takie, ktorych mieso samo "odchodzi od kosci" :)
no wlasnie jak je zrobic w piekarniku?
mam pod koniec miesiaca 6 a moze nawet 8 osob na obiado-kolacji. bedzie jakas przekaska, zupa z dyni, zeberka i cos na deser.
wczoraj zamarynowalam probnie 60 dag w sosie sojowym, miodzie, odrobinie czosnku, oleju i przyprawach po czym upieklam. smak bdb, miekkosc dostateczna :)
pieklam na blaszce w ok 190°, obrocilam po ok 25 min i pieklam dalsze ok 30 min.
domyslam sie, ze lepiej byloby je z poczatku przykryc aby sie poddusily, ale majac do zrobienia tyle porcji na raz nie wiem za bardzo jak. paczuszkiz folii odpadaja, tak duzych naczyn z przykrywka nie mam. bede potrzebowala pewnie nawet 2 blachy na tyle osob, wiec jak?
marynowany swinski boczek pieklam kiedys ok 5h w temp 130°. czy taki sam patent wypali z zeberkami?
chcialabym, aby byly bardzo soczyste i wrecz rozwalaly sie bez pomocy noza :)
aha, i po ile liczyc na twarz przyjmujac, ze zjedza przedtem przekaske i zupe?
z gory dziekuje
--
Gone
-
Liczyłabym 2-3 kostki na głowę.
Możesz najpierw je podsmażyć, a potem upiec.
Podsmaż żeberka, potem cebulę. Żeberka wrzuć do żaroodpornego naczynia, pokryj podsmażoną cebulą, na to wylej keczup wymieszany z miodem i upiecz.
--
Czepiam się. Bo lubię.
-
Hmm, ja piekłam 40 min (nie odwracając) i wyszły super mięciutkie, odchodzące od kości. Nawet moja 16 miesięczna córka nie miała z nimi problemu :)
fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,117767047.html
-
nie wiem jakie ty masz te zeberka, nasze to cieniutka warstwa miesiwa na klawiaturze, i trzeba delikatnie zeby nie wyszl;y twarde i suche. Ale do marynaty zawsze mozna dodac odrobine octu , nie pozostawia zadnego smaku a pieczen kruszeje .
Najpierw pieke na gas mark 7 aby zlapaly kolorek i ladny zapach , a potem przykrywam np folia do pieczenia i zmniejszam gas do 4. I do porzadanej miekkosci :-)
-
ja robie je tak:
swieze, rozmrozone zeberka , najpierw sciagam ze spodu zeberek blone, taka biala, wystarczy zlapac palcami rabek blony i pociagnac to ona sie sama odrywa, nastepnie obie strony posypoje przyprawami i sola , wkladam na blache do pieczenia, wlewam 1 szklanke zimnej wody, blache przykrywam folia aluminiowa i wstawiam do piekarnika na 200 stopni na 2 godziny, wychodza bardzo mieciutkie i zrumienione.
-
Marynuj w ulubionych ziołach, z dodatkiem sosu sojowego i 50- 100 ml żubrówki, turówki i.t.p
Możesz do marynaty zamiast żubrówki dodać czerwone wino i na noc do lodówki. Mięso może leżeć nawet 24 godz.
Ja robię tak, że mieszam majeranek, rozmaryn, tymianek,czosnek,pieprz śwież grubo mielony i sól z olejem z pestek i nacieram tym mięso. kawałki układam w jakimś naczyniu polewam resztą marynaty wymieszaną z żubrówką i po dość ścisłym ułożeniu przykrywam i wstawiam do lodówki. Co parę godzin przemieszam, żeby się dobrze i równomiernie marynowało.
Piekę w naczyniu żaro lub bezpośrednio na blasze. podlewam w trakcie pieczenia marynatą wymieszaną z piwem jasnym pełnym typu lager.
--
Jedzą, piją, lulki palą,
Tańce, hulanka, swawola;
Ledwie karczmy nie rozwalą,
Cha cha, chi chi, hejże, hola!
-
dziekuje wszystkim za rady, ale niestety mam dalej watpliwosci.
1. jak pisalam w pierwszym poscie, marynate mam i chcialabym zrobic je wlasnie w takiej a nie innej (sos sojowy, miod, przyprawa 5 smakow, imbir, czosnek, chili). mozliwe, ze dodam do niej teraz ocet ryzowy, co powinno uczynic w mysl waszych rad mieso bardziej kruche.
2. jak juz wyraznie pisalam, naczynie zaroodporne z przykrywka niestety odpada z powodu ilosci porcji. pozostaje blacha jesli nie wrecz dwie. najbardziej chcialabym moc sie nimi nie zajmowac po wrzuceniu do pieca, bo beda goscie a nie myslec, zeby podlewac itp :)
3. probowal ktos piec zeberka dlugo w niskiej temperaturze np 130°?
--
How to Launch the Nex Big Thing
-
Alkohol zmiekcza mieso.
Moze dodaj do marynaty wodki?
Noi jak ktos wyzej napisal - przykryj balache arkuszami folii, pewnie dwa na kazda trzeba. Pod koniec zdejmiesz i zrumienisz.
--
a moja mama zawsze mi powtarzala: 'maksiu, badz grzecznym kotkiem, bo odrodzisz sie czlowiekiem'
-
Zamarynuj je w czym chcesz, odcedź z marynaty (zachowaj ją) gotuj żeberka na parze jakieś 20, 25 minut, a potem zanurz ponownie w marynacie i daj do piekarnika na 200 stopni na 10/15 minut (aż się z wierzchu schrupczą) Wyjdą idealne bez pudła.
--
Czelabińskie kobiety są tak twarde, że rodzą swoje dzieci w poprzek...
-
To zalezy jakie beda te zeberka, czy takie z wieksza iloscia miesa tzw dicke rippe. Ja pieke takie krojone tak po 2 kostki, ulozone na duzej blaszce w temp 180 stopni przez 1,5 godziny, bez przykrywania, w polowie pieczenia przewracam. Mieso wychodzi bardzo soczyste i miekke, przez to ze zeberka sa wczesniej marynowane, a marynate robie podobna do Twojej.
-
dzieki, wyprobuje obie metody.
przy duzej ilosci pewnie patent z gotowaniem na parze bedzie sredni, ale w koncu nie ostatni raz bede je robic. no i szybciej beda gotowe.
juz widze, ze pare dni temu upieklam je w za wysokiej temperaturze.
--
How to Launch the Nex Big Thing
-
Ja postepuje wg przepisu Kuronia. Podgotowuje zeberka przez 20 min liczac od zawrzenia, z przyprawami, potemm klade na blasze , oblewam sosem bbq i pieke az sa miekkie, okolo 20-30 minut. Wychodza palce lizac:)
-
sposob sprawdzony na to aby mieso odchodzilo od kosci. Poporcjowane zeberka (na 2 lub moze 3 kosteczki) i przyprawione, zawinac w pergamin a potem w folie aluminiowa. I wrzucic na 180 stopni na 2 godziny. Ja je potem wrzucam na grilla aby je wybejcowac sosem bbq i troche poddymic. Tam tylko na 10 minut, najmniejszy ogien.
pzdr
bruner
-
Ja robie roznie, suche po chinsku i w sosie bbq tak jak Inna, tylko dlzuej gotuje, z roznymi przyprawami, potem do piekarnika polewam sosem pieke okolo pol godizny, jesli chcesz sos zredukowac wrzuc pod grilla na pare minut.
-
ja mam w piekarniku 2 blachy- głębszą i płytką. Żeberka i inne płaskie mięsa układam w głębszej wysmarowanej olejem i podlewam trochę wody. Przykrywam to płytką blachą odwróconą do góry dnem i piekę. Jak się za mało przyrumienią, to zdejmij górną blachę i zrumień przez jakieś 5 minut.
-
Ja piekę w ciężkim naczyniu pod szczelną pokrywką mniej więcej 2 godziny. Marynuję wcześniej w occie ryżowym, przyprawach i czosnku mniej więcej przez całą noc i potem do południa. Nie sądzę, że podsmażanie żeberek coś da. Tu przepis:
domekzpiernika.blox.pl/2010/11/Ostre-zeberka-na-slodko-kwasno-prawie-Nigelli.html