Dodaj do ulubionych

tradycyjny sernik krakowski

07.04.04, 17:55
Czy znacie przepis na taki sernik? Proszę.
Edytor zaawansowany
  • Gość: Linn IP: *.dialup.tiscali.it 08.04.04, 10:02
    Nie wiem, czy jest tradycyjny:
    www.kuchnia.3miasto.pl/4908.htm
  • speni 08.04.04, 10:32
    A czymże miałby się różnić od innych ? Każdy chyba robi wg. sobie znanych i
    wypróbowanych przepisów. Jestem Krakuską i powiem szczerze, że pierwszy raz
    słyszę tę nazwę.
  • kathy38 08.04.04, 11:15
    Sernikiem krakowskim nazywa się sernik na kruchyn spodzie i z kratką z ciasta
    na wierzchu.

    --
    Życie jest poszukiwaniem właściwej sygnaturki.
  • tynia3 08.04.04, 15:23
    Ha! Ja też z Krakowa ;-). A nazwa - oooooo - stara jak świat ;-). Pozdrawiam.
  • Gość: marcin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.04.04, 16:28
    "krakowski" to faktycznie na kruchym spodzie i z kratką na wierzchu. Spód
    najpierw trzeba podpiec, żeby nie nasiąknął.
    Ważniejszy jest jednak ser. Prawdziwy Krakusy to niby centusie, ale na serniku
    chyba nie oszczędzali - wszystkie ptradycyjne przepisy mówią o "krakowskim jako
    wyjątkowo bogatym. Proporcje mniej-więcej: 1,5 kg tłustego sera, 0,2 kg masła
    (nie margaryny), 12 jajek, 3 średnie, ugotowane w skorupkach ziemniaki, 1/4
    litra śmietanki 36%, 0,15 kg cukru pudru.
    Najpierw mielimy ser najmniej 3 razy, lub kupujemy zmielony (ale wtedy nie
    wiadomo jaki się kupi - czy nie będzie za mokry) i gotujemy ziemniaki.
    Ziemniaki gorące obieramy i przepuszczamy przez praskę albo przecieramy przez
    sito. Ubijamy/ucieramy żółtka (BEZ CUKRU!!!!!!!!), mieszamy z serem i piure
    ziemniaczanym, ubijamy białka, i śmietankę. Mieszamy masę serową z cukrem a
    następnie białkami i bitą śmietaną. Można dodać trochę rodzynek, i oczywiście
    aromaty - jakie lubimy. Całość wylewamy na podpieczony spód a na wierzchu
    układamy kratkę z wałeczków kruchego ciasta - układa się na ukos, czyli w romby.
    Sernik najlepiej piec w 170 stopniach, długo, aż w środku będzie na pewno
    dopieczony.
    W razie gdyby masa serowa zrobiła nam się za rzadka przez ser, to można dodać
    suchej kaszy manny - nigdy mąki zieniaczanej.
  • Gość: marcin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.04.04, 16:33
    zapomniałem!
    Po upieczeniu całość smaruje się lukrem albo - najlepiej - pędzelkiem moczonym
    w gorącej konfiturze morelowej - nabiera wtedy bardzo
    wykwintnego "wykończenia" - jak w najlepszych wiedeńskich cukierniach.
    PS. Przepraszam za błędy językowe w poprzednim poście.
  • Gość: ba IP: 5.2.* / *.chello.pl 08.04.04, 16:47
    przepis bardzo dobry. robie podobny ale w Krakowie mamy S E R O W I E C !!!!!
  • tynia3 09.04.04, 18:57
    Bardzo, bardzo dziękuję, szczególnie Marcinowi. Walczylam dziś całe
    przedpołudnie z rzeczonym serowcem i chyba się udał ;-). Mogę się odwdzięczyć
    przepisem na tradycyjny strudel wiedeński (jabłkowy, rzecz jasna, na ciepło). W
    sprawach kulinarnych zapraszam też na priv. Pozdrawiam życząc wesołych Świąt.
    Marta.
  • tralalumpek 09.04.04, 19:03
    tynia3 napisała:

    > Bardzo, bardzo dziękuję, szczególnie Marcinowi. Walczylam dziś całe
    > przedpołudnie z rzeczonym serowcem i chyba się udał ;-). Mogę się odwdzięczyć
    > przepisem na tradycyjny strudel wiedeński (jabłkowy, rzecz jasna, na ciepło).
    W
    >
    > sprawach kulinarnych zapraszam też na priv. Pozdrawiam życząc wesołych Świąt.
    > Marta.



    Ciekawa jestem jak robisz strudel wiedenski?
    --
    ________________________________________________________
    .
  • tynia3 09.04.04, 19:45
    ciasto:
    25 dkg mąki
    2 białka,
    woda,
    sól

    nadzienie:
    75 dkg jabłek (nie za mokrych i nie słodkich),
    konfitura z róży,
    masło - przynajmniej kostka,
    cukier,
    cynamon,
    bułka tarta

    Z mąki, białek, wody i szczypty soli zagniatam ciasto, nieco luźniejsze, niż na
    pierogi. Wyrabiam długo, aż pokażą się pęcherzyki powietrza na powierzchni.
    Odstawiam przykryte w misce talerzykiem na 2h w ciepłe miejsce. Na dużym stole
    rozkładam prześcieradło i posupuję je mąką. Wukładam na nie ciasto,
    rozwałkowuję nie dociskając zbyt mocno do płótna, żeby nie przykleić. Następnie
    wkładam pod ciasto dłonie i delikatnie palcami rozciagam je na grubość prawie
    że pergaminu. Trzeba to robić ostrożnie, bo ciasto nie może się dziurawić, a
    jednocześnie sprawnie, bo szybko obsycha ;-). Na rozciągnięte i posypane tartą
    bułką ciasto wykładam uprzednio poszatkowane NA CIENKIE PLASTERKI jabłka (grube
    przy zwijaniu przedzurawią ciasto). Posypuję cukrem i cynamonem, układam
    kawałeczki konfitury różanej (najlepiej płatków) i na cieniutkie plasterki
    cięte masło. Wszystko zwijam przy pomocy płótna, dzielę na części i przekładam
    do wąskich, wyłożonych papierem i wysmarowanych masłem foremek, żeby szczelnie
    przylegało brzegami. Na górę daję płatki masła. Ciasto jest gotowe, gdy góra
    uzyska złoty kolor. Piecze się je w 200 st. Podaje na ciepło, można odgrzewać
    wielokrotnie. Smacznego.
  • tynia3 10.04.04, 10:11
    A! Zapomniałam, koniecznie do środka siekane orzech włoskie. Sporo, ale żeby
    nie zabiły smaku jabłek. Posypujemy ciasto cukrem pudrem. Kroimy na ok. 2cm
    plastry.
  • Gość: marcin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.04, 13:23
    Dzieki Ci ogromne!!!
    Do tej pory w durnowaty sposob stosowalem sie do opcji przygotowywania ciasta
    strudlowego z calych jajek!
    Oświecilas mnie! Dzieki wielkie raz jeszcze!!!!!!!
    Życzonka poświąteczne!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka