• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

maszyna do wyrabiania ciasta drożdżowego jaka? Dodaj do ulubionych

  • 18.08.10, 16:24
    Szukam alternatywy do KA i TM - na żaden z tych robotów mnie nie stać.

    Głownie chodzi mi o ugniatanie ciasta drożdżowego, ale jesli będą przystawki do siekania warzyw i przy okazji możliwość ubicia biszkoptu to czemu nie?

    Musi zajmować niewiele miejsca, bo mam krótki blat roboczy, na którym już stoi ekspres do kawy i stojak na noże;)

    Moje typy:
    1. Krups KA 850D (tiny.pl/h7k38) - nie mogę znaleźć opinii po polsku, znalazłam w Amazon.de, jest tam tyle samo bardzo dobrych opinii, co bardzo złych

    2. Kenwood - ale nie wiem który model, może coś podpowiecie :/
    może ten??? tiny.pl/h7k3v

    Z góry dziękuję za wszelkie rady, wiem, że jest forum o sprzęcie kuchennym, ale tam żywego ducha nie widać :(

    --
    Polska...
    Edytor zaawansowany
    • Gość: yśty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.10, 18:57
      KM010 Chef Titanium Kenwood
      Jeśli chcesz mieć sensowna,trwałą pomoc to musisz kupić mocnego robota(ten ma
      1400 Wat) z metalowymi mieszadłami. Wyrobisz ciasto chlebowe i
      drożdżowe,pasztety,ubijesz biszkopt,pianę,śmietanę,ukrecisz kremy,zmiksujesz
      przeciery,musy. Warzyw nie poszatkujesz. Jednak zajmuje trochę miejsca i
      obawiam się,że tych warunków(mało miejsca,moc i uniwersalność) nie
      pogodzisz. To co ma być przydatne musi być spore i solidne. Odradzam plastiki
      i odradzam słabsze roboty.Odradzam tez kupowanie zestawów bo są piekielnie
      drogie i zajmują dużo miejsca Lepiej poczekać,nazbierać i kupić raz a
      dobrze i tylko to co najczęściej używane.
      Ja zbierałem dwa lata. Teraz kręcę jednorazowo dwa kilogramy mąki i ubijam
      pianę z jednego białka.
      Możesz tez pokusić się o Boscha MUM 86A1 Prof.,ale i on zajmuje trochę
      miejsca.
      Bosch robi tez takie coś: BOSCH MEK7000,jest to robot chowany w szafce
      kuchennej.Jest on jednak o połowę słabszy.
      • 18.08.10, 23:22
        yśty ale Chef jest cenowo jak KA... a ona szuka tanszych opcji
        • 18.08.10, 23:29
          właśnie oglądałam filmik na YT z Kenem w roli głównej, super!
          ale cenowo zapora, chyba, że wezmę na raty...
          --
          Polska...
    • 18.08.10, 22:08
      Ja drożdżowe wyrabiam normalnie mikserem z kręconymi mieszadłami, ot takimi:
      www.sklepiki.pl/kategorie,3813,stoliki_rtv,st,3,il,10,so,nazwad.html
      Ciasta zawsze mi się udają! :)
      A biszkopt ubijam tymi zwykłymi mieszadłami :)
      • 18.08.10, 22:09
        No to Ci doradziłam ;)

        TYMI mieszadłami:
        www.zelmer.pl/gfx/zelmer/oferta_produktowa/pl/284/s380361559.jpg
        • 18.08.10, 22:22
          Nie wchodzi w rachubę, za mała moc i się przegrzewają. Ciasta na zakwasie ,
          ciężkiego tym nie zrobisz.
          yśty, dzięki, super te maszyny, ale dla mnie za duże, mam naprawdę mało miejsca
          na "wierzchu", coraz bardziej skłaniam się do zakupu modelu krups KA 850 D.
          Jest nieduży, zrobię drożdżowe z kilograma maki i ma metalowy hak do ugniatania,
          pozostałe też.
          W niemieckim Amazonie jest 20 opinii pozytywnych vs. 12 negatywnych, z czego
          połowa złych nic nowego nie wnosi do opinii o produkcie, po prostu "czarny pr".

          Martwi mnie tylko, że tego w ogóle nie ma na stronie producenta (niemieckiej),
          jest tylko na brytyjskiej, a u nas to tylko 1/3 oferty. Boję się, że może być
          problem z serwisem.
          --
          Polska...
    • Gość: harry IP: *.tpnet.pl 18.08.10, 23:15
      zasadniczo polecam cudo co się nazywa Thermomix.
      • 18.08.10, 23:28
        drogi harry,
        zasadniczo polecam czytanie ze zrozumieniem.
        mania, jesli chodzi ci glownie o wyrabianie, moze maszyna do chleba bylaby jakimms tanszym rozwiazaniem? np taka - jest dosc mocna i ma dobre opinie.
        a za reszte zaoszczedzonych pieniedzy kup sobie ten mikser. jest do niego przystawka szatkujaca.
        --
        How to Launch the Nex Big Thing
      • 18.08.10, 23:29
        Ja mam Kenwooda Chef Premier, 1000 W, daje radę i drozdzowym i zakwasowym. Juz
        trzeci rok, odpukac ;)
        --
        Hello. My name is Dorota and I'm a bakeoholic.
        moje SŁODKIE życie
        • 18.08.10, 23:40
          Dorotko, a masz nakładkę do siekania, bo widzę, że tam chyba można podłączyć
          food processor, od góry zdaje się
          --
          Polska...
          • 19.08.10, 00:22
            Mam do niego mikser taki dzban szklany i maszyne do lodów. Innych nie
            potrzebowałam, bo miałam w innym sprzęcie.
            Trzeba bardzo uważać przy kupnie Kenwooda, narobili tysiące typów i nie do
            każdego można dokupić wszystkie przystawki.
            --
            Hello. My name is Dorota and I'm a bakeoholic.
            moje SŁODKIE życie
            • 19.08.10, 10:35
              Dorotko, sorry, że Ci zawracam głowę: Twój Ken to klasa wyższa od linii Kenwood
              Prospero? Bo tyle tego narobili, że się gubię
              --
              Polska...
    • Gość: yśty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.10, 07:49
      1.Thermomix. Zadałem sobie trudu i przekopałem wszystko na temat tego
      urządzenia(pierwszy raz w życiu) .
      Nawet gdyby to kosztowało 600 złotych nie wydałbym i tych pieniędzy.
      Cena urządzenia jest dla mnie z sufitu.Połączenie malaksera z wagą i
      parowarem, z nędznym silnikiem , słabą grzałką i w nędznej
      obudowie,nafaszerowanej prztymuclami, z których każdy zepsuty blokuje do czasu
      wyremontowania całe urządzenie jest dla mnie nieporozumieniem.
      Proszę wybrać z najwyższej półki malakser,wagę i parowar i zestawić to
      cenowo. Wyjdzie trzy razy taniej przy absolutnie wyższej niezawodności i
      przydatności.
      2.Zero plastiku,chociażby był z kosmosu. Żaden plastik w mieszadle nie
      wytrzyma długo obciążeń przy ugniataniu ciasta chlebowego
      3.Zero plastiku przy obudowie i wewnątrz.Prędzej czy później coś nie
      wytrzyma. Polski malakser załatwił mi jeden orzeszek laskowy.Nabił się na nóż
      i zaczął trzeć o pojemnik. Wytopił w pojemniku pas,w wyniku czego pojemnik
      pękł,a potem zaklinował się na amen i szlag trafił silnik.
      4.Konstrukcja urządzenia ma być solidna. Wyrabianie na raz dwóch kilogramów
      mąki daje takie opory,że mój ciężki Kenwood aż podskakuje(akcja równa się
      reakcji)
      5. Mocny silnik to zapas mocy. Czasami coś nam odbije i próbujemy coś na
      siłę. Przy słabym silniku czy przekładni albo zagrzewa się i przepala silnik
      albo trzaskają plastikowe zęby w przekładni. Tak załatwiłem maszynkę do
      mięsa Zelmera usiłując zmielić zamrożony kawałek boczku. Teraz mam Brauna
      który pół świniaka mieli bez objawów grzania się.W środku 1200 Wat i
      metalowa przekładnia w metalowym korpusie.
      6.Kenwooda kupiłem bo był prawie singlowy na rynku. Cacuszkowato wyglądające KA
      były poza zasięgiem finansowym,a poza tym dla mnie były za słabe. Kenwood
      zajmuje prawie tyle samo miejsca co KA,ale sporo waży,a mieszadłami można
      wbijać ścianki Larsena.
      7.Jak dobrze się przyjrzeć, to Kenwood robi dwa trzy typy z różnymi
      konfiguracjami przystawek. Wybrałem typ najsilniejszy(w owym czasie) i nie
      zawracałem sobie głowy przystawkami bo są piekielnie drogie i piekielnie
      nieprzydatne. Z tego co wiem, to przystawki pasują do każdej jednostki bazowej.
      On ma cztery wyprowadzenia napędu i ponoć toto(przystawki) pasują do każdego
      modelu. Korciło mnie kupno przystawki do mielenia mięsa,ale kupiłem za prawie
      te same pieniądze całą maszynkę z własnym napędem.Jest bardziej mobilna.Potem
      kupiłem jakieś bajeranckie Ariette do warzyw,ale jest to
      włoskie,badziewiaste (patrz-plastikowe)i za słabe. Używam więc tarki i
      noża.Ziemniaki na placki trę w sokowirówce. Robi to idealnie.
      Nie kupiłem i nie kupię żadnej przystawki do Kenwooda bo jest to dla mnie
      zbędne.Po prostu obchodzę się tyle lat bez tych przystawek.
      8.Gdybym miał teraz kupować długo bym się zastanawiał-czy Bosch(ten prof.)czy
      Kenwood. Bosch jest mocniejszy i ciekawiej wygląda.
      9.Nie wchodziłbym w cokolwiek egzotycznego. Serwis to podstawa,ale najlepiej
      brać coś co się nie psuje, bo po prawdzie, nie ma tam co się popsuć( w
      porządnym robocie).
      Kupiłem odkurzacz,taki akumulatorowy,jako szczotkę. Kosztował ileś tam. Gdy
      wysiadły akumulatory serwisant dobrze mi doradził- wywal pan to,bo ja od pana
      wezmę za akumulatory tyle to a tyle,za robociznę tyle to a tyle,a na taksówki
      pan dołoży tyle,że za całość pan kupi nowy. I tak zrobiłem.
      • 19.08.10, 10:33
        właśnie do podobnych wniosków dochodzę, zwłaszcza w kwestii plastiku - mam
        pytanie o Kena: da się w tym ubić np. tylko dwa białka? Mam jeszcze mikser
        ręczny, ale tak z ciekawości pytam.
        Mnie by ewentualnie interesowała jeszcze przystawka do szatkowania warzyw, bo
        zawodowo muszę mieć sprawne, zdrowe i sprawne ręce, a jestem mistrzynią świata w
        rozcinaniu sobie rąk podczas krojenia :)
        dlatego pieczywo zawsze kupuję krojone :)
        ale jak patrzyłam, to przystawka do szatkowania kosztuje jakieś 60 Euro...
        --
        Polska...
        • 19.08.10, 10:36
          sorry, jestem zakręcona, o białku już było :)
          --
          Polska...
          • Gość: yśty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.10, 10:57
            eksperymentalnie ubiłem JEDNO białko. Twarde jak styropian 30tka.
            Co do warzyw to doradzam coś innego- Zelmer i Mulinex robią coś takiego:
            www.megamedia.pl/maszynka-do-mielenia-moulinex-me41113e-charlotte-hv4-z-zestawem-akcesoriow.php?off=9
            Przystawka do Kenwooda kosztuje tyle:
            www.megamedia.pl/przystawka-do-tarcia-siekania-krojenia-kenwood-a948a.php?off=91
            A robią to samo.
            • Gość: marciasek IP: *.ghnet.pl 20.08.10, 12:04
              z tym, maniu, że jeśli chodzi o mycie tychże przystawek szatkujących, nieważne
              czy boscha czy zelmera, również trzeba uważać na ręce bo one są naprawdę ostre :)
    • 20.08.10, 13:04
      Osobiscie moge polecic Kenwood, nie jest tak ladny jak KA, choc maja chyba
      podobny model, ale jest z cala pewnoscia bardzo dobry i spelnia swoje zadanie
      swietnie. Ja mam z metalowa miska duza, najwyzsza moca z oferowanych a z
      przystawek dokupilam urzadzenie do mielenia miesa. Siekaczy warzyw nie mam i nie
      uzywam, radze sobie nozem, uzywam blender itd. Hak wyrabia ciasta drozdzowe i
      chlebowe bez problemu, 2 bialka tez ubijesz. Jestem bardzo zadowolona z tego
      urzadzenia i nie umiem sobie wyobrazic mojej dzialanosci kulinarnej bez niego.
      • 20.08.10, 13:17
        Najma, Yśty, a jak ubijacie 1-2 białka to większość tego białka nie zostaje na
        ubijaczce? Od paru tygodni nowy Kenwood stoi na stole i tylko patrzę na niego z
        nieufnością, takie to wszystko wielkie. Ubijaczka ma wielkość moich dwóch pięści..
        • Gość: yśty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.10, 13:38
          musisz się przemóc i przełamać w sobie opory przed nieznanym. Wczoraj kupowałem
          jajka,najdroższe jakie były kosztowały 55 groszy. Jedno białko kosztuje nie
          więcej niż 30 groszy.Co Ci szkodzi spróbować.
          Ta miska i trzepaczka są tak dopasowane geometrycznie,że faktycznie nic z
          białka wodnistego nie zostaje.Na trzepaczce jest trochę białej piany,ale
          generalnie daje się całość strzepnąć do pojemnika.
          Odwagi.
          • 20.08.10, 13:51
            Ubijam bialka ,,baloon whisk''
            www.viewpointdirect.co.uk/kenwood-chef-balloon-whisk-attachment-234-p.asp
            jest duzy i ''gesty'', ma regulacje czyli zalaczony jest klucz, ktorym wysokosc
            mieszadel mozna regulowac, wlasnie po to aby ubic te dwa bialka, piana zostaje
            ale mozna ja bez problemu strzepnac.

            Lubie tez przezroczysta oslone na miske z klapka na otworze, bo podczas pracy
            nie kurzy sie np. maka czy chlapie itp.
            • 20.08.10, 15:03
              Dziękuję Wam za odpowiedzi :) w końcu trzeba się będzie przemóc i zacząć go używać.
            • Gość: Mania IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.08.10, 17:28
              Podaj proszę, jaki masz model i moc, bo Kenwood ma tyle tych robotów, że
              zgłupiałam. Do tego część modeli dostępna tylko w UK inne tylko w D
              • Gość: yśty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.10, 17:44
                www.kenwoodworld.com/pl-pl/Produkty/Miksery/
                tu znajdziesz wszystko co Cię interesuje.
                Mam Majora
                • Gość: Mania IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.08.10, 19:26
                  dziękuję bardzo - dziś obejrzawszy w sklepie plastikowe odpowiedniki z
                  cybertworzywa utwierdziłam się w tym, że będzie to Ken Chef lub Major, a co tam
                  wezmę na raty i mam nadzieję, że na lata
                  A propo's szatkowania - wstyd się przyznać, ale właśnie odnalazłam wkłady do
                  mojej maszynki do mięsa, kupiona 10 lat temu, a mieliłam w niej tylko okazyjnie
                  mięso i kiedy we wcześniejszym wątku podrzuciłeś mi link z alternatywą do
                  szatkowania, to sobie o nich przypomniałam :)

                  jeszcze raz dziękuję bardzo Tobie i wszystkim zaangażowanym w tym wątku
                  Forumowiczom :)
    • 21.08.10, 00:45
      Najtańszym rozwiązaniem będzie mąż. Taki przechodzony piekarz. W łapciach taki
      nie tylko ciasto drożdżowe wymiętoli jak trzeba. Bułeczki także, takie z
      przedziałkiem.

      Żarty żartami, ale ręką zagnieść można ciasto bez problemów. Jeśli szukasz do
      tego przede wszystkim maszyny, a nie pieczesz na skalę półprzemysłową, to po
      prostu nie kupuj, tylko zakasaj rękawy. I jechane!

      --
      To pisałam ja, Krysia2000, dumna posiadaczka KA.
      • Gość: robin IP: *.ksi-system.net 21.08.10, 06:36
        Witajcie-gdzie w Polsce moge kupić kenwooda-tak by przy okazji można było
        dopasować różne akcesoria?Proszę o polecenie sklepu-najlepiej w krakowie lub
        internetowego.Z góry dziekuję
        • Gość: yśty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.10, 11:17
          www.skapiec.pl/site/cat/301/filtr/_5700_0_0_0_0_0_0_0_0_0
      • 21.08.10, 10:51
        krysia2000 napisała:


        >
        Jeśli szukasz do tego przede wszystkim maszyny, a nie pieczesz na skalę
        półprzemysłową, to po prostu nie kupuj, tylko zakasaj rękawy. I jechane!


        Z calym szacunkiem, ale nie trzeba piec na skale polprzemyslowa, aby maszyna
        byla bardzo przydatna, nie chodzi tylko o zagniatanie ciast chlebowych,
        drozdzowych, na pizze itp. ale wszelkich innych, robienie kremow itd.,
        urzadzenie robi to perfekcyjnie, a zagniatac ciasto w rekach mozna, pewnie, tez
        niezle, ale po co sie meczyc, do tego jesli nie robi sie tego czesto to jest
        ryzyko, ze nie bedzie zrobione dobrze. To urzadzenie nadaje sie jak najbardziej
        do uzytku w domowej kuchni i przygotowywania wypiekow dla zwyklej rodziny, a jak
        ulatwia...
      • Gość: yśty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.10, 11:20
        witaj
        Jestem z Tobą,ale tylko połowicznie...
    • 31.08.10, 12:41
      Czy robiąc ciast ucierane, lub kruche dodajecie składniki jak w przepisie
      (żółtka z cukrem etc.) czy wrzucacie jak popadnie składniki i robot odwala robotę?
      Domyślam się, że biszkopt i ciasta z pianą z białek trzeba jednak robić etapowo
      dzięki za wskazówki
      --
      Polska...
      • 31.08.10, 13:49
        mania_28 napisała:

        > Czy robiąc ciast ucierane, lub kruche dodajecie składniki jak w przepisie
        > (żółtka z cukrem etc.) czy wrzucacie jak popadnie składniki i robot odwala robo
        > tę?
        > Domyślam się, że biszkopt i ciasta z pianą z białek trzeba jednak robić etapowo
        > dzięki za wskazówki

        Wszystko robisz etapami, jak w przepisie.
        --
        Hello. My name is Dorota and I'm a bakeoholic.
        moje SŁODKIE życie
      • Gość: yśty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.10, 13:51
        Ja zrezygnowałem z robienia innych ciast niż drożdżowe uznając,że są one
        najzdrowsze.W fazie gdzie należy utrzeć jaja z cukrem to nie daję mąki póki
        to się nie utrze.Po prostu cukier jest tak drobny,że proces jego roztarcia z
        dodatkiem mąki trwałby zbyt długo.Ale to żaden kłopot. Inne składniki daję
        jak leci,chyba,że chodzi o bakalie,które daje na końcu by się tylko
        wymieszały, a nie roztarły na proszek. Mąkę mieszam z czymś wilgotnym by nie
        fukała no i nie walę od razu najwyższych obrotów bo zdrowo można zaświnić
        kuchnię. Pojmiesz tą maszynę w try miga. Pozdrawiam
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.