Jak prawidłowo zagęszczać sos? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Bardzo lubię gęste zupy, a przede wszystkim sosy.
    Najlepszy sos dla mnie to taki, którzy trzyma się na makaronie, a nie z niego
    spływa.
    Stąd moje pytanie o to jak prawidłowo powinno się zagęszczać sos?
    Zawsze gotuję duży garnek gulaszu tak 3-4 litry i starcza mi na kilka dni.
    W skrócie ja robię tak, że:
    gotuję bulion, smażę mięso, potem dodaję mięso do bulionu i jeszcze gotuję, aż
    będzie miękkie. No i pytanie: co dalej? Wiadomo, że mąka + śmietana.
    Jednak żeby zagęścić 4 litry bulionu tej mąki trzeba sporo.
    Czasami dodając mąkę (ziemniaczaną lub tortową) czuję wyłącznie smak mąki, a
    nie sosu i przypraw.
    Zawsze mam z tym problem.
    Poproszę o dobre rady.
    Dziękuję :)
    • 1. odparowywac wodę, az sos zagęsci sam siebie
      2. cebulą (podsmazyc, dodac do sosu i gotowac tak dlugo, az sie
      porozpada na zagęszczająca sos paćkę, ew zmiksowac)
      3. czerstwym chlebem
      4. zasmazką, mąką - ale to raczej sosy do ziemniakow/ryzu niz
      makaronu (ktory tez jest z mąki, bez przesady)
      5. specjalnym zageszczaczem niemieckim (ktory sie sklada chyba ze
      spreparowanej mąki)

      --
      a moja mama zawsze mi powtarzala: 'maksiu, badz grzecznym kotkiem,
      bo odrodzisz sie czlowiekiem'
      • Wlasnie-punkt 2:)
        Do gulaszu czy innych sosow daje na poczatku gotowania duzo cebuli pokrojonej w
        piorka.Powoli sos odparowuje a cebula zageszcza.Nie trzeba nawet miksowac:)
        Maki nie daje wcale.
        --
        no i jeszcze Pinezka
        Kuchenne Pogaduszki
      • > 4. zasmazką, mąką - ale to raczej sosy do ziemniakow/ryzu niz
        > makaronu (ktory tez jest z mąki, bez przesady)

        Hm? To bardzo ciekawa teoria. Włosi będą musieli się dobrze zastanowić nad tym
        chudym beszamelem na lazaniach.

        Jeszcze 20 lat temu w tym zakresie obowiązywały standardy klasycznej haute
        cuisine, grubo polanej zawiesistymi sosami, które prócz zasmażkowej bazy
        zaklepywane bywały żółtkami, śmietaną, i jeszcze wygładzane masłem. Dziś
        najlepsi sosierzy dążą do maksymalnego odchudzenia sosów, więc najzwyklejsza
        redukcja staje się metodą de rigueur.

        --
        To pisałam ja, Krysia2000, kuchmistrzyni samozwańcza.
    • make dodaje w pierwszej fazie obrobki,
      pokrojone mieso obtaczam w mace z przyprawami, potem rumienie i do gara, potem
      podduszam jarzyny na tej samej patelnii, dodaje plyny, przyprawy i dusze pod
      pokrywka,

      w czasie obrobki maka i tkanka laczna w miesie sie rozklejaja nadajac
      odpowiednia konsystencje
      --
      Inny Swiat - Zespół Aspergera
    • 4 litry sosu w gulaszu to zdecydowanie zupa a nie drugie danie :) no
      chyba, ze kompanie wojska stolujesz.
      moze po prostu zageszczaj brazowa zasmazka zrobiona samodzielnie z masla i maki?
      jesli nie boisz sie chemii, slyszalam, ze zagestniki gotowe w granulkach knurra
      i innych sa nawet ok, bo bezsmakowe, czyli i pewnie bez polepszaczy smaku i
      innych syfow. ale to wiadomosc niesprawdzona, wiec lepiej poczytaj na pudelku co
      jest w srodku.
      osobiscie zawsze wystarczalo mi oproszenie kawalkow miesa przed smazeniem maka
      aby sos gulaszowy mial odpowiednia konsystencje.
      poza tym cebula, ktorej w tradycyjnym gulaszu jest b. duzo rowniez rozgotowujac
      sie pelni role zagestnika.
      --
      Six afraid of seven, ‘cause seven eight nine/I’m afraid of losing the places I
      find/If I was made equal, is this what I get:/A bunch of stories to interpret?
      It’s so tricky tricky, this little one too,/Well, if it is a lunatic we’ll name
      it after you./Put it in your pocket and pick it up/We’re here to entertain, show
      them what you got.
      • Aniu, Bella napisala, ze robi 4 litry gulaszu, a nie gulasz i 4
        litry sosu



        --
        Wszyscy mamy jakieś swoje przywary i niekoniecznie to znaczy, że
        trzeba
        pielęgnować w sercu dawne urazy i odświeżać je bez końca.
        • pierwszy post watku.
          w ktorym autorka pisze wyraznie, ze zageszcza 4 litry bulionu.
          wydaje mi sie, ze cztery litry czegos zageszczone pozostaja jednak czterema
          litrami sosu :)
          --
          Six afraid of seven, ‘cause seven eight nine/I’m afraid of losing the places I
          find/If I was made equal, is this what I get:/A bunch of stories to interpret?
          It’s so tricky tricky, this little one too,/Well, if it is a lunatic we’ll name
          it after you./Put it in your pocket and pick it up/We’re here to entertain, show
          them what you got.
          • wszystko zależy od tego ILE tego mięsa

            4 litry bulionu to nie musi byc duzo, jesli mięsa jest odpowiednia
            proporcja


            --
            Wszyscy mamy jakieś swoje przywary i niekoniecznie to znaczy, że
            trzeba
            pielęgnować w sercu dawne urazy i odświeżać je bez końca.
    • ja do gulaszu dodaję garść włoszczyzny mrożonej w paskach
      do takiej ilości pewnie dodałabym pół torebki o ile nie więcej
      wogóle dla mnie gulasz to mięso + warzywa np cebula, por, pieczarki.
      Zagęszczanie to u mnie dodanie pod koniec ok 1/3 szklanki śmietanki wymieszanej
      z 1-2 łyżkami stołowymi mąki. Jeślibym miala w planach gotować gulasz na kilka
      obiadów to zamroziłabym go w mniejszych porcjach ale bez zagęszczania
    • Może spróbuję raz jeszcze to sprecyzować :)
      Chodzi o to, że ja gotuję sobie bulion w garnku na włoszczyźnie z 3-4 litrów wody.
      W tym samym czasie na patelni smaży się mięso pokrojone w kostkę.
      Kiedy się ładnie przyrumieni, wrzucam je do tego bulionu.
      W wyniku tego otrzymuję: mięso pokrojone w kostkę pływające w 3 litrach bulionu.
      Pytanie brzmi: jak to zagęścić, do bardzo gęściutkiej konsystencji, bez
      ładowania tam pół kilograma mąki :)

      Moja mama poleciła mi zagęszczanie mąką ziemniaczaną, wtedy tak nie czuć smaku
      mąki, ale nigdy nie mogę sobie poradzić z grudkami, które wtedy powstają.
      Próbowałam też czerstwego chleba, który rozcierałam blenderem.
      Ogólnie ten sam problem mam też przy zagęszczaniu zup.
      Czasami gotuję naprawdę sowity gar białego barszczu. Rzekłabym nawet, że ma on 5
      litrów. No i sama śmietana nie wystarczy.
      • Gość: marbor1 IP: *.aster.pl 13.06.10, 23:00
        Czyli jednak gotujesz mięso w bulionie warzywnym i wychodzi Ci zupa a nie
        gulasz. Poza tym potraw mięsnych nie zagęszcza się mąką ziemniaczaną. Przy
        takiej ilości płynu potrzeba będzie większej ilości mąki i wyjdzie zwykły
        kisiel, tyle że na ostro.
        • Gość: sylwia IP: *.ds3.agh.edu.pl 13.06.10, 23:05
          hm,to ja nie rozumiem.jeśli robisz sos gulaszowy to chyba najprościej po prostu
          ugotować mniej bulionu? czyli na taką samą ilość mięsa ugotuj nie 4 l a np 2 lub
          1,5.
        • Gość: en IP: *.chello.pl 13.06.10, 23:19
          Jezeli wrzucasz mieso do 3 litrow bulionu i gotujesz, to nie zrobi sie gulasz,
          tylko cienka zupa. Ugotuj bulion, podsmaz mieso z cebula i czym lubisz (np.
          czosnek, marchewka, kawalek selera), jak bedzie rumiane, dolej do niego troche
          bulionu, odskrobujac przyrumienione z dna. Bulionu tylko tyle, zeby przykryl
          mieso. Przykrec ogien, przykryj i dus mieso, nie gotuj. Zamieszaj od czasu do
          czasu. Jezeli sos wyparuje, a mieso nadal twarde, dolej troche (troche!!!)
          bulionu. Zageszczam - jesli trzeba, a zwykle nie trzeba - lyzeczka masla
          ugnieciona z lyzeczka maki zwyklej, nie ziemniaczanej. Jezeli chcesz cos
          zagescic ziemniaczana, rozpusc ja w zimnej wodzie, dodaj troche sosu, wymieszaj,
          wlej do garnka i zamieszaj.
      • Gość: marbor1 IP: *.aster.pl 13.06.10, 23:32
        Zagęszczanie mąką ziemniaczaną ma tę wadę, że jak postoi dłużej to sos
        zrobi się wodnisty. Przy mące pszennej tego zjawiska nie ma.
      • Ktoś to już napisał.. mięso przed usmażeniem obtocz w mące. Jak potem wrzucisz
        do bulionu to ta mąka się rozpłynie i zagęści sos.
        --
        ------------
        Podróże małe i duże.
      • Ja bym to zrobiła w drugą stronę - podsmażyć mięso oprószone mąką, z cebulką, i
        dolać bulionu tyle, żeby całość nie była za rzadka. Wtedy żadne zagęszczanie nie
        będzie potrzebne, a i cały sos będzie bardziej esencjonalny.
        --
        Nawet dwoje ciekawych ludzi może się nudzić w swoim towarzystwie, jeżeli nie są
        oni ciekawi siebie.
        ich4pory.blogspot.com
    • Jesli chodzi o makaron, to sosu nie powinno byc za duzo, a makaron zalecany to
      ten wyciskany z maszyn z miedzianymi czesciami / gotowany bez dodatku oliwy
      oczyiwscie /. Makaron wrzucamy do sosu i wtedy powinien go dokladnie oblepic.
      Szczegolnie jesli przepis przewiduje dodatek sera. Nie dodaje ani smietany, ani
      maki ziemniacznej tudziez innych "zagestnikow".
    • Gość: x IP: *.unitymediagroup.de 14.06.10, 09:41
      www.mondamin.de/herzhafteProdukte.asp
      hehehe
      • To jest ten sonder-zagęszczacz niemiecki?

        --
        To pisałam ja, Krysia2000, kuchmistrzyni samozwańcza.
        • Gość: x IP: *.unitymediagroup.de 14.06.10, 14:45
          osobiście zagęszczam poprzez redukcję, czytaj: odparowanie ;)
          Chyba, że użyłem fix knorra lub maggi, wtedy nie trzeba zagęszczać, wszystkie
          składniki są super skomponowane, hehehehehehe
    • czasem zagęszczam (zwłaszcza sosy do potraw chińskich) mąką kukurydzianą bez
      śmietany, ona jest o tyle fajna, że dobrze się rozpuszcza i nie robią sie grudki

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

  • Kategorie tematyczne
  • Najnowsze wątki
  • Więcej forów
  • Więcej wątków na ten temat
  • Tagi
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.