Barwniki naturalne Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Czy możliwe jest naturalne barwienie masy cukrowej do pokrycia tortu? Kurkumą
    na żółto, sokiem ze szpinaku na zielono, sokiem z czerwonych owoców na różowo?
    Nie znoszę sztucznych barwników, a koszenila mi szkodzi :-(
    --
    Owszem, o gustach się dyskutuje! To właśnie robią ludzie na forach dyskusyjnych.
    • I owszem.

      Czytasz po angielsku? Bo mam fragment rozdziału XIX-wiecznego traktatu
      cukierniczego poświęconego temu zagadnieniu, tylko po angielsku.

      --
      To pisałam ja, Krysia2000, kuchmistrzyni samozwańcza.
      • Pewnie, że czytam!
        Nie wiedziałam, że w XIX wieku była masa cukrowa :-)
        --
        "What's the goal? To get married? Yuck! Half of them end in divorce the other
        half end up with children."
        (z "Ally McBeal")
        • Masa cukrowa? Przy klasycznym cukrze ciągnionym masa cukrowa to dziecinne
          igraszki. Obejrzyj ten program braci Roux, od 1'30":

          www.youtube.com/watch?v=ohTMBrzrqiM&feature=PlayList&p=66959DF77532D524&playnext_from=PL&index=19
          A tu jest fragment "Królewskiego ciastkarza Paryża" M. A. Careme'a, poświęcony
          barwieniu cukru, albo mleczka migdałowego:

          ---
          SECT. XIII.—TO COLOUR ALMONDS, AND COARSE AND POUNDED SUGAR.
          To colour Almonds.
          AFTER chopping some sweet almonds very fine, or cutting them in fillets or dice,
          put them on a baking-plate, and pour on them a small quantity of any of the
          following liquid colours; after which rub them between your hands and then dry
          them on a stove, or in the mouth of a gentle oven. Then chop the almonds a
          little more, and put them by in a small paper case.
          For Rose-colour—Use liquid vegetable red, diluted carmine, or an infusion
          of cochineal.
          For Purple—Carmine or some other red, mixed with a very small quantity of
          indigo, dissolved in water.
          For Lilac—The same, but use a little more indigo, in order that the blue
          may be rather predominant.
          For Pistachio-Green—Wash two large handsful of fresh-gathered spinage,
          drain them, and then pound them well. Then squeeze them very dry in a napkin
          over a sauter-plate, in order to extract all the juice; after which put the
          sauter-plate on a sharp clear fire: and as soon as the juice is on the point of
          boiling, take the plate off the fire and shake it, when the green will curdle,
          and separate itself entirely from the liquid. Then strain the whole through a
          small horse-hair sieve, and when it is well dried rub it through a silken one;
          which will give you a very clear, thin and smooth green. Before you dry your
          almonds, you should mix them a few minutes with this green, so that they may
          thoroughly imbibe the colour.
          Another green is made with an infusion of saffron or gamboge and indigo.
          For Blue—Use a little indigo dissolved in two spoonsful of water and
          strained through a cloth.
          For Orange or Gold-colour—A small quantity of liquid red, mixed with a
          little infusion of saffron or gamboge. For the orange-colour use a little more
          red, and for the gold a little more saffron.
          For Lemon-colour—A little saffron steeped for a few minutes in water
          nearly boiling, and then strained through a linen cloth.
          For Chocolate-colour—A cake of chocolate (grated), and then dissolved in
          two spoonsful of water.
          Ditto, Coarse Sugar,
          Take a piece of loaf-sugar, and break it into little pieces as nearly as
          possible of the size of small peas. Put them in a wire or horse-hair sieve, in
          order to separate the fine sugar from them: and then rub them lightly with any
          one of the liquid colours just mentioned. Afterwards dry your sugar on a stove,
          or at the mouth of a very gentle oven, and then put it again in a horse-hair
          sieve, such as is used for forcemeat, in order to separate the remaining loose
          sugar from it.
          Ditto, Pounded Sugar.
          Put your pounded sugar on a baking-plate, then add some one of the preceding
          colours to it, rubbing it with your hands as you did the coarser sugar. After
          drying it, roll it with the rolling-pin, and pass it through a flour-sieve.
          N. B. Care must be taken as well with respect to the almonds as the sugar, that
          the colours be on no account too deep; but, on the contrary, very light and
          delicate.
          ---

          Chyba taniej wyjdzie zakup sztucznych barwników. Indygo, czy gumiguta raczej
          trudne do zdobycia są. Na koszenilę akurat czerwcowy sezon przemija, ale może
          jeszcze uda się uzbierać tych pluskwiaków. ;o)

          --
          To pisałam ja, Krysia2000, kuchmistrzyni samozwańcza.
          • krysia2000 napisała:
            > Chyba taniej wyjdzie zakup sztucznych barwników. Indygo, czy gumiguta raczej
            > trudne do zdobycia są. Na koszenilę akurat czerwcowy sezon przemija, ale może
            > jeszcze uda się uzbierać tych pluskwiaków. ;o)

            Dziękuję pięknie, zaraz się zagłębię w program :-)
            Nie chodzi o cenę, tylko o to, żeby ta masa nie była tylko biała.
            Koszenila nie wchodzi w grę, jak już pisałam, bo mi szkodzi (wyglądam jak z
            reklamy Activii po kilku łykach "zdrowych" soczków barwionych tym świństwem).
            Ale już sok ze szpinaku - jak najbardziej. Szafran też.
            --
            Nawet dwoje ciekawych ludzi może się nudzić w swoim towarzystwie, jeżeli nie są
            oni ciekawi siebie.
            ich4pory.blogspot.com
            • Gość: ? IP: *.chello.pl 02.07.10, 10:30
              misself napisała:
              > Koszenila nie wchodzi w grę, jak już pisałam, bo mi szkodzi (wyglądam jak z
              > reklamy Activii po kilku łykach "zdrowych" soczków barwionych tym świństwem).

              to moze raczej po jakichs innych skladnikach tych wspanialych soczkow tak
              wygladasz, bo sam barwnik nie powoduje takich reakcji.
              • Gość portalu: ? napisał(a):
                >
                > to moze raczej po jakichs innych skladnikach tych wspanialych soczkow tak
                > wygladasz, bo sam barwnik nie powoduje takich reakcji.

                Dziękuję panu za wskazówki, panie doktorze, ale truskawki, jabłka ani marchewka
                nie działają na mnie w ten sposób. To samo jest po jogurtach barwionych na
                czerwono - betamina OK, koszenila nie OK.
                --
                azjahavana: czemu ty musisz być zawsze taka upierdliwa Miss
                Ktoś musi... ;-)
        • ona byla
          wiele setek lat przedtem
          znana,
          • mhr-cs napisała:

            > ona byla
            > wiele setek lat przedtem
            > znana,

            Ale chyba nie w tej formie co teraz..? Cukier z buraków jest stosunkowo młody,
            tak mi się wydaje.
            --
            Nawet dwoje ciekawych ludzi może się nudzić w swoim towarzystwie, jeżeli nie są
            oni ciekawi siebie.
            ich4pory.blogspot.com
            • misself napisała

              > Ale chyba nie w tej formie co teraz..? Cukier z buraków jest
              stosunkowo młody,
              > tak mi się wydaje.
              tak bardzo mlody jak ty,
              ale ten stary znamy tez
              do dzisiaj, nie
              i oba sa uzywane dzisiaj

              • mhr-cs napisała:
                > tak bardzo mlody jak ty,
                > ale ten stary znamy tez
                > do dzisiaj, nie
                > i oba sa uzywane dzisiaj

                Ostatnio oglądałam jakiś program o historii cukiernictwa i tam mówili, że do XIX
                wieku cukier był bardzo drogi i używany raczej jako lekarstwo. Ale pewnie masz
                rację.
                Mimo wszystko cukier jest "nieco" ode mnie starszy :-D
                --
                IV. Modlić można się wszędzie. Najgorszym miejscem są świątynie. Panuje tam
                zaduch. (Z.Herbert)
              • Gość: ania IP: *.range81-155.btcentralplus.com 03.07.10, 00:21
                czy ty potrafisz pisac po polsku?
            • Cukier z buraków to rok 1747. Tylko, że biel cukru nie wiąże się z jasnym
              kolorem buraka (trzcina cukrowa łyko też ma białawe), a wynika z procesu
              wybielania tzw. surowego cukru. Jest prosta metoda wybielania dwutlenkiem
              siarki, albo bardziej skomplikowana metoda mechaniczno-chemicznej rafinacji. W
              tej książce, której fragment przytoczyłam, jest również podany sposób na
              "klaryfikację" cukru. Sam natomiast cukier ma bardzo długą historię. A trzcina
              cukrowa nie pochodzi z Ameryki.

              --
              To pisałam ja, Krysia2000, kuchmistrzyni samozwańcza.
              • krysia2000 napisała:

                > Cukier z buraków to rok 1747.

                To nie taki stary znów :-)

                > Sam natomiast cukier ma bardzo długą historię.

                Także buraczany?

                > A trzcina cukrowa nie pochodzi z Ameryki.

                Nikt nic takiego nie pisał :-)
                --
                Oto ja.
                • > To nie taki stary znów :-)

                  No w sumie wczorajszy. ;o)

                  > Także buraczany?
                  >
                  > > A trzcina cukrowa nie pochodzi z Ameryki.
                  >
                  > Nikt nic takiego nie pisał :-)

                  Ale ktoś albo cukier, albo masę cukrową przypisuje do buraków.

                  --
                  To pisałam ja, Krysia2000, kuchmistrzyni samozwańcza.
                  • krysia2000 napisała:
                    >
                    > Ale ktoś albo cukier, albo masę cukrową przypisuje do buraków.

                    Napisałam, że masa cukrowa w obecnej postaci (czyli z glukozą i z cukrem
                    buraczanym - nie wspomnę chociażby o margarynie) nie jest chyba XIX-wieczna. Nie
                    wiem, jaki to ma związek z Ameryką...
                    --
                    azjahavana: czemu ty musisz być zawsze taka upierdliwa Miss
                    Ktoś musi... ;-)
                    • Z cukrem buraczanym? To jest warunek konieczny białej masy cukrowej? Margaryna
                      także?

                      --
                      To pisałam ja, Krysia2000, kuchmistrzyni samozwańcza.
                      • krysia2000 napisała:

                        > Z cukrem buraczanym? To jest warunek konieczny białej masy
                        > cukrowej? Margaryna także?

                        Chyba strasznie zawile piszę, bo zupełnie źle zostałam zrozumiana :-)

                        Raz, przepisów na masę cukrową jest multum. Z tym się chyba zgodzisz.
                        Dwa, wszystkie, jakie widziałam, zawierają cukier. Z definicji ;-)
                        Trzy, nie spotkałam się z żadnym, w którym byłoby napisane, żeby użyć innego
                        cukru niż "zwykły" cukier - czyli biały kryształ z buraków. (To oczywiście nie
                        oznacza, że takich przepisów nie ma :-) Po prostu nie znalazłam.)
                        Cztery, wiele z tych przepisów zawiera margarynę, produkt absolutnie współczesny
                        i o ile wiem, nieznany "kilkaset" lat temu. Fakt niezbity.
                        Pięć, żadna z tych rzeczy nie jest warunkiem sine qua non masy cukrowej :-) Bo
                        cukrów jest od groma. Można jednak pokusić się - tak jak to zrobiłam - o
                        stwierdzenie, że masa, jaką robiło się 200 lat temu, wyglądała nieco inaczej niż
                        ta obecna.
                        --
                        azjahavana: czemu ty musisz być zawsze taka upierdliwa Miss
                        Ktoś musi... ;-)
                        • To chyba ja zostałam źle zrozumiana.

                          Cukier zwykły (biały) nie równa się cukier buraczany. Oczywiście obecny układ
                          sił jest taki, że buraki cukrowe mają większy od trzciny udział w produkcji
                          cukru, ale... w takiej Brazylii na ten przykład zwykły, biały cukier jest z
                          trzciny. Być może z przyzwyczajenia ludzie kojarzą cukier trzcinowy z brązowym,
                          a buraczany z białym, ale to nie jest tak.

                          A ta margaryna w przepisach, poza względami oszczędnościowymi, to chyba innej
                          racji bytu nie ma. Czy się mylę?

                          --
                          To pisałam ja, Krysia2000, kuchmistrzyni samozwańcza.
                          • krysia2000 napisała:
                            > Cukier zwykły (biały) nie równa się cukier buraczany.

                            Wiem :-)

                            > w takiej Brazylii na ten przykład zwykły, biały cukier jest z
                            > trzciny.

                            Wierzę na słowo ;-) Brazylijskich przepisów na masę cukrową nie przeglądałam.
                            Wydaje mi się jednak, że jeśli w polskim przepisie jest "cukier" to chodzi o
                            biały cukier z buraków - bo nie widziałam białego trzcinowego u nas. I tylko o
                            to mi chodziło: że to, co teraz w Polsce nazywamy masą cukrową, wyglądało
                            inaczej w innych krajach i w innych czasach.

                            > A ta margaryna w przepisach, poza względami oszczędnościowymi, to chyba innej
                            > racji bytu nie ma. Czy się mylę?

                            Nie mam pojęcia. Margaryna śmierdzi, nie używam.
                            --
                            Owszem, o gustach się dyskutuje! To właśnie robią ludzie na forach dyskusyjnych.
    • Gość: wtf IP: *.chello.pl 01.07.10, 14:37
      - smak kurkumy bedzie wyraznie wyczuwalny i raczej kiepsko pasuje do tortow
      - sok ze szpinaku da tylko jasniutka zielen, ponadto do mas cukrowych powinno
      sie stosowac barwniki w pascie/zelu a nie w plynie.
      - sok z czerwonych owocow do zabarwienia masy cukrowej? lol

      Generalnie powodzenia ;) Raz do roku barwniki nikomu nie zaszkodza.
      • E tam - kurkuma ma slaby zapach. Fakt - jest dosc nieprzyjemny, ale
        jesli do masy doda sie jakiegos aromatu, bedzie niewyczuwalny.
        Problem raczej w tym, ze barwnik kurkumowy daje raczej nie zloty,
        szafranowy odcien, a kanarkowy - jaskrawy jak zakreslacz.
        Noi - on się lepiej rozpuszcza w tluszczu niz w wodzie, wiec
        najpierw trzebaby zrobic jakas pastę, zeby nie bylo piegow, a i tak
        wynik watpliwy. Predzej poplami sie fartuch i pofarbuje paznokcie,
        niz te mase ;)

        Rozowy moznaby uzyskac ze skoncentrowanego sokiem burakowym
        (ustabilizowanym kwaskiem cytrynowym, zeby nie zbrazowial na
        ogniu) - ale i tak zgadzam sie: wszystkie naturalne barwniki dadza
        ledwo widoczne, nawet nie pastelowe a raczej off-white odcienie, w
        dodatku z tych bardziej dziwacznych.

        Jesli autorka wątków nie chce sztucznych barwnikow, imo powinna
        postawic na plastyczna czekolade i kremowy, jasnobrązowy i
        ciemnobrązowy. Przy pewnej dozie wysilku efekt moze byc rownie
        dobry, o ile nie lepszy.


        --
        cute but psycho. things even out
        • Dziękuję Ci, Bene, jak zwykle odpowiedź rzeczowa od Ciebie.

          Kurkuma właśnie taki efekt dała, jak napisałaś: wszystko wokół było żółte, a
          masa pozostała biała. W żółte kropki :-)

          Czy plastyczną czekoladę da się zrobić w domu? Bo mogę się założyć, że ta gotowa
          ma skład nie lepszy niż sztuczne barwniki :-)
          --
          Nawet dwoje ciekawych ludzi może się nudzić w swoim towarzystwie, jeżeli nie są
          oni ciekawi siebie.
          ich4pory.blogspot.com
      • Gość portalu: wtf napisał(a):
        > - sok ze szpinaku da tylko jasniutka zielen

        Nie przeszkadza mi to.

        > ponadto do mas cukrowych powinno
        > sie stosowac barwniki w pascie/zelu a nie w plynie.

        Wiem, że powinno, bo się zanadto rozrzedza inaczej. Ale mam taki przepis, że i
        tak muszę trochę wody dodać, raz dodałam za dużo i uzupełniłam cukrem-pudrem,
        żeby osiągnąć właściwą konsystencję, więc to chyba nie problem.

        > - sok z czerwonych owocow do zabarwienia masy cukrowej? lol

        Czy możesz wyjaśnić, dlaczego lol? Przerzucanie się skrótami do niczego raczej
        nie prowadzi :-)

        > Generalnie powodzenia ;) Raz do roku barwniki nikomu nie zaszkodza.

        Raz - nie chodzi o szkodliwość.
        Dwa - głównie o kolor - chcę delikatnego, naturalnego efektu, nie smerfów w
        kuchni :-)
        Trzy - mnie koszenila szkodzi nawet w małych ilościach, nawet raz do roku, mimo
        że jest naturalna.
        --
        "What's the goal? To get married? Yuck! Half of them end in divorce the other
        half end up with children."
        (z "Ally McBeal")
    • Barwniki naturalne na pewno są mniej szkodliwe, niż inne - choć zresztą teraz
      chemia jest obecna niemal wszędzie...


      --
      www.pizzozercy.pl - pizza online, porównaj pizzerie i zamów!
      • malpka-afrykanska napisała:

        > Barwniki naturalne na pewno są mniej szkodliwe, niż inne - choć zresztą teraz
        > chemia jest obecna niemal wszędzie...

        Nie do końca chodzi o szkodliwość, raczej o efekt kolorystyczny, jaki dają.
        --
        Julka Szkrab gotuje, my tłumaczymy. Przyłączysz się?
        julkaszkrab.blogspot.com/
        • Gość: senin IP: *.QLD.netspace.net.au 03.07.10, 00:28
          najlepszym ZIELONYM barwnikiem naturalnym sa liscie pandan(...owca?)
          uzywane do roznych potraw lacznie z ryzem sa tez skladnikiem wielu
          poludniowo-azjatyckich deserow

          np.
          en.wikipedia.org/wiki/Pandan_cake

          w sklepach azjatyckich z reguly sa dostepne polprodukty typu pasta z
          lisci, lub inny wyciag - dokladnych produktow nie znam, bo nie
          uzywam (wole swieze liscie),ale nijednokrotnie natknelam sie na
          sloiczki z takimi pastami w sklepach. warto chyba sprawdzic.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.