co robię nie tak? najzwyklejsza pierś z kurczaka Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Umiem gotować i piec różne rzeczy ... ALe nie umiem smażyć! Wszelkie próby czegoś w panierce kończą się katastrofą, kilka prób schabowego (dobrze, że rzadko je jem) była porażką, a wczoraj zepsułam nawet najnormalniejszy filet w kurczaka, który przecież przyrządzają dzieci w pierwszych klasach szkoły podstawowej.
    Zawsze się boję, że mięsa nie dosmażam, a wydaje mi się, że smaże dużo dłużej niż moja mama. W efekcie mam okropny zwyczaj ciapania w tym mięsiwie, patrzenia, czy już doszło, stwierdzania, że jest jeszcze surowe i wysmażania je na przypalony suchy wiór.
    Poproszę zatem o wytłumaczenie jak przedszkolakowi poszczególnych kroków obróbki takiego fileciku, zaczynam podejrzewać, że robię coś źle już na początku.
    WIęc kupujemy, oplukujemy, wyszuszamy, marynujemy - acha i jak kroimy? w poprzek mięska? W paski? Roztłuc je potem do kotletowatości czy zostawić? Podczas smażenia przykrywać? Dolewać czegoś? Obracać raz czy dwa razy? Itd... pytań jest wiele. Z góry dzięki
    • * grubosc kotleta zalezy od ciebie, ale wazne jest, zeby byl rownej grubosci (bo wlasnie nierowny i zupelnie nie rozklepany kotlet generuje jakiestam ryzyko niedopieczenia). Jedna piers (tzn jedno 'skrzydlo') rozcinam wzdluznie na pol i to klepie tak, zeby byly rownej grubosci. Podluzny nieduzy luzniejszy fragment miesa, przpominajacy mini-poledwiczke zachowuje na inne okazje (jest bardzo delikatna i smaczna, szkoda jej na panierke - zamrazam, az zbierze sie ich kilka).

      * marynowac najlepiej w maslance, chociaz mozna w czymkolwiek (nawet samej golej wodzie z sola) plus ulubione ziola i przyprawy (estragnon, prowansalskie, szalwia, rozmaryn, tymianek, curry, papryke, czosnek itd itd)

      *ja panieruje w mace (na goly kotlet), potem jajku i bulce, bo chlop lubi duzo panierki (do panierki tez mozna dodac rozne ziola). Gruba panierka zabezpiecza tez do pewnego stopnia wilgoc w miesie - nawet, jesli sie troche dluzej posmazy, wiora nie bedzie (chyba ze sie posmazy duzo dluzej). Nic nie dolewam podczas smazenia, bo to by sprawilo, ze panierka by sie zrobila obslizgla.

      * smazy sie piers krotko - jest gotowa, kiedy panierka z obu stron sie zezloci. To sie robi na oko i mysle, ze najlatwiej jest sie tego nauczyc, smazac piers kurczaka bez panierki. Szybko zyskasz wyczucie.


      --
      Żona pierze, gotuje, sprząta, robi zakupy i opiekuje się dziećmi, mąż wbija gwoździe, pilnuje domostwa przed niedźwiedziami i zombie oraz zdobywa żywność na polowaniu.
    • Gość: EDEK IP: *.w109-212.abo.wanadoo.fr 21.11.10, 21:53
      lola -li ,moj szybki przepis za ktorym dzieci piszcza ze szczescia ,filety z kurczaka kroje na cienkie i krotkie paseczki ,obsmazam na lyzce masla na zloty kolor ,( zalewam do przykrycia miesa )dobra wiejska smietana lub tlusta ze sklepu z kostka bulionowa (pozniej dosolic jesli zachodzi potrzeba) doprowadzic do wrzenia -a nie zagotowania na 10 min ,dodac 1-2 lyzeczki curry i wcisnac maly zabek czosnku , koniec roboty ,podawac z goracym ryzem,,,, ,panierka wciaga tone tluszczu podczas smazenia i musisz sie z tym paprac ,czas przygotowania i podania calego pysznego posilku ,gora 25 min -- chlop gotuje krocej i nie cuduje tracac niepotrzebnie czas ,smacznego
    • Gość: yśty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.10, 22:32
      to procesy fizyczne i chemiczne. Ich rolą jest nadać obrabianemu towarowi smak, a przede wszystkim uczynić mięso(bo o nim najczęściej mowa) zjadliwym i zdrowym.Mięso winno być ugotowane,bo obojętnie co byśmy nie robili(smażenie,gotowanie,duszenie,wędzenie) musimy doprowadzic do ścięcia białka.Mięso musi nabrać oczekiwanego smaku,kruchości.Cała reszta jest zabawą w nadawanie potrawie smaku.(Pomijam smażenie na pólkrwisto, bo to jedna z form obróbki,pozostałość po czasach wampiryzmu i hrabiego Drakuli.
      W pierwszej fazie musimy zatrzymać smak,by nie wyciekł wszelkimi dziurami z obrabianego mięsa.Sosy są tylko otoczką,smak uzyskujemy z płynów ustrojowych.Stąd w pierwszej fazie mieso smażone musi byc potraktowane wysoką temperaturą.Nie ma znaczenia jak przygotowujesz mieso do smażenia(marynowanie,obijanie ,panierowanie itp). Plaster mięsa kładziesz na gorącą patelnię na mocno rozgrzany tłuszcz. Szybko rumienisz go z jednej strony,obracasz na drugą stronę i obniżasz temperaturę , a patelnię przykrywasz . Jak mięso obrócisz strona niepodsmażoną i tak trafi na jeszcze gorącą patelnie do goracego tłuszczu. Białko powierzchniowo zetnie się i płat mięsa zamknie się. W tym czasie temperatura w patelni spada,wilgotność wzrasta(dzięki pokrywce) i teraz zaczyna się gotowanie mięsa w środku kotletu. Tu juz musisz kierować sie wyczuciem i doświadczeniem. Nic się nie stanie jak na początku kotletowej wojny jeden kotlet potraktujesz doświadczalnie i co jakis czas odkroisz z niego kawałek by zobaczyc czy mięso nie jest w srodku surowe,czy jest soczyste.Jak jest ugotowane(tak to sie nazywa,mięso gotuje się we własnych sokach i płynach ustrojowych) zdejmujesz pokrywkę,podnosisz temperaturę pod patelnią i obsuszasz kotlet po obu stronach tak, by panierka stała się trzeszcząca w zębach(dosmażając powierzchniowo). I to cała filozofia. Im grubszy kotlet tym niektóre procesy dłużej trwaja,ale generalnie kurzęcina smaży się bardzo szybko
      • Gość: yśty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.10, 22:40
        to było uproszczenie tematu poprzez stwierdzenie,że musi byc białko ugotowane. Można też konserwować mięso poprzez marynowanie,wędzenie na zimno,liofilizacje,suszenie,solenie, itd.Tak przygotowane produkty tez nadaja się do jedzenia(czasami tylko żucia)
      • Gość: Monika IP: *.pr1-nat.espol.com.pl 11.03.11, 20:12
        !!!! TAK !!! w końcu rzeczowa informacja! Która już samą logiką wypowiedzi mnie przekonała. Poparta rzeczowym argumentem. No ale przede wszystkim po prostu skuteczna. Właśnie po raz pierwszy wyszłam zwycięsko ze starcia z kawałkami piersi kurczaka smażonymi. Banalnie prosta potrawa - kurczak + sos + makaron albo ryż albo kasza i nawet jeśli sos będzie genialny, nic nie zepsuje całości tak, jak wysuszony na wiór kawałek kurczaczka....ale tym razem się udało....:) soczyste kawałki kurczaczka!....wrzucamy na bardzo rozgrzany tłuszcz, żeby się ścięło białko z wierzchu, obracamy szybciutko kawałeczki i przykrywamy przykrywką. Mięsko jest białe, ale prześwituje na różowo surowe w środku. Po przykryciu i zmniejszeniu gazu zaczyna się "pocić" i już widać, że będzie soczyste. Dziękuję za mądrą radę :):)
    • Gość: aqua48 IP: 77.236.26.* 21.11.10, 22:37
      Filet z kurczaka możesz przecież upiec w piekarniku jeśli pieczenie Ci lepiej wychodzi. Panierowany. Nie musisz babrać się z patelnią. Rozumiem cię dobrze, bo ja piekę i smażę z zamkniętymi oczami, z jednym jedynym wyjątkiem. Nie potrafię usmażyć karpia wigilijnego. Robię go w galarecie i po żydowsku i wychodzi, ale smażony przerasta moje możliwości. Łosoś wychodzi doskonały, pstrąg wychodzi, tilapia, panga i inne takie, a ten drań karp zaciął mi się. I też nie wiem dlaczego. Może serca brak?
      • Problem lezy w twojej glowie i byc moze braku doswiadczenia. Drob czy to gotowany, czy smazony/duszony/pieczony jest gotowy raczej w krotkim czasie. Czas przygotowania bedzie sie roznil bo wiecej czasu potrzeba na upieczenie kurczaka w calosci niz usmazenia filetow z piersi do tego rozbitych.
        Lekko rozbity filet z kurczaka mozna opanierowac czyli maka/jajko/bulka plus dodatki smakowe w postaci ziol/przypraw i wrzucic na srednio rozgrzany tluszcz, ja smaze drob na masle klarowanym, smazyc z kazdej strony kilka miniut az zrumieni sie, pod koniec mozna zwiekszyc temperature i smazyc krotko w celu uzyskania ciemniejszego koloru jak kto lubi. Nie trzeba dlubac w miesie na patelni, jesli masz watpliwosci mozna po usmazeniu przekroic kawalek i sprawdzic za pomoca wzroku ocenic lub posmakowac, dosmazyc na srednim ogniu w razie potrzeby, mi sie nie zdarzyla.:)

        Sposob ysty to bardziej duszenie niz smazenie.
        • > Sposob ysty to bardziej duszenie niz smazenie.

          Moim zdaniem jednak smażenie, przecież tylko na krótki czas trwa duszenie pod pokrywką, za to daje to lepszy efekt niż smażenie cały czas "na wierzchu" - mięso jest bardziej soczyste i "puchate".
    • Gość: wuwu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.10, 08:16
      Zamarynowane piersi kroję jak mi się zachce ale na ogół z jednej piersi robię 4 małe kotleciki. Pierś krojona wzdłuż na pół i jeszcze raz na pół. Później obtaczam w mące, jajku i na koniec w zależności od tego co ma być w bułce tartej albo w bułce tartej zmieszanej z przyprawami, albo bułce tartej zmieszanej z ziarnami, zmiażdżonymi orzechami i czym dusza zapragnie.

      Jeśli kotlety są niewielkie i nie są grube, to rozgrzewam na patelni dość sporo oleju, jak jest mocno rozgrzany, to układam kurczaka (on się szybko złoci), przekręcam na 2 stronę i zmniejszam ogień do minimum, a patelnię przykrywam na chwilę pokrywką. I już.

      Jak kurczak jest gruby, to rezygnując z chrupiącej panierki po obsmażeniu jednej strony kotlety podlewam sporą ilością wody i przykrywam pokrywką - duszę ok 25 minut na minimalnym ogniu. Ale już wtedy nie męczę ich przekręcaniem.
      Powodzenia!
    • Gość portalu: lola-li napisał(a):

      > WIęc kupujemy, oplukujemy, wyszuszamy, marynujemy - acha i jak kroimy? w poprze
      > k mięska? W paski? Roztłuc je potem do kotletowatości czy zostawić? Podczas sma
      > żenia przykrywać? Dolewać czegoś? Obracać raz czy dwa razy? Itd... pytań jest w
      > iele

      o zgrozo!
      nigdy kupionego miesa nie myje
      (wyjatek mieso z koscia do gotowania),
      jezeli kotlety to lekko zplaszczone
      ich nie marynuje,
      bo jajko z przyprawami,do buleczki tartej
      i na patelnie(latwiej we fryterce)
      panierka wtedy wspaniala,
      przykrywanie czegos z panierka
      to sie ja rujnuje,powstaje wilgotnosc,
      tyle co do panierki
      bo to mialas na mysli,
      oczywiscie jest setki przepisow
    • mam wrazenie, ze to niestey kwestia wyczucia
      trzeba zepsuc kilka, zeby nabrac wprawy
      ja mam zazwyczaj problem z miesami w panierce - wysmazam je zanadto, wiec rezygnuje z panierki
      jesli boisz sie niedosmazonego kurczaka - rob ciensze kotlety
      kurczak dosc szybko sie dosmaza

      wolowine lubie krwista, wiec nie mam z nia problemu

      wieprzowinie robie od wielkiego dzwonu, bo mam tendencje do "mordowania" schabowych


      możesz sprobowac obsmazyc kotlet a potem wstawic do piekarnika zeby "doszedl"
      --
      Niebo w gębie
    • Naprawdę, nie możesz wreszcie dać spokoju tym zwierzakom i musisz je zabijać, piec i zjadać?

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.