręką miąchałaś?
              Mój ginekolog potwierdza, że skład potu kobiety miesiączkującej
              niekorzystnie może wpływać na niektóre procesy przy gotowaniu,
              dlatego odradza wkładanie rak w ciasto drożdżowe, kapustę i ogórki
              do kiszenia i coś tam jeszcze.
              --
              I'll try being nicer if you try being smarter.
              [url=http://forum.gazeta.pl/forum/f,49213,Wystarczajaco_Dobra_Pani_
              Domu.html][img]http://lh4.ggpht.com/_H6ByjdgnKmI/S6nF5QAhuXI/AAAAAA
              AAIzQ/0sycRxZXfow/ban.png[/img][/url]
              • minniemouse Re: Przesądy kuchenne 09.04.10, 22:35
                Yyyy? Przy serniku? Ręką miąchałaś?
                Mój ginekolog potwierdza, że skład potu kobiety miesiączkującej
                niekorzystnie może wpływać na niektóre procesy przy gotowaniu,
                dlatego odradza wkładanie rak w ciasto drożdżowe, kapustę i ogórki
                do kiszenia i coś tam jeszcze.

                taak taak...

                sa tez ginekolodzy ktorzy twierdza ze bez orgazmu nie da sie zajsc w ciaze. czy
                to ten twoj???

                zastanow sie kobieto.
                w najlepszych restauracjach, cukierniach na swiecie np w takim Nowym Jorku
                pracuja kobiety,
                sa tam wlascicielami i top chef'ami

                gdyby to byla prawda to by juz dawno byly zrujnowane jakby tak miesiac w miesiac
                jakies potrawy by im nie wychodzily.

                Minnie

                --
                Warto przeczytac na forum Migrena:

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=85321110
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=92045900
                • minniemouse Re: Przesądy kuchenne 09.04.10, 22:40
                  Iron Chef
                  zobacz te kobiete np Iron Chef Cat Cora:
                  www.third-option.com/WoW/uploaded_images/IronChefCatCora-706157-791511.jpg
                  ktora nie wie kiedy przyjdzie jej stanac do pojedynku o tytul Zelaznego Kucharza
                  i nie wie co bedzie musiala ugotowac, usmazyc i zrobic na deser
                  byc moze ze cos wlasnie w ciescie drozdzowym
                  wiec jak ty to sobie wyobrazasz
                  ze dzwoni i prosi i przesuniecie terminu programu bo jej wypada okres w tym
                  czasie i wyjdzie jej zakalec?
                  litosci!

                  Minnie




                  --
                  Warto przeczytac na forum Migrena:

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=85321110
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=92045900
                  • minniemouse Re: Przesądy kuchenne 29.04.10, 02:00
                    juz widze jak te szefowe kuchni i inne kucharki w restauracjach golymi rekami
                    wyrabiaja ciasto drozdzowe albo wlasnorecznie do tej restauracji kisza ogorki.
                    szczegolnie w nowym jorku.


                    moze niekoniecznie musza wyrobic babe drozdzowa ze 120 jajek ale moze sie zdazyc ze potrzebna jest drodzowa panierka albo cos w tym stylu. obejrzyj sobie taki np. Iron Chef to zrozumiesz.

                    tak czy siak, spieprzenie sie przetworu na skutek miesiaczki to idiotyczna bzdura. ciekawe czym sie mezczyni tlumacza - przerosnieta prostata?

                    Minnie

                    --
                    Warto przeczytac na forum Migrena:

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=85321110
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=92045900
                    • minniemouse Re: Przesądy kuchenne 30.04.10, 09:24
                      jeszcze jeden przesad mi sie przypomnial - ze jedzenie surowych ziemniakow
                      powoduje goraczke..

                      Minnie


                      --
                      Warto przeczytac na forum Migrena:

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=85321110
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=92045900
          • megakomp Re: Przesądy kuchenne 10.05.10, 11:25
            Podczas miesiączki podobno nie powinno się też farbować włosów, bo może
            wyjść nie taki kolor jak trzeba ;). A włosy są przecież i tak martwe,
            więc znaczenia nie ma to kompletnie żadnego ;).

            --
            Mój optymistyczny blog kulinarny
            Pozytywna Kuchnia
      • dominikjandomin Re: Przesądy kuchenne 08.04.10, 17:36
        beverly1985 napisała:

        > Ciasta na pierogi nie trzeba wycinać szklanką- naprawdę można pokroić w
        > kwadraty, jest kilka razy szybciej. Róznicy w wyglądzie pierogów nie zauważyłam
        > .

        A ja widzę. Pieróg okrągły a kanciasty się różni. Podobnie ręcznie lepiony i z
        maszynki.

        Nie, żeby to miało dla mnie jakieś znaczenie, patrzę się tylko, czy są
        odpowiednio mocno BRZUCHATE.
        • Gość: aqua48 pierogi IP: 77.236.0.* 08.04.10, 17:55
          Ja wolę szklanką, bo wtedy nie zastanawiam się czy każdy pieróg ma tę samą wielkość. I idzie mi maszynowo, mogę myśleć przy lepieniu o niebieskich migdałach. Poza tym przy cięciu kwadratów więcej ciasta odchodzi do ponownego zagniecenia. A uszka wycinam kieliszkiem.
          • turzyca pierogi - narzedzia do wycinania 08.04.10, 18:41
            Od pewnego czasu wycinamy pierogi okragla foremka do ciasteczek, a z braku
            takowej wrecz po prostu otworzona i wymyta puszka. Ostra krawedz blachy duzo
            szybciej tnie ciasto niz, zawsze lekko zaokraglony, brzeg naczynia do picia.
            --
            Tak wygląda turzyca:), której posty zawierają tylko jej własne opinie.

            Zastrzega się możliwość zmiany opinii.
          • misself Re: pierogi 08.04.10, 21:53
            Gość portalu: aqua48 napisał(a):
            > A uszka wycinam kieliszkiem.

            Mało uchate te uszka wychodzą wtedy :-)
            Ja się spotkałam z takim sposobem: lepienie z ciasta kulek i rozwałkowywanie
            każdej. W smaku różnicy nie było, ale pierogi się robiło pół dnia (to była pani
            prowadząca coś w rodzaju pensjonatu, robiła dla gości tych pierogów kilkaset).
            --
            Tu
            mnie spotkasz.
            • wj_2000 Re: pierogi 09.04.10, 10:01
              Moja śp. teściowa, a po niej moja żona, robi pierogi nie wałkując ciasta, a
              robiąc najpierw kulki rozgniatane następnie błyskawicznie palcami.
              W ten sposób można robić pierogi także w prymitywnych warunkach kempingowych, co
              się niekiedy przydaje.
              --
              "Wesołe jest życie staruszka, wesołe jak piosnka jest ta."
          • beverly1985 Re: pierogi 08.04.10, 23:14
            Alez absolutnie nie! Podstawową zaletą krojenia w kwadraty jest to, ze ciatsa
            wlasnie nie zostaje w ogóle. Od dziecka byłam uczona rozwałkowywac ciasto na
            kwadratowy placek i potem kroić je w kratkę, co prawda brzegi placka sa nieco
            zaokraglone, ale to nie przeszkadza. Po rozwalkowaniu placka trzeba sobie
            obliczyc, na ile kratek go pociąć, i lecimy.

            Kanciasty tez nie wychodzi, bo pierogi zawsze lepię takie ze specjalną falbanką
            kobieta.interia.pl/news/pierogi-z-dynia/zdjecie/pierogi-z-dynia,2915573
            i w czasie jej robienia wszystko sie zaokrągla.
    • Gość: gość Re: Przesądy kuchenne IP: *.range81-156.btcentralplus.com 08.04.10, 11:08
      Ale to nie są przesądy jako takie, tylko niezbyt dokładnie sprawdzone kuchenne
      informacje. Chcecie przesądów - proszę bardzo: jeśli kobieta ma menstruację, nie
      będzie w stanie ukręcić majonezu. A niektórzy uważają, że kobiety w czasie
      okresu w ogóle nie powinny wchodzić do kuchni, bo właśnie ten nieszczęsny
      majonez się zważy (!), ciasta nie wyrosną, i nie uda się szereg różnych rzeczy.
      I to dopiero są PRZESĄDY pełną gębą!
        • bene_gesserit Re: Przesądy kuchenne 08.04.10, 18:26
          A moze to echo dawnych wierzen, wg ktorych kobieta krwawiaca byla
          nieczysta? W niektorych kulturach do dzis miesiaczkujace kobiety sa
          izolowane od spolecznosci.

          --
          cute but psycho. things even out
        • easz Re: Przesądy kuchenne 08.04.10, 22:42
          Gość portalu: aqua48 napisał(a):

          > To nie przesądy, tak sobie dawniej kobiety radziły, jak się źle
          czuły w czasie okresu. Wymyśliły, że do kuchni nie wolno im
          wchodzić, bo i tak wszystko zepsują, wobec tego mogły trochę
          odpocząć od domowych obowiązków :)

          Ciekawa jestem jak wobec tego mężczyźni tłumaczyli się ze swojego
          niewchodzenia do kuchni;) I jak facetom np. ciasto nie wychodzi, to
          co to znaczy? męski okres??

          --
          to do zmasowanych ataków na niektórych dyskutantów to mogę to
          potwierdzić dostałem informacje o takich działaniach stosowanych w
          moim kierunku od kilku znanych mi prywatnie uczestniczek forum

          (aelithe, na fof)
      • turzyca Re: Przesądy kuchenne 08.04.10, 19:47
        Gość portalu: gość napisał(a):

        >A niektórzy uważają, że kobiety w czasie
        > okresu w ogóle nie powinny wchodzić do kuchni, bo [...] ciasta nie wyrosną, i
        nie uda się szereg różnych rzeczy.

        Nie taki do konca przesad... Niektorym kobietom podczas menstruacji zmienia sie
        flota bakteryjna na tyle, ze faktycznie ma to wplyw na takie procesy jak
        rozmnazanie sie drozdzy czy rozne procesy fermentacyjne. Zaskakujace, ale
        naukowo udowodnione.
        --
        Tak wygląda turzyca:), której posty zawierają tylko jej własne opinie.

        Zastrzega się możliwość zmiany opinii.
          • znana.jako.ggigus no nie 25.04.10, 12:30
            mojej mamie siadają wszystkie ciasta drożdżowe, czytałam kiedyś, że niektórzy
            ludzie mają taką niekorzystną florę bakteryjną.
            A np. trwałej nie powinno się wykonywać podczas okresu, kiedyś przesąd, potem
            okazało się, że coś tam jednak hormony powodują.
            No inna sprawa - kto robi dziś jeszcze trwałą?
            --
            ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three
            times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be
            your lover - Jarvis Cocker.
      • misself Re: Przesądy kuchenne 08.04.10, 21:54
        Gość portalu: gość napisał(a):
        > majonez się zważy (!)

        Sam się nie zważy, ale może się zwarzyć :-D
        Te przesądy o miesiączkujących kobietach mają chyba źródło w kulturze żydowskiej.
        --
        azjahavana: czemu ty musisz być zawsze taka upierdliwa Miss
        Ktoś musi... ;-)
    • Gość: rek Re: Przesądy kuchenne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.10, 15:13
      Obsmażanie mięsa "zamyka soki".

      Wielokrotnie obalone przez wielu znakomitych kucharzy. Zawartość wody redukuje
      się tak samo w nieobsmażonym mięsie. Samemu można zrobić eksperyment: zważyć dwa
      jednakowe kawałki mięsa (mają mieć tę samą wagę), po czym jeden obsmażyć a drugi
      nie. Oba wpakować do piecyka, po np. godzinie wyjąć i zważyć. Oba stracą tę samą
      ilość masy.

      Trzeba jednak pamiętać, że obsmażanie jest bardzo ważne, bo nadaje mięsu świetny
      smak.
      • Gość: y Re: Przesądy kuchenne IP: 198.178.236.* 09.04.10, 10:32
        obsmażanie powoduje, że między aminokwasami i cukrami w mięsie zachodzą reakcje
        maillarda i tworzą się melanoidyny - substancie, które właśnie "świetnie
        smakują" - to samo jest w przypadku wiekszości pieczonych i smażonych potraw
        (ale i gotowanych np. piwa). m.in. dlatego chleb z białą nieprzypieczoną skórką
        jest poprostu bez smaku (chyba, ze mu się polepszacze dosypie ;-)
    • katiabb Re: Przesądy kuchenne 08.04.10, 15:29
      Nie jest prawdą, że zielona pozostałość po gałązce znajdująca się w pomidorze
      jest trująca. Spotkałam się z taką opinią wielokrotnie. Wiele osób pieczołowicie
      odcina ten fragment. Od dziecka nie wycinam tej części i żyję :)
        • znana.jako.ggigus jesteś uczulona na jakąś 25.04.10, 12:31
          substancję z ogonka, dodam że to rzadkie uczulenie. znajoma aptekarka mi
          powiedziała.
          --
          ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three
          times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be
          your lover - Jarvis Cocker.
      • bene_gesserit Re: Przesądy kuchenne 08.04.10, 16:13
        Pomidorowe 'osci' - zlwaszcza z takich prawdziwych pomidorow,
        dojrzalych na krzaku - sa zwyczajnie niedobre. Łyko wchodzi miedzy
        zęby.

        --
        a moja mama zawsze mi powtarzala: 'maksiu, badz grzecznym kotkiem,
        bo odrodzisz sie czlowiekiem'
      • smutas13 Re: Przesądy kuchenne 08.04.10, 17:03
        katiabb napisała:

        > Nie jest prawdą, że zielona pozostałość po gałązce znajdująca się
        w pomidorze
        > jest trująca. Spotkałam się z taką opinią wielokrotnie. Wiele osób
        pieczołowici
        > e
        > odcina ten fragment. Od dziecka nie wycinam tej części i żyję :)


        Wycinam tę część nie dlatego, że jest trująca, lecz dlatego, że jest
        zdrewniała.
        • easz Re: Przesądy kuchenne 08.04.10, 22:29
          Gość portalu: aniakin napisał(a):

          > Podobna rzecz w przypadku bananow - jako dziecko slyszalam ciagle,
          ze "dolna" koncowka banana jest trujaca i nie mozna jej zjadac.

          Mi naopowiadano, że tam może być złożone jajo pająka i trzeba
          koniecznie odkrajać ten koniec. Potem zawsze oczyma wyobraźni
          wspomaganymi jakąś przebitką z tv, widziałam wykluwającego się z
          banana ogromnego włochatego ptasznika, który zaczyna po mnie biegać,
          brrr!
          Taki nibyprzesąd rodzinnoosobisty, ale banany lubię;)

          --
          to do zmasowanych ataków na niektórych dyskutantów to mogę to
          potwierdzić dostałem informacje o takich działaniach stosowanych w
          moim kierunku od kilku znanych mi prywatnie uczestniczek forum

          (aelithe, na fof)