Dodaj do ulubionych

tatar z polędwicy końskiej

IP: *.chello.pl 26.04.10, 23:00
czy ktoś jadł tatara z polędwicy końskiej - ostatnio byłam w
restauracji na Foksal, Kamanda Lwowska i w karcie znalazłam tatar z
polędwicy końskiej. nie jestem jakąś super zwolenniczką tatara, ale
nie powiem tego bym spróbowała. ktoś wie coś na ten temat? ponoć
mięso jest słodkie.
Edytor zaawansowany
  • Gość: x IP: *.unitymediagroup.de 26.04.10, 23:08
    polegasz na opiniach innych? nie dowierzasz własnym kubeczkom smakowym?
  • marbor1 26.04.10, 23:31
    Najprawdziwszy tatar jest właśnie z polędwicy końskiej.
  • Gość: ankaskakanka IP: *.chello.pl 27.04.10, 11:56
    nie zamówiłam bo nie wiem jak sie do tego ustosunkować. po kilku
    latach dopiero zaczynam jeść mięso i od razu koninę? poza tym
    słyszałam, ze tzreba bardzo uważać na tatara - wiec podpytauje też o
    knajpę w której go podają - ktoś coś słyszał?
  • trypel 27.04.10, 12:29
    w Warszawie, w parku na przeciwko stadionu słynnego jest knajpa + mały hotelik.
    Tam zawsze miewali. Tzn wtedy kiedy tam mieszkałem. I był super.
    W razie czego jak szukasz koniny to na Puławskiej w Warszawie jest mięsny
    "befsztyczek" i tam bywa poledwica.
    --
    Lepszy mały ale własny i z przodu niż duży ale cudzy i z tyłu...
  • Gość: x IP: *.unitymediagroup.de 27.04.10, 16:34
    po dłuższej przerwie, sięgaj po mięso z górnej półki, a do takich należy konina.
    Odpuść sobie szprycowaną wodą wieprzowinę, czy zestresowane indyki lub
    turbo-kurczaki :)
  • beata.1968 27.04.10, 17:56
    szkoda że nie przeczytałam tego wcześniej bo podczas pobytu w Warszawie
    poszłabym spróbować.bardzo lubię tatar ale z koniny jeszcze nie jadłam, w ogóle
    dawno go już nie jadłam. kiedyś był bardzo popularny na różnych rodzinnych
    imprezach ale potem (chyba z powodu choroby wściekłych krów) zrezygnowaliśmy z
    surowego mięsa.
  • Gość: ankaskakanka IP: *.chello.pl 27.04.10, 19:05
    z mies poki co parowki, mielone i boczek.no i kabanosy. ten tatar to
    taka fantazja. wybiore sie w weekend:) albo jutro bo pracuje blisko
    Kamandy. opiszę przeżycia. a jak mi posmakuje to udam się i na
    puławską. jakie tam ceny? tu około 25 zł
  • dominikjandomin 28.04.10, 09:55
    Gość portalu: ankaskakanka napisał(a):

    > z mies poki co parowki, mielone

    Czyli elementy mielonego tłuszczu, ścięgien i innych odpadów zmieszanie
    z produktami mięsopodobnymi...

    A czystej polędwicy boisz się zamówić.
  • deczko 27.04.10, 19:13
    Nie wiem czemu, bo z konmi nie mam nic wspolnego, ale zjedzenie koniny jest dla
    mnie równoznaczne z zjedzeniem psa.


    --
    Deczko o sobie...
  • Gość: gość IP: *.chello.pl 27.04.10, 21:07

    dla mnie też,mój pies,który jest smakoszem surowego mięsa,jak dostał kawał
    koniny(taka była piękna, myśleliśmy że zrobimy mu przyjemność) powąchał i z
    trwogą się oddalił.Dlaczego? bo to jakby jego brat tak sobie wytłumaczyliśmy
  • Gość: ankaskakanka IP: *.chello.pl 28.04.10, 14:30
    no wiec sprawa wyglada tak - bylam dzis w kamandzie Lwowskiej i
    probowalam.
    od razu się przyznam, że byłam z narzeczonym i to on zamówił, a ja
    tylko probowalam.
    musialam sie przemoc, zamknac oczy, zapomniec o milosci do koni....
    no i BARDZO SMACZNE. lekko slodkie.
    najwazniejsze jest to, ze pan ktory nam podawal danie byl przemily i
    znosil moje krzywienie sie.
    takze smialo moge polecic tatar w Kamandzie Lwowskiej.
    moze stane sie smakoszem.
    ps psa mam i wole nie myslec o jego spozywaniu...
  • bobralus 28.04.10, 15:15
    Ciekawa sprawa z tym tatarem, kiedys bardzo lubilam, ale pewnego razu dzien po
    zjedzeniu go zachorowalam na grype (zupelnie bez zwiazku) i tak mi lezal na
    zoladku, ze ma niestety wstret od tamtej pory.

    A co do jedzenia kotow, psow, to uważam za troche nie na miejscu wartosciowanie
    zwierzat w zaleznosci od tego, czy nadajemy im imiona czy nie. Swinia jest tak
    samo inteligentna jak pies, a kura czy krowa cierpia przy zabijaniu tak samo,
    jak cierpieliby nasi milusinscy, wiec? Imo nie mierzmy zwierzat wlasna miara,
    nie doszukujmy sie w nich zadnych braterskich czy innych metafizycznych odczuc,
    tylko wszystkie traktujmy z rownym szacunkiem, niezaleznie od tego, czy na co
    dzien mizia sie psa, kota czy krolika.
    Bo coz to za osiagniecie kultury, kiedy wcinamy kotlet z kurczaka z marketu
    zyjacego w bestialskich warunkach, jednoczesnie kapiac swojego yorka raz na
    tydzien szamponem z odzywka i wysadzajac go do kuwety?
    --
    zobacz, z czego robi się parówki :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka