mieso mielone - co zrobić??? i jak ???

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • mam troche mielonego tylko nie bardzo wiem co z niego zrobic tak
    zeby bylo na 2-3 dni na obiadki , robilam juz sznyceli mielone z
    sosikiem i pieczen a teraz moze wreszcie cos nowego , innego niz
    zawsze .... poradzcie .. muieso mam indyczo wieprzowe , sama
    mielilam wiec wiem co jem hahhaha dzieki z gory i POZDRAWIAM ....
    • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

      Gość: yśty 27.04.10, 13:45 Odpowiedz
      zrób z całości pulpety. Część pulpetów ugotuj w żurku,albo
      zupie kremowej z porów. Bedziesz miała obiad
      jednogarnkowy.Drugą część ugotuj w bulionie i zamroź,albo od
      razu dorób do nich sos grzybowy,koperkowy,kaparowy,pomidorowy i
      będziesz miała na drugie danie.
      Pulpety robi sie podobnie jak mielone tyle,że nie obtaczasz w
      bułce i nie spłaszczasz ich.Pozdrawiam
    • 27.04.10, 14:15 Odpowiedz
      Golabki z mlodej kapusty.Pieczen w foremce-mozesz dodac ugotowane cale jajko do
      srodka.Mozna jesc na zimno taka pieczen do chleba.
      Zapiekanka-warstwa kartofli w plasterkach i warstwa mielonego i ponownie
      plasterki ziemniakow.Zalej sosem serowym i do pieca.Do tego surowka i obiad gotowy.
    • 27.04.10, 14:17 Odpowiedz
      Mozesz:
      * przesmazyc z dymką, cebula, curry, olejem z fistaszkow, dodac
      miete i mleko kokosowe i podac z ryzem albo nudlami
      *zrobic chili con carne (podsmazyc, a potem dusic z cebula i
      czosnkiem, dodac pomidory i dusic, doprawic papryka, pieprzem,
      chili, kminem rzymskim i podac z ryzem albo zrobic burritos
      *zrobic zapiekanke z ziemniakami (cos
      w tym rodzaju
      , ale lepiej do miesa dodac wiecej warzyw w rodzaju startej
      na drobnych marchewki, groszku z mrozonki itd)
      *zrobic
      sos bolonski - w tym przepisie o tej porze roku
      o wiele lepiej wymienic pomidory na przecier pomidorowy (nie
      koncentrat!)
      *bobotie - pyszna
      afrykanska potrawe
      - idealna na te pore roku


      --
      Moja mama ma Nobla z fizyki, mój tata pracuje w przedszkolu.
    • 27.04.10, 15:10 Odpowiedz
      Weż dwa duże bakłażany, pokrój je w grube plastry takie ok. 3cm i ponacinaj te
      plastry tak żeby tworzyły coś w rodzaju kanapki.

      Mięso wymieszaj z utartą cebulą, jajkiem, garścią bułki tartej a następnie
      rękami porób z niego kulki i te kulki poupychaj w bakłążanowe kanapeczki.
      Następnie opanieruj tak nadziane bakłażany w jajku i bułce tartej i wrzuć na
      patelnie... podsmaż z każdej strony.

      W rondelku podsmaż posiekaną cebulę i kilka pokrojonych w kostkę papryk...
      czerwonych lub zielonych.. wsio ryba. Do tego dodaj puchę pokrojonych pomidorów
      i poczekaj aż sie zagotuje.

      Wcześniej usmażone bakłażany ułóż w naczyniu żaroodpornym lub na blachę do
      pieczenia i zalej sosem paprykowo-pomidorowym... a potem wszystko razem do
      piekarnika na jakieś 40 minut...

      --
      ------------
      Podróże małe i duże.
    • 27.04.10, 16:31 Odpowiedz
    • 27.04.10, 17:26 Odpowiedz
      Zapiekanka grecka:
      Warstwa pomidorów, na to ryż brązowy, polać sosem z jajek i gałki muszkatałowej, na to mięso podsmażone z przyprawami (sól, pieprz, czosnek, tymianek), na to znowu ryż, sos i starty ser. Wszystko do piekarnika. Podawać z sosem lub sałatką tzatziki.
    • 27.04.10, 17:40 Odpowiedz
      giga28 napisała:

      > ...robilam juz sznyceli mielone z sosikiem i pieczen...

      widzę po "sznyclach" że jesteś z moich stron rodzinnych... :-)
      bardzo proszę napisz do mnie na adres "gazetowy" jak robiłas te
      sznycle, dobrze?
      • 27.04.10, 21:32 Odpowiedz
        dziękuję wszystkim za przepisy i jutro zaczynam wszystko probowac i bede mrozic
        , wielkie dzieki za wasze pomysly i wiedzialam ze mozna na was liczyc

        p.s. qubraku jestem z poludniowo-wschodniej stronki naszego kraju hahahha....
        prawie koniec...
        • IP: *.unitymediagroup.de

          Gość: x 27.04.10, 22:26 Odpowiedz
          w 70 latach byłem w Kuźnicy, dużo jeździliśmy po okolicy, łaziliśmy po
          opustoszałych wioskach :(
        • 28.04.10, 18:09 Odpowiedz
          giga28 napisała:

          > p.s. qubraku jestem z poludniowo-wschodniej stronki naszego kraju
          > hahahha....
          > prawie koniec...

          Czyli miałem rację :-) moje ciotki uczyły przed laty w sanockim
          liceum - Wanda i Jadwiga... :-)
          ale wracajac do rzeczy napisz proszę jak robisz te sznycle :-)
          • 29.04.10, 22:02 Odpowiedz
            zmieliłam piersi z indyka i karkoweczke do tego jedna namoczona i odcisnieta
            bulka , przyprawy /pieprz,sol, oraz po odrobinie
            wegety,gyros,curry,majeranek,koperek suszony,czosnek cebulka smazona/
            jajko lub dwa i mieszczam wszystko dosyc dlugo na jednolita mase
            robie kulke splaszczam i na patelnie/mam taka do smazenia bez tluszczu/ obsmazam
            z dwoch stron i podlewam sosem, reszte obtaczam w bulce tartej i smaze
            tradycyjnie na tluszczu /oleju/ mam obiadek na 4 dni lub mroze !!!pozdrowka!!!!
    • 29.04.10, 22:21 Odpowiedz
      giga28 napisała:

      > muieso mam indyczo wieprzowe , sama
      > mielilam wiec wiem co jem hahhaha

      Ale przecież nikt nie musi nic w ciemno kupować :) Takie rzeczy, jak
      mielenie czy pokrojenie mięsa na oczach klienta, to pani/pan w
      mięsnym na życzenie robi ;)
      Maszynka do mielenia mięsa to dodatkowy zagracacz kuchni :)
      • 30.04.10, 18:46 Odpowiedz
        Nie wiem gdzie ty mieszkasz ale 'mielenie na zyczenie' w moim miescie jest od
        niedawna jakies pol roku moze , a poltorej roku temu kupilam maszynke wiec
        teraz nawet mi nie przeszkadza, kiedys kupowalam gotowe "syfstwo" teraz jestem
        niezalezna :):):):):)
        • 01.05.10, 17:23 Odpowiedz
          giga28 napisała:

          > Nie wiem gdzie ty mieszkasz

          W mieście stołecznym pod Wilanowem :-)

          ale 'mielenie na zyczenie' w moim miescie jest od niedawna jakies
          pol roku moze , a poltorej roku temu kupilam maszynke wiec
          > teraz nawet mi nie przeszkadza, kiedys kupowalam gotowe "syfstwo"
          teraz jestem niezalezna :):):):):)

          Ja sobie kupiłem Zelmera kilka lat temu razem z przystawkami a do
          tamtej pory uzywałem XIX-wieczną maszynkę nr 5 mojej babci, ktora do
          dzis jest sprawna tak jak i inne babcine maszynki do tarcia sera,
          orzechów itp. oraz różne młynki poziome i pionowe i inne rzeczy
          kuchenne, ktore zachowalem na pamiatkę; babcia odeszła w 1914 roku.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.