wlasnie pozarlam zeberka w sosie z czarnej fasoli gotowane na
parze...
rozleniwiona sie po tym stalam i mozg mnie sie rozmiekczyl z
rozkoszy ;))
mieso najpierw zamarynowane zostalo w sosie z czarnej sfermentowanej
fasoli, cukru, soli, sosu sojwego, ryzowego wina i bulionu
przed wstawieniem na pare wydudlane zostaly te kawalki zeberek w
mace ziemniaczanej i posypane chilli, czosnkiem,kolendra
mieso oczywiscie na talerzu ustawionym na sitku(tak by sie sos
zbieral a nie zciekal do wody
ogotowalo sie to na parze przez godzine...i okazalo sie to
czlek sie nawet nie wdraga przed klishem typu: "rozplywalo sie w
ustach"
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.